Jakiś czas temu odziedziczyłem piękny, rodzimy transformator marki BIOFIZ.



Mimo lekkiego podrdzewienia transformator działa dobrze i bez buczenia. Napięcia AC na wyjściach zmierzyłem dwoma różnej jakości multimetrami. Od dołu licząc wyszło:
napięcia zmierzone miernikiem LINI-T UT70A:
1. 3,76V
2. 7,51V
3. 11,06V
4. 14,72V
napięcia zmierzone miernikiem DT830D:
1. 3,1V
2. 6,7V
3. 10,3V
4. 13,9V
Wejście w posiadanie tego transformatora natchnęło mnie do zrobienia własnoręcznie swojego pierwszego zasilacza laboratoryjnego i tutaj starłem się z brutalną rzeczywistością internetu... Masa przykładowych konstrukcji i schematów narobiła mi tylko mętliku w głowie. Chciałem poprosić o doradzenie profesjonalistów
Co doradzacie wykonać? Zależało by mi na jakości i funkcjonalności.