kierunek prądu

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
piotrbh
-
Posty: 26
Rejestracja: 17 wrz 2013, 19:18
Lokalizacja: Wielkopolska

kierunek prądu

Post autor: piotrbh » 29 wrz 2013, 17:16

Mam pytanie, czy umowny kierunek prądu tzn. od + do - jest oznaczany na wszystkich schematach elektrycznych i elektronicznych i czy zgodnie z tym kierunkiem prądu oznacza się np. kierunek przewodzenia diod. Co w takim razie w praktyce gdy należy zrealizować układ z diodami, czy są one tak zaprojektowane, aby oznaczona katoda była tak naprawdę anodą i odwrotnie? Czy podobnie ma się z innymi elementami elektronicznymi na przykład tranzystorami ?
Załączniki
dioda.jpg
Dioda połączona w kierunku przewodzenia zgodnie z umownym kierunkiem prądu
dioda.jpg (5.25 KiB) Przejrzano 5974 razy

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 29 wrz 2013, 17:50

piotrbh pisze:Mam pytanie, czy umowny kierunek prądu tzn. od + do - jest oznaczany na wszystkich schematach elektrycznych i elektronicznych i czy zgodnie z tym kierunkiem prądu oznacza się np. kierunek przewodzenia diod.

Dokładnie tak. Nawet symbol diody wskazuje umowny kierunek prądu. Tak samo strzałka w emiterze tranzystorów NPN i PNP pokazuje umowny kierunek prądu.
Dlatego zapomnij o prądzie elektronowym i trzymaj się tego, że prąd płynie od plusa do minusa. Od wyższego potencjału do niższego.

Obrazek
piotrbh pisze: Co w takim razie w praktyce gdy należy zrealizować układ z diodami, czy są one tak zaprojektowane, aby oznaczona katoda była tak naprawdę anodą i odwrotnie?
Nie bardzo rozumiem pytania?
Przecież dioda przewodzi "prąd umowny" od anody do katody. Czyli tylko wtedy gdy napięcie na anodzie jest większe od napięcia katody. A że faktycznie prąd płynie w druga stronę nie zmiana to polaryzacji napięcia koniecznego do "otwarcia" diody.

Obrazek

Czyli nic nie trzeba zamieniać.

000andrzej
Użytkownik
Posty: 424
Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
Lokalizacja: Kraków

Post autor: 000andrzej » 30 wrz 2013, 19:23

Zapomnij na chwilę o budowie atomu. Nic nie wiesz o elektronach, dziurach itp.
Wtedy łatwiej zrozumiesz umowny przepływ prądu. Po prostu z + do -. Prąd to taka strzałeczka. Na potrzeby układów elektrotechniki/elektroniki - zapomnij co się dzieje w środku.

Nota bene samo uporządkowane poruszanie się elektronów to nie prąd jako taki, bo elektrony przemieszczają się straaasznie wolno, zaś prędkość przepływu prądu jest zbliżona do prędkości światła. Tu mi koledzy zapewne wytkną, że to nie prawda, ale chciałbym maksymalnie uprościć i wyeliminować szum informacyjny związany z tym zagadnieniem. Na wzory Maxwella przyjdzie czas.

ruido
-
Posty: 8
Rejestracja: 12 wrz 2013, 19:29
Lokalizacja: Polska

Post autor: ruido » 22 paź 2013, 18:41

Najprościej jeśli na początek zapamiętasz tyle. Umowny kierunek przepływu prądu elektrycznego to kierunek od "+" do "-" - od bieguna dodatniego do ujemnego. Z kolei rzeczywisty kierunek przepływu elektronów w obwodzie jest odwrotny. Elektrony "biegną" od bieguna ujemnego (gdzie jest ich nadmiar) do bieguna dodatniego (gdzie jest ich niedobór).

Skąd bierze się ten nadmiar i niedobór? Przecież pierwsze skojarzenie z "+", czyli biegunem dodatnim, jest takie, że jest tam czegoś więcej - na plusie. Analogicznie w przypadku bieguna ujemnego - minus kojarzy się pewnie z jakimś niedoborem, wartością ujemną. Trzeba jednak sobie uświadomić, że elektron posiada ujemny ładunek elektryczny. Więc tam, gdzie będzie więcej elektronów, tam będzie też biegun ujemny. A, że elektrony będą "dążyć do stanu równowagi", to będą "uciekać" tam gdzie będzie ich mniej, czyli do bieguna dodatniego (będzie tam mniej ładunków ujemnych, więc będzie "dodatnio").

Mam nadzieję, że nigdzie się nie pomyliłem - w razie czego zwróćcie mi uwagę :)

ODPOWIEDZ