Technics SA GX370 nie włącza się

Serwis telewizorów, odbiorników radiowych, wzmacniaczy, magnetowidów oraz innych urządzeń elektronicznych.
Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Technics SA GX370 nie włącza się

Post autor: matrix » 20 sty 2012, 17:28

Słuchajcie moi kochani, mam drobny kłopocik. Kupiłem za śmieszne pieniądze uszkodzony amplituner Technics SA GX-370. Nie mogąc znaleźć całej serwisówki od tego modelu ściągnąłem od SA GX-350 bo mam nadzieję że będą prawie identyczne.

Amplituner nie włącza się więc podejrzewam sekcję zasilania. Na wyjściu transormatora standby jest zasilanie więc trzeba szukać nieco dalej. Poniżej zapodaję kawałek schematu. Jest to sekcja zasilania standby. Pomożecie delikatnie?

Na wyjściu Q752 jest napięcie zasilania na poziomie ~17V, natomiast nie przychodzi poziom wysoki na wejście Q751.

Obrazek

Jony130
Moderator
Posty: 3148
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 20 sty 2012, 18:21

Moim zdanie za wysokie te napięcie (17V) przecież ono ma zasilać uC.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 20 sty 2012, 19:20

Jony130 pisze:Moim zdanie za wysokie te napięcie (17V) przecież ono ma zasilać uC.
Faktycznie, nawet na schemacie napisane bodajże 6,1V.

Dalej jest kondzio z tego co widzę 10V/100uF i w szeregu dławik 100uH. A może mój miernik źle zmierzył? Bo mam zwykły BUZ 830. Zaraz zmierzę jeszcze raz. Gdyby było tam napięcie 17V i kondziołek na 10V to raczej szlag by go trafił.

Po powyższym dławiku jest jeszcze jeden dławik i dioda w szeregu i wchodzi to na jedno zasilanie procka a równolegle do tego jest dioda i kondzio filtrujący i wchodzi na drugie zasilanie.

EDYTA:
Rzeczywiście na tym wyjściu jest zasilanie i to dokładnie 17,95V. Tyle pokazuje mój prosty miernik. Więc gdzieś wcześniej zdaje się padła dioda zenera? Jest jakaś w obwodzie bazy tranzystora Q756 zdaje się.

EDYTA 2:
Po przeanalizowaniu płytki w moim amplitunerze i spojrzeniu na schemat ideowy modelu SA GX-350 wnioskuję że te modele nie są w pełni identyczne. U mnie zasilanie wychodzi z diod prostowniczych bezpośrednio na przewód paskowy i dalej idzie na płytę główną a na schemacie jest stabilizacja. Muszę szukać serwisówki konkretnie od mojego modelu.

Pomóżcie w jej znalezieniu. Bo jeśli na przykład wierzyć tej stronie elektrody

http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic348316.html

to do tego modelu nie ma dedykowanego schematu serwisowego.

Jony130
Moderator
Posty: 3148
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 20 sty 2012, 22:02

Tu masz ładny schemat SA-GX470 gdzie można wyczytać napięcia.
http://www.download-service-manuals.com ... s-1626.pdf

Dodatkowo znalazłem skróconą serwisówkę do SA GX370 gdzie jest napisane, że pełny schemat jest w SA-GX470.
Obrazek

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 20 sty 2012, 22:16

Jony130 pisze:Tu masz ładny schemat SA-GX470 gdzie można wyczytać napięcia.
http://www.download-service-manuals.com ... s-1626.pdf

Dodatkowo znalazłem skróconą serwisówkę do SA GX370 gdzie jest napisane, że pełny schemat jest w SA-GX470.
[url=http://obrazki.elektroda.pl/6419577600_ ... _thumb.jpg]Obrazek[/url]
No już właśnie ściągnąłem całą serwisówkę od GX470. Będę studiował. Ale już na wstępie jeśli dobrze mi mierzy miernik to mam za wysokie napięcie na wyjściu z diod prostowniczych. Powinno być max 10,7V a ja mam tam po ostatnim pomiarze 18V.

EDYTKA:
Napięcia na wejściu w sumie nie są tak bardzo ważne. Na odpowiednim wyjściu tranzystora stabilizującego mam tyle ile powinienem mieć czyli około 5,5V a sam tranzystor się nie grzeje. Ale znalazłem przyczynę i teraz będę siedział długo i naprawiał.

W trakcie analizy i szukania gdzie wchodzi napięcie zasilania gdzieś po drodze ono mi zgięło. I się zastanawiałem czemu na połączeniu płyty przedniej z bazową jeszcze napięcie mam, ale już na następnym elemencie tego napięcia nie ma. Co się okazało? Przednia płyta jest pęknięta na dość znacznym odcinku.

