Jaką użyć temperaturę dla demontażu elementów SMD ?

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Jaką użyć temperaturę dla demontażu elementów SMD ?

Post autor: luzik1980 » 30 gru 2011, 12:58

Chciałem się zapytać doświadczonych użytkowników hot airów, jakiej temperatury używacie w procesie demontażu elementów SMD ? Chodzi mi przede wszystkim o elementy w ramkach zaznaczone kolorami : niebieskim, zielonym, czerwonym na zdjęciach (z tego co wiem to rezystory czy kondensatory wytrzymują dość dobrze wysokie temperatury, wyższe niż układy scalone) , tak ogólnie czy możecie mi też powiedzieć jaka temperatura jest bezpieczna dla tak małych układów scalonych ?
Załączniki
edw.jpg

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 30 gru 2011, 15:28

Obawiam się, że na elementy w niebieskich ramkach nie wystarczy Ci mocy w standardowym hot air, chyba, że dasz grzanie od spodu (jest taki dodatkowy podgrzewacz - preheating station), bo samym hot air to tylko te zielone powinny się odkleić.

Najpierw musisz rozgrzać płytę do około 200°C (preheating)

Obrazek

http://toolboom.com/content_file/produc ... manual.pdf

A później do wylutowywania elementów potrzebna jest wysoka temperatura około 350°C (desoldering)

Obrazek

Używając samego hot-air też musisz najpierw rozgrzać płytkę do około 200°C, a dopiero później wylutowywać element.

P. S. Najlepiej przed operacją wypić 100 ml, żeby ręce się nie trzęsły :)

luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Post autor: luzik1980 » 30 gru 2011, 16:02

rozumiem :grin: , a jeszcze pytanie czy temperatura 350 C nie zniszczy mniejszych elementów zaznaczonych na czerwono i zielono ?

Awatar użytkownika
Pikczu
Użytkownik
Posty: 754
Rejestracja: 18 lip 2005, 18:33
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Pikczu » 30 gru 2011, 18:35

Do elementów w zielonych ramkach jest kawał drogi wiec im się nic nie stanie. musisz tylko uważać żeby Ci nie spłynęły małe elementy w około niebieskich kwadratów.
elementy których nie chcesz grzać możesz osłonić folia aluminiową i koniecznie flux flux i więcej flux-a.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 30 gru 2011, 19:02

Są też odpowiednie końcówki do stacji hot air, nie wiem czy są takiej wielkości jak te elementy ale do niektórych są. Elementy podnosi się przyssawką lub takim specjalnym "trzymajdkiem", można też je zepchnąć pincetą lub jakimś metalowym szpikulcem, jak już się odkleją, trzeba tylko uważać, żeby nie oderwać jakiejś nogi ze ścieżką, bo to są płyty warstwowe i będzie ciężko naprawić o ile w ogóle się da. Żeby rezystory i kondensatory nie uciekły z płyty najlepiej ustawić nadmuch na połowę lub nawet mniej.

luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Post autor: luzik1980 » 04 sty 2012, 21:53

OK , dziękuje bardzo za informacje.

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 05 sty 2012, 23:33

Dodatkowo polecam takie coś: http://www.youtube.com/watch?v=EFy2BXXw3hg . Drogie, ale dobre.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 06 sty 2012, 21:37

Chodzi Ci o folię czy o kynar, bo jedno i drugie nie jest tanie :)

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 08 sty 2012, 15:58

Kynaru do wylutowywania hot airem nie zastosujesz, taśmę kaptonową jak najbardziej.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 09 sty 2012, 14:32

Myślałem, że zmierzasz od ogółu do szczegółu - kynar też się czasami przydaje (przy uszkodzeniach fizycznych (np. pęknięta ścieżka).

agrala
-
Posty: 34
Rejestracja: 17 sty 2011, 21:20
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: agrala » 12 sty 2012, 10:59

Tu jest pokazane jak możana wylutowac takie leementy nie majac hota.
Mozna tez zamiast kolby uzyc hota.
http://www.youtube.com/watch?v=dCUSwADP ... re=related

luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Post autor: luzik1980 » 16 sty 2012, 13:15

Tak, ale zauważ że tam jest używana lutownica do rynien , nie wiem czy 60 Watową lutownicą dało by radę.

Awatar użytkownika
tom5555
Użytkownik
Posty: 625
Rejestracja: 23 sty 2008, 1:20
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: tom5555 » 17 sty 2012, 2:13

Kiedyś podobne patenty robiło się dla lutownic transformatorowych. Małą kolbą (20 - 60W) trudno będzie rozgrzać kawałek drutu do wymaganej temperatury. Wygodnym zamiennikiem hot-air jest lutownica gazowa z funkcją wydmuchu gorącego powietrza, ale wymaga trochę wprawy żeby nie spalić pcb i podzespołów.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 17 sty 2012, 12:54

Można spróbować palnikiem od spodu, o ile nie ma tam jakichś elementów (powoli rozgrzewając płytę). Jak wiadomo gorące powietrze ucieka do góry, więc to lepszy sposób niż nadmuch od góry (pod warunkiem, że płyta nie ma 3 mm). Sam tak wylutowywałem jakieś gniazda lub mniej wrażliwe elementy. Ze względu na brak kontroli nad temperaturą takie wylutowywanie palnikiem to loteria, no i trzeba trzymać palnik tak, żeby płomień nie dotykał do PCB. Wtedy ścieżki i nóżki elementów są odpowiednikiem tego miedzianego ustrojstwa przy rozlutowywaniu (lutownicą do rynien). Jak dla mnie jest to szybki sposób na wyciągnięcie gniazda lub podstawki z jakiegoś trupa, ale do serwisowania się raczej nie nadaje.

Awatar użytkownika
tom5555
Użytkownik
Posty: 625
Rejestracja: 23 sty 2008, 1:20
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: tom5555 » 17 sty 2012, 13:19

Niedawno wyciągałem z radia pamięć eeprom 8pin smd. Zrobiłem to taką lutownicą: http://sklep.avt.pl/p/pl/48840/lutownica+gazowa.html . Po prostu odkręciłem grot i podgrzewałem układ gorącym powietrzem (nie płomieniem), aż cyna na nóżkach puściła. Tą samą techniką wlutowałem z powrotem przeprogramowaną kostkę. Nie używałem przy tym żadnych topników czy innych past, i aż sam się zdziwiłem układ przetrwał taką operację, a po płytce nie poznać że było coś robione.

ODPOWIEDZ