Wzmacniacz gitarowy LABOGA VMOS J50K135 - naprawa
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Wzmacniacz gitarowy LABOGA VMOS J50K135 - naprawa
Witam,
Trafił do mnie do naprawy wzmacniacz gitarowy LABOGA VMOS J50K135. Do tej pory ustaliłem, że popaliło się kilka rezystorów oraz tranzystory w końcówce mocy. Problemem jest fakt, że o ile wartości rezystorów są podane na płytce, o tyle na tranzystorach nie ma żadnych oznaczeń (prawdopodobnie zostały starte przez producenta). Udało mi się jedynie ustalić, że są to tranzystory produkcji TOSHIBA w obudowie 2-21F2A, n-p-n (opis na płytce). Dwa takie tranzystory n-p-n pracują równolegle, w układzie komplementarnym do dwóch tranzystorów p-n-p połączonych również równolegle (rodzaj obudowy taki sam).
Jeśli macie jakieś informacje na temat tego wzmacniacza lub jakieś sugestie co do tego, jakie tranzystory mogę spróbować zastosować, to proszę o info.
Z góry dzięki za pomoc!
Trafił do mnie do naprawy wzmacniacz gitarowy LABOGA VMOS J50K135. Do tej pory ustaliłem, że popaliło się kilka rezystorów oraz tranzystory w końcówce mocy. Problemem jest fakt, że o ile wartości rezystorów są podane na płytce, o tyle na tranzystorach nie ma żadnych oznaczeń (prawdopodobnie zostały starte przez producenta). Udało mi się jedynie ustalić, że są to tranzystory produkcji TOSHIBA w obudowie 2-21F2A, n-p-n (opis na płytce). Dwa takie tranzystory n-p-n pracują równolegle, w układzie komplementarnym do dwóch tranzystorów p-n-p połączonych również równolegle (rodzaj obudowy taki sam).
Jeśli macie jakieś informacje na temat tego wzmacniacza lub jakieś sugestie co do tego, jakie tranzystory mogę spróbować zastosować, to proszę o info.
Z góry dzięki za pomoc!
możesz się zwrócić do producenta o podanie albo schematu albo przynajmniej typu tranzystorów. z autopsji wiem że raczej niechętnie pomagają ale jak ładnie poprosisz to może coś się uda. w necie raczej schematu nie znajdziesz a jeśli się nie uda ustal m niej więcej jakie mogłyby tam pracować tranzystory i co było powodem usterki chociaż ja przypuszczam że po prostu za wysoka temperatura. niestety wzmaki tej firmy lubią się grzać i warto zastosować tam lepsze chłodzenie.
[ Dodano: 2010-04-15, 19:35 ]
tak szukam i znalazłem nast. tranzystory: 2SC5331 (npn), 2SC5144 (npn)
[ Dodano: 2010-04-15, 19:35 ]
tak szukam i znalazłem nast. tranzystory: 2SC5331 (npn), 2SC5144 (npn)
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Witam,
Napisałem do producenta w poniedziałek, ale do tej pory nie dostałem żadnej odpowiedzi.
Po usilnych staraniach z lupą i pięcioma różnymi parami oczu udało się ustalić z dużym prawdopodobieństwem, że jest to tranzystor 2SA1302. Jako zamiennik spróbuję zastosować 2SA1943. Najciekawszy jest fakt, że na płytce tranzystor ten został oznaczony jako n-p-n, a powinien być p-n-p (dla pewności sprawdziłem tranzystor komplementarny, który okazał się być n-p-n, a na płytce jest p-n-p). Biorąc pod uwagę "jakość" wykonania wzmacniacza, ta niespójność nie dziwi.
Napisałem do producenta w poniedziałek, ale do tej pory nie dostałem żadnej odpowiedzi.
Po usilnych staraniach z lupą i pięcioma różnymi parami oczu udało się ustalić z dużym prawdopodobieństwem, że jest to tranzystor 2SA1302. Jako zamiennik spróbuję zastosować 2SA1943. Najciekawszy jest fakt, że na płytce tranzystor ten został oznaczony jako n-p-n, a powinien być p-n-p (dla pewności sprawdziłem tranzystor komplementarny, który okazał się być n-p-n, a na płytce jest p-n-p). Biorąc pod uwagę "jakość" wykonania wzmacniacza, ta niespójność nie dziwi.
generalnie to dasz jakikolwiek tranzystor o odpowiednich prądach i napięciach i będzie działać bo to nie są tranzystory zaprojektowane "specjalnie" do audio. a fakt - laboga w półprzewodnikowych konstrukcjach raczej nie stawiała na jakość ani precyzję... może dlatego też się jara końcówka bo może tranzystory były zamienione miejscami??? ja bym sprawdził ten trop 
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Witam,
[ Dodano: 2010-04-22, 20:54 ]
;)może dlatego też się jara końcówka bo może tranzystory były zamienione miejscami??? ja bym sprawdził ten trop
[ Dodano: 2010-04-22, 20:54 ]
Używają chyba jakiejś uniwersalnej płytki - niektóre rezystory mają inne wartości niż napisana na płytce (sprawdzone kodem barwnym, miernikiem, i tym, co widnieje na rezystorze).laboga w półprzewodnikowych konstrukcjach raczej nie stawiała na jakość ani precyzję...