Czeka mnie delikatna praca polegająca na połączeniu pęknięcia. Macie jakieś sugestie żeby to było wytrzymałe połączenie? Chodzi o połączenie samego laminatu, bo ścieżki trzeba będzie lutować.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 21 sty 2012, 0:16

Jeżeli to jest możliwe to możesz wzmocnić płytę kolejną warstwą laminatu. Po wytrawieniu zostanie goła płytka, którą można przymocować na klej lub na śrubki. Klej to najlepiej żywica epoksydowa. Powierzchnie trzeba wtedy odtłuścić i zmatowić papierem ściernym. Żeby mocować na śrubki to musisz mieć dużo miejsca, a z tym bywa różnie. Co do naprawy ścieżek to jest specjalny lakier do takich napraw, nie wiem w jakim to jest stanie, ale równie dobrze możesz zdrapać warstwę ochronną. Oczyścić papierem ściernym 1000 do 1200 i dać gruuubo cyny.

Chodzi mi o takie maleństwa - raczej ciężko je kupić w normalnym sklepie

http://www.optykon.pl/hurtownia/sruby-n ... tml?page=5

Normalnie można kupić od 3 mm, więc to raczej musiało by być miejsce gdzie nie ma elementów, albo są od spodu.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 21 sty 2012, 11:12

Nie jest tak że to zupełnie jest urwane. Razem to się trzyma. Chodziło mi żeby to tylko wzmocnić. W sumie jak tylko polutuję ze sobą odpowiednie ścieżki to też powinno być ok bo całość trzyma się na śrubach przedniego panelu.

Awatar użytkownika
kris74
Użytkownik
Posty: 270
Rejestracja: 16 sie 2006, 17:36
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Post autor: kris74 » 21 sty 2012, 13:30

Zrobiłbym tak, jak miejsce na płytce na brzegach, to z 4 cm pasków laminatu, ale stroną pozbawioną miedzi przykleiłbym do płytek aby ładnie się razem trzymały, ale przed tym, usunąłbym lakier ze ścieżek i po cynował, następnie po złączeniu i przyklejeniu na klej epoksydowy tych pasków, ze średnio grubego drutu miedzianego zrobiłbym krótkie odcinki, które oczywiście bym po cynował i potem posłużyły by do połączenia uszkodzonych ścieżek.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 21 sty 2012, 13:51

Samo polutowanie ścieżek nie wystarczy. To już lepiej zrobić mosty z drutu miedzianego z niewielkim zapasem - będą pracowały razem z PCB. Płyta jest obciążona przez elementy poza tym pracuje pod wpływem zmieniającej się temperatury, więc ścieżki mogą znowu popękać. No chyba, że to robota serwisowa i sprzęt ma za jakiś czas wrócić na kolejną naprawę. :mrgreen:

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 21 sty 2012, 15:17

Na dole postu kolejny EDIT 28.01.2012 godz 11:03:
kris74 pisze:Zrobiłbym tak, jak miejsce na płytce na brzegach, to z 4 cm pasków laminatu, ale stroną pozbawioną miedzi przykleiłbym do płytek aby ładnie się razem trzymały
Podsunąłeś mi tym opisem drogi Krzyśku pomysł. Mam nadzieję że będzie dość miejsca.
e-lektryk pisze:No chyba, że to robota serwisowa i sprzęt ma za jakiś czas wrócić na kolejną naprawę.
Nie, nie robota serwisowa. Za psie pieniądze kupiłem amplituner dla siebie bo poczułem sentyment do "starego" sprzętu Technics'a. Mam porządny odtwarzacz CD, który czyta nawet mocno porysowane płyty, bardzo dobrego decka dwukasetowego z autoreversem i przyszedł czas na amplituner.

Co do ścieżek i samej płytki, to myślałem o tym by wzmocnić nieco płytkę a przerwane ścieżki złączyć srebrzanką lub cienkim drutem miedzianym. Ścieżek do połączenia będzie sporo w tym czasem trafią się że ta sama ścieżka pęknięta jest w dwóch miejscach.

Aktualnie przeżywam taką nostalgię do dawnego nośnika jakim jest kaseta magnetofonowa, a że zawsze uwielbiałem sprzęt Technics'a to postanowiłem skompletować klocki o szerokości ~44cm.

Poza tym w domu mam kino domowe LG ale w zestawie combo. Do kina domowego się nadaje, ale do słuchania muzy za skarby świata.

Czuję jeszcze sentyment do Fiata 126p, ale to nie forum o samochodach i kupić za małe pieniądze teraz maluszka niemalże graniczy z cudem.

EDIT 22.01.2012 godz. 19:10:
W sumie polutowałem i się uruchomił i nawet dźwięk jest, ale...
Albo coś polutowałem źle, albo czegoś nie dolutowałem i nie wszystkie przyciski spełniają swoje funkcje. Na przykład nie działa przycisk włączania a tuner włącza się przyciskiem DIRECT TUNING. Jeszcze kilka innych przycisków zmieniło swoje funkcje.

