Leczenie
I mnie naszła taka chęć sprawienia sobie podobnego domowego gadżetu.
Przede wszystkim finansowo byłbym skazany na klasyczne diody LED 5 mm (około 1,30 za sztuke). Planuