Można wykonać sobie taką trawiarkę samemu : http://www.easy-soft.tsnet.pl/modules.p ... cle&sid=22 . Sam jej nie robiłem, gdyż mało wykonuję płytek drukowanych. Ale może kogoś zainteresuje.ivanek_15 pisze:Osobiście nie używam tego cuda (głównie ze względu ceny), ale wygląda obiecująco.
Kto wykona mi płytkę?
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
Jest niezły sposób na PCB.
Najpierw robimy roztwór chlorku żelaza. (znacznie bezpieczniejszy od B324)
Potem grzejemy go (ja to robię w kolbie chemicznej nad lampką naftową do temp. 40 st.C
)
Potem wlewamy do podstawki pod kwiatki, a następnie ostrożnie paluchami kładziemy płytkę aby pływała na powierzchni. Jeżeli postaracie się choć trochę to nie utonie, jak utonie to umyć wysuszyć i jescze raz.
Podczas trawienia słychać wręcz ciche syczenie :O
Wypadałoby trochę "popływać" płytką po "kuwecie" żeby wyszło spod niej powietrze.
Trawienie trwa tym sposobem od 10 do 25 minut i myślę że to niedługo.
Potem chlorek zlewamy do słoiczka, płuczemy tackę i PCB, suszymy PCB i ścieramy toner papierem ściernym.
Ja za to mam pytanie: Jak usunąć złośliwe fragmenty warstwy kredy, która mimo długiego moczenia w wodzie zostaje między blisko położonymi ścieżkami. Ich usuwanie igłą jest nużące. Dodam że mam dostęp do jednego tylkoi typu papieru kredowego !
Najpierw robimy roztwór chlorku żelaza. (znacznie bezpieczniejszy od B324)
Potem grzejemy go (ja to robię w kolbie chemicznej nad lampką naftową do temp. 40 st.C
Potem wlewamy do podstawki pod kwiatki, a następnie ostrożnie paluchami kładziemy płytkę aby pływała na powierzchni. Jeżeli postaracie się choć trochę to nie utonie, jak utonie to umyć wysuszyć i jescze raz.
Podczas trawienia słychać wręcz ciche syczenie :O
Wypadałoby trochę "popływać" płytką po "kuwecie" żeby wyszło spod niej powietrze.
Trawienie trwa tym sposobem od 10 do 25 minut i myślę że to niedługo.
Potem chlorek zlewamy do słoiczka, płuczemy tackę i PCB, suszymy PCB i ścieramy toner papierem ściernym.
Ja za to mam pytanie: Jak usunąć złośliwe fragmenty warstwy kredy, która mimo długiego moczenia w wodzie zostaje między blisko położonymi ścieżkami. Ich usuwanie igłą jest nużące. Dodam że mam dostęp do jednego tylkoi typu papieru kredowego !
W wielu miejscach powyżej nie zgodzę się z Tobą absolutnie, natomiast:
Przegrzewasz toner i kredę.MichałKob pisze:... Ja za to mam pytanie: Jak usunąć złośliwe fragmenty warstwy kredy, która mimo długiego moczenia w wodzie zostaje między blisko położonymi ścieżkami. Ich usuwanie igłą jest nużące. Dodam że mam dostęp do jednego tylkoi typu papieru kredowego !
OK, a co jest jeszcze źle? Dodam, że jak grzeję mniej to toner czasem słabo trzyma się laminatu. Powoduje to zniszczenia ścieżek podczas usuwania papieru, i konieczność retuszu. Te ślady naprawdę od przegrzania? Miedź się nie utlenia. To naprawdę kreda. Może ten papier ma za dużo kredy w sobie ?
Spróbuję zmniejszyć temp, może to coś zmieni.
Spróbuję zmniejszyć temp, może to coś zmieni.
Ja usówam je starą szczoteczką do zębów - nie ma obawy... można zaskoczyć się jak dobrze toner trzyma się płytki ;]MichałKob pisze:Ja za to mam pytanie: Jak usunąć złośliwe fragmenty warstwy kredy, która mimo długiego moczenia w wodzie zostaje między blisko położonymi ścieżkami. Ich usuwanie igłą jest nużące. Dodam że mam dostęp do jednego tylkoi typu papieru kredowego !