Muszę dobrze przepatrzeć czy wszystko jest polutowane.

EDIT 22.01.2012 godz. 19:30:
Przepatrzyłem wszystko dokładnie i okazało się że machnąłem małe zwarcie. Po usunięciu owego zwarcia wszystko działa jak należy. Chwała serwisówkom.

EDIT 28.01.2012 godz 11:03:
Chyba znam już historię tego amplitunera. Ktoś go rozkładał i zniszczył płytkę panelu przedniego bo chciał go naprawić. Jak po mojej naprawie włączyłem go i trochę poczekałem to się okazało że na lcd wyskakuje OVERLOAD i w takim stanie już zostaje.

Posprawdzałem napięcia na wyjściach końcówek mocy i na żadnej nie ma napięcia wyższego niż 0,3V co jest zgodne ze schematem jaki posiadam, oczywiście mierzone moim słabym miernikiem BUZ830.

Żeby ktoś choć powiedział z czym wiąże się kod błędu OVERLOAD (zdaje się przeciążenie?)
Bo kody typu F70 czy F61 mam.

Zauważyłem też że jak postoi trochę dłużej to jakby ostygł jakiś element i wszystko działa jak trzeba.

EDIT 28.01.2012 godz 17:42:
Nie wiem czy znalazłem przyczynę, ale na pewno na coś wpadłem. Jak wstawiam miernik między bazę tranzystora Q708 a masę układu czyli przykładam jakąś rezystancję (miernika) to amplituner załącza się na jakiś czas. Czy oznaczało by to że dioda D708 nie trzyma parametrów? Lub gdy się nagrzewa to przestaje pełnić funkcję stabilizacyjną?
Załączniki
wstawiam miernik.png

Lukas87
-
Posty: 9
Rejestracja: 20 sty 2012, 21:30
Lokalizacja: SMI

Post autor: Lukas87 » 28 sty 2012, 23:21

spróbuj pomierzyć napięcia zgodnie z schematem czy odbiegają zawsze zenerke można wymienić MA4150MTA firmy panasonic tylko poszukać odpowiednika

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 28 sty 2012, 23:34

Nie. Od czego masz palce? Tam jest bezpieczne napięcie więc możesz palcem dotkąć diodę czy się nie grzeje. Dioda może być uszkodzona. Na wejściu tranzystora masz to napięcie co trzeba? Jakie masz napięcie na wyjściu? Równie dobrze problemem może być drugi tranzystor lub ECD z dołu schematu.

Jony130
Moderator
Posty: 3148
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 28 sty 2012, 23:39

I na stronie 12 w serwisowe od GX470 masz opisane co powoduje OVERLOAD.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 29 sty 2012, 11:46

e-lektryk pisze:Od czego masz palce? Tam jest bezpieczne napięcie więc możesz palcem dotkąć diodę czy się nie grzeje. Dioda może być uszkodzona.
Nie dostanę się tam palcem bo za mało miejsca. Przydał by się termometr zdalny.
e-lektryk pisze:Na wejściu tranzystora masz to napięcie co trzeba? Jakie masz napięcie na wyjściu?
Z napięciami wszystko jest w porządku poza sytuacją kiedy sprzęt się wyłączy.
Jony130 pisze:I na stronie 12 w serwisowe od GX470 masz opisane co powoduje OVERLOAD.
Rozebrałem sekcję zasilania, posprawdzałem napięcia, wszystko ok. Posprawdzałem wszystko co opisane na stronie 12 manual service. Wentylator troszkę się zacinał, ale nie miało to wpływu bo po złożeniu nadal czasem się wyłącza.

Obstawiam tą diodę zenera. Pewnie nie trzyma parametrów i co pewien nieregularny odcinek czasu wyłącza amplituner i natychmiast go włącza. To jest dioda na 15V. Będę musiał kupić i wymienić, zobaczymy. Zenerka to niewielki wydatek więc jeśli to nie ona to będę szukał dalej.

EDIT 29.01.2012 godz. 11:54
Amplituner trochę zachowuje się jakby gdzieś miał zimny lut, bo dziecko zaczęło mi skakać po podłodze tańcząc w rytm muzy i amplituner zaczął się wyłączać. Po czym ja puknąłem w obudowę i wyłączył się na dobre ukazując na wyświetlaczu przepiękny napis OVERLOAD. Z tym że jak przykładam miernik ustawiony na pomiar do 200V w miejscu gdzie pokazywałem wyżej to po chwili się włącza i włączony jest póki trzymam miernik co wskazuje na to że miernikiem wysterowuję tranzystor Q708 zastępując tym samym diodę zenera D708.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 29 sty 2012, 15:53

To zacznij od poprawy lutowania. Zenerka jest tylko jednym z elementów tego układu. Rozumiem, że napięcia zailania sprawdzałeś także po wyłączeniu się urządzenia?

ODPOWIEDZ