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Witam,
Właśnie się zabieram. O rezultatach niezwłocznie poinformuję;)
[ Dodano: 2010-05-07, 21:29 ]
Witam ponownie;) W końcu udało mi się załączyć pliki;)
No więc troszkę walczę z tym wzmacniaczem. Wymieniłem tranzystroy i w sumie nie wiem, czy działa dobrze... W załączniku przesyłam oscylogramy: jeden pobrany na wyjściu wzmacniacza (nieobciążone), drugi pobrany na wyjściu wzmacniacza operacyjnego TL071, który pracuje na wejściu wzmacniacza. Przebieg sinusoidalny to przebieg z generatora (1kHz), a ten zniekształcony, to przebiegi mierzone. I teraz pytanie: czy taki zniekształcony przebieg występujący we wzmacniaczu gitarowym może być prawidłowy?
Przyznam się, że była mała wtopa, bo zrobiłem zwarcie tranzystorów przez radiator do masy - przedstawione oscylogramy dotyczą wzmacniacza po tym incydencie, bez wymiany jakichkolwiek elementów - tranzystory pomierzyłem i wyglądały na sprawne (nie podałem na wejście żadnego sygnału, więc może przeżyły). Myślę, że tranzystory były odizolowane od radiatora dzięki paście termoprzewodzącej - jedynie przez chwilę zaiskrzyło w okolicy jednego tranzystora (niestety nie pomyślałem o tym, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście się odizolowały).
Jak zwykle, z góry dzięki za pomoc!
[ Dodano: 2010-05-08, 11:07 ]
Zapomniałem dodać, że pod generator i oscyloskop podłączyłem tylko końcówkę mocy a nie cały wzmacniacz.
Właśnie się zabieram. O rezultatach niezwłocznie poinformuję;)
[ Dodano: 2010-05-07, 21:29 ]
Witam ponownie;) W końcu udało mi się załączyć pliki;)
No więc troszkę walczę z tym wzmacniaczem. Wymieniłem tranzystroy i w sumie nie wiem, czy działa dobrze... W załączniku przesyłam oscylogramy: jeden pobrany na wyjściu wzmacniacza (nieobciążone), drugi pobrany na wyjściu wzmacniacza operacyjnego TL071, który pracuje na wejściu wzmacniacza. Przebieg sinusoidalny to przebieg z generatora (1kHz), a ten zniekształcony, to przebiegi mierzone. I teraz pytanie: czy taki zniekształcony przebieg występujący we wzmacniaczu gitarowym może być prawidłowy?
Przyznam się, że była mała wtopa, bo zrobiłem zwarcie tranzystorów przez radiator do masy - przedstawione oscylogramy dotyczą wzmacniacza po tym incydencie, bez wymiany jakichkolwiek elementów - tranzystory pomierzyłem i wyglądały na sprawne (nie podałem na wejście żadnego sygnału, więc może przeżyły). Myślę, że tranzystory były odizolowane od radiatora dzięki paście termoprzewodzącej - jedynie przez chwilę zaiskrzyło w okolicy jednego tranzystora (niestety nie pomyślałem o tym, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście się odizolowały).
Jak zwykle, z góry dzięki za pomoc!
[ Dodano: 2010-05-08, 11:07 ]
Zapomniałem dodać, że pod generator i oscyloskop podłączyłem tylko końcówkę mocy a nie cały wzmacniacz.
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Oscylogramy zdecydowanie złe (a co za oscyloskop i software używałeś?). Szkodza, że się poddałeś, bo ja miałem ostanio wzmacniacz Labogi i kontaktowałem się z firmą - schematu nie mieli ale byli całkiem życzliwi i wzmacniacz w końcu naprawiłem.
A czy nazwa LABOGA VMOS J50K135 nie sugeruje, że użyto w nim tranzystorów MOSFET 2SJ50 i 2SK135 firmy Hitachi? 20-30 lat temu na tych właśnie tranzystorach robiło się końcówki. Teraz jest bardzo trudno je dostać ale są zamienniki (drogie). Może ktoś nie mając pojęcia jakie tam sa tranzystory, wsadził zwyczajne bipolarne?
Marek
A czy nazwa LABOGA VMOS J50K135 nie sugeruje, że użyto w nim tranzystorów MOSFET 2SJ50 i 2SK135 firmy Hitachi? 20-30 lat temu na tych właśnie tranzystorach robiło się końcówki. Teraz jest bardzo trudno je dostać ale są zamienniki (drogie). Może ktoś nie mając pojęcia jakie tam sa tranzystory, wsadził zwyczajne bipolarne?
Marek
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Jeśli tam powinny być MOSFETy, to są one na tyle drogie, że ich wartość + naprawa prawdopodobnie przewyższyłaby wartość tego wzmacniacza. Ostatnio naprawiałem inny model ale na szczęście tranzystory wyjściowe nie były spalone. Czy jest możliwe, że ktoś nie wiedział jakie tam powinny być tranzystory i próbował wstawić bipolarne? Zdarzają się takie sytuacje, że ktoś próbuje naprawić sprzęt, poddaje się i oddaje już zmodyfikowany sprzęt komuś innemu do naprawy. Trzeba było zadzwonić do Labogi i spytać się jakie powinny być tam tranzystory.
Marek
Marek
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie