oscyloskopy przenośne vs stacjonarne
oscyloskopy przenośne vs stacjonarne
A tak odnośnie oscyloskopu. Jak wypadają "stacjonarne" oscyloskopy w porownaniu do cyfrowych, przenosnych modeli np wellmana?
Choćby takie porównanie:
http://www.sklep.avt.com.pl/p/pl/1177/o ... 10mhz.html
http://www.sklep.avt.com.pl/p/pl/48868/ ... 10mhz.html
Czy takie "ręczne" urzadzenie ma jakieś istotne wady w stosunku do stacjonarnych. Np analogia stacjonarny komputer-laptop?
Choćby takie porównanie:
http://www.sklep.avt.com.pl/p/pl/1177/o ... 10mhz.html
http://www.sklep.avt.com.pl/p/pl/48868/ ... 10mhz.html
Czy takie "ręczne" urzadzenie ma jakieś istotne wady w stosunku do stacjonarnych. Np analogia stacjonarny komputer-laptop?
Ostatnio zmieniony 26 lut 2008, 23:44 przez novice, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ZbeeGin
Niestety ale o jedną rzecz trzeba się martwić. Większość z nich (tych "tanich" do 3000zł) ma nieizolowane wejścia. Po prostu masa wejściowa jest podpięta do przewodu uziemiającego w gnieździe zasilania. Jeśli teraz chciałbyś zmierzyć sobie przebieg z sieci (np. w regulatorze z triakiem) to kłopot murowany, a nawet możliwe zniszczenie oscyloskopu! Wersja bateryjna nie będzie miała wtedy tego problemu.Luminofor pisze:Stacjonarne są lepsze bo mają lepsze parametry no i nie trzeba się martwić "że bateria padnie"
Przykład: Tektronix TDS2012
-
ZbeeGin
Tylko, że nie każdy dowiaduje sie o tym "przed". Zwykle jest to "po". A kosty jak widać nie małe.
Dlatego dla amatora bezpieczniejszym zakupem jest "ręczniak", najlepiej z opcją multimetru. Być może będzie to jeden oscyloskop na całe życie (pomijając opcję zniszczenia w trakcie używania), a jak już przyjdzie wprawa i "ręczniak" przestanie wystarczać to wtedy warto zastanawiać się nad zmianą.
Zresztą za cenę nie większą niż 1000zł można mieć dość ciekawego "ręczniaka". Nie koniecznie Velleman-a, który dziwnie żle Mi się kojarzy.
Dlatego dla amatora bezpieczniejszym zakupem jest "ręczniak", najlepiej z opcją multimetru. Być może będzie to jeden oscyloskop na całe życie (pomijając opcję zniszczenia w trakcie używania), a jak już przyjdzie wprawa i "ręczniak" przestanie wystarczać to wtedy warto zastanawiać się nad zmianą.
Zresztą za cenę nie większą niż 1000zł można mieć dość ciekawego "ręczniaka". Nie koniecznie Velleman-a, który dziwnie żle Mi się kojarzy.
- gwozdex
- Użytkownik
- Posty: 879
- Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
- Kontakt:
Ostatnio miałem pewne kłopoty z uruchomieniem mojego sonaru ( pisałem o nim nawet w jednym z tematów na forum). Nie miałem wyjścia- wziąłem swojego Tektronixa (stacjonarny dość dużych wymiarów) i zainstalowałem go w i tak już ciasnej kabinie pojazdu. Potem pozostało już tylko pociągnąć mnóstwo metrów przedłużacza i można pracować... A przynajmniej udawać ze się pracuje
. W takich sytuacjach przyrząd ręczny jest niezastąpiony.
Warto też wiedzieć, że jest też- wg. mnie- rozwiązanie pośrednie. Co prawda nie na każdą kieszeń ale jest. Nazywa się na przykład Tektronix TDS2024(B).
Warto też wiedzieć, że jest też- wg. mnie- rozwiązanie pośrednie. Co prawda nie na każdą kieszeń ale jest. Nazywa się na przykład Tektronix TDS2024(B).
- michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
- Kontakt:
Trafo nie rozwiąże problemu jeśli masa oscyloskopu jest podłączona do uziemienia w gniazdku. No a jeśli nie jest podłączona to przy pomiarach w sieci na obudowie może się pojawic napięcie sieci. A w ręcznych z plastikową obudową nie ma problemu.Dlatego do takich pomiarów stosuje się transformatory separacyjne przy zasilaniu sprzętu pomiarowego.
-
zyraf
- Użytkownik
- Posty: 145
- Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
- Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
- Kontakt:
Witam
Posiadam ogromnego OS-352, ma dwa kanaly. Mysle ze w niektorych ukladach podlaczenie czegos tak wielkiego do jakiegos punktu moze powaznie wplynac na prace ukladu (np zasilacz impulsowy, strona pierwotna), tak wiec nie zawsze trafo wystarczy do rozwiazania problemow. Jak cos kiedys w takim miejscu mierzylem to masa trafila na mase/uziemienie, a do pomiarow miedzy dwoma punktami uzywalem trybu dodawania z jednym sygnalem odwroconym.
Czasem mysle ze przydal by sie jakis oscyloskop maly i zasilany z baterii, ale glownie do zastosowan motoryzacyjnych
Posiadam ogromnego OS-352, ma dwa kanaly. Mysle ze w niektorych ukladach podlaczenie czegos tak wielkiego do jakiegos punktu moze powaznie wplynac na prace ukladu (np zasilacz impulsowy, strona pierwotna), tak wiec nie zawsze trafo wystarczy do rozwiazania problemow. Jak cos kiedys w takim miejscu mierzylem to masa trafila na mase/uziemienie, a do pomiarow miedzy dwoma punktami uzywalem trybu dodawania z jednym sygnalem odwroconym.
Czasem mysle ze przydal by sie jakis oscyloskop maly i zasilany z baterii, ale glownie do zastosowan motoryzacyjnych
- michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
- Kontakt: