Witam Wszystkich
Może podzielę się pewnymi doświadczeniami w budowie wzmacniaczy, a w szczególności z walką z tym "wrednym" buczeniem.
Trudno mi bezpośrednio coś poradzić Bartkowi, jako, że podał zbyt mało danych na temat swojej konstrukji, dlatego napisze kilka zdań ogólnie.
Przdźwięk i zakłócenia "przydźwiękopodobne" mogą brać się w zasadzie z trzech źródeł:
1. Źle odfiltrowane napięcie zasilające. Im wzmacniacz ma większe wzmocnienie, tym lepiej powinno być napięcie odfiltrowane, bowiemjest ono wzmacniane wraz z sygnałem użytecznym. Typowa końcówka mocy (np wzmak na TDA na schemacie Bartka) ma wzmocnienie ok. 30x, do tego dochodzi przedwzmacniacz, zwykle jest to 1-5x, czyli maksymalnie 150X (wzmocnienia pre i końcówki się mnoży). Rada: należy zwiększyć pojemności kondensatorów filtrujących (ale bez przesady), zwiekszyć ilość stopni filtrujących RC, zastosować kondensatory o mniejszym ESR (tzw Low Impedance), które mając mniejszą impedancję lepiej zwierają do masy zakłócenia.
Czy przyczyną buczenia sa zbyt małe pojemności łatwo się przekonać, dodając jeszcze jeden stopień filtrujący - jeśli buczenie sie zmniejsza to jest to!
2. Wpływ pola magnetycznego trafa zasilającego - wzbudza przydźwięk o częstotliwości 50Hz. Łatwo to wykryć, odsuwając po prostu trafo zasilające od układu i słuchając w głośnikach brumu. Rada chyba najprostsza - odsunąć trafo. Jesli nie ma miejsca to kłopot. Dodam - w zasadzie ŻADNE ekrany z blachy niewiele pomogą, bowiem blacha stalowa o grubości 5 mm zmniejsza natężenie pola magnetycznego zaledwie o połowę. Nieco zmniejsza pole odpowiedni kształt puszki ekranującej trafo i specjalny stop (tzw. mu-metal), ale w kraju jest on chyba niedostępny.
Lepszym rowiązaniem jest stosowanie trafa toroidalnego, które ma mniejsze pole rozproszenia. Producenci dodatkowo zmniejszają to pole stosując odpowiednie nawijanie i stalową opaske ekranującą, ale ZAWSZE jakieś pole jest.
3. Złe prowadzenie masy i ekranów. TO JEST najczęstszą przyczyną zakłóceń, które słychań w postaci brumu. Temat rzeka, nie do napisania w kilku zdaniach. Wiedza teoretyczna, a szczególnie doświadczenie praktyczne pomogą w eliminacji tego problemu.
Zobacz na stronę
http://www.audioton.republika.pl/lampy-zasilanie.html - nieco szerzej ten temat omawiam. Dotyczy to także projektowania wzmacniaczy tranzystorowych, czy na układach scalonych.
Generalnie:
- nalezy prawidłowo prowadzić ścieżki masy,
,
- układy wejścia są bardzo wrażliwe, należy je oddalić od pól zakłócających (np tafo), od ścieżek i przewodów wysokoprądowych,
- wszelkie kable doprowadzające sygnał należy prowadzić kablami ekranowanymi, prawidłowo podłączonymi do masy (jak pisała na początku Tasza)
- nalezy odsprzegać kolejne stopnie wzmacniacza
- ważną rolę odgrywają kondensatory odsprzęgające - powinny być mozliwie blisko lampy czy układów scalonych.
Jeżeli zbliżenie ręki do lampy czy płytki z układem zwiększa brum, to NA PEWNO przyczyną jest złe prowadzenie masy czy ekranu. Jeżeli dodanie kolejnego kondensatora do zasilacza nie zmniejsza brumu, to przyczyna - jak wyżej.
To chyba tyle, co mi w tej chwili przychodzi na myśl.
pozdrawiam
SC
[ Dodano: 2006-07-08, 14:20 ]
Może jeszcze kilka uwag do samej końcówki (wzmacniacza) mocy na TDA.
Ze zdjęcia widzę, że sam zaprojektowałeś płytkę. Troche według mnie jest zbyt "luźna". Obwód, szczególnie wejścia powinien mieć możliwie krótkie ścieżki (długie "łapią" zakłócenia). Masa - szerszymi ścieżkami. Kondensatory osprzęgające (C3, C4, C5, C6), możliwie blisko układu TDA (ale żeby nie grzały sie od radiatorów), elektrolity najlepiej Low ESR.
Zastosuj "fabryczną płytkę, przynajmniej jest sprawdzona. Ew. skoryguj nieco, jesli masz elementy o innych rozmiarach.
Wzmocnienie napięciowe wzmacniacza ustalają rezystory R2, R3. Łatwo policzyć: 22k/0,68k=32,3, czyli wzmocnienie ok 32x. Możesz je regulować zmniejszając (wzmocnienie rośnie) lub zwiększając wartość rezystora R2.
Takie wzmocnienie jak teraz jest idealne do zasilania z odtwarzacza CD czy DVD, nie potrzeba zadnego przedwzmacniacza, wystarczy tylko potencjometr na wejściu.
Jeżeli chcesz dac preamp, to powinien miec wzmocnienie nie większe niz 2x, ponieważ duże wzmocnienie to wzmacnianie także śmieci (np brumu i szumu) a także kłopot z regulacją głosności, ponieważ potencjometr musisz skręcic w okolicę minimum (bliko "0"), a wtedy dośc trudno wyregulować na ciche słuchanie. Do tego w tym zakresie potencjometry najczęściej maja nierówną charakterystyke kanałów, jeden kanał może grać ciszej od drugiego.
Preamp na lampach który zbudowałeś ma wzmocnienie 4-8x ( w zalezności od uzytych elementów i lampy), ma według mnie zbyt duże wzmocnienie do tej końcówki mocy. Radą na to byłoby zmniejszenie wzmocnienia końcówki mocy poprzez ZWIĘKSZENIE wartości rezystora R2 wzmcniacza TDA do ok 1k, co da wzmocnienie 22x.
Jeżeli wzmocnienie CAŁEGO układu byłoby jeszcze zbyt duże, należy zmniejszyć wartość rezystorów ANODOWYCH lampy, ale to juz inna bajka, jako że zmieni sie nieco punkt pracy lampy, trzeba z kolei sprawdzic to i owo, więc jezeli nie masz zbyt wiele doświadczenia, odradzam.
Moja rada - jeżeli masz problemy z preampem - daruj go sobie. Wzmacniacz na samych TDA da sie doskonale słuchać bez ŻADNEGO preampa, tylko z potencjometrem na wejściu.
Przy sprawnych kolumnach (powyżej 88 dB) nagłośnisz spory pokój.
Pozdrawiam
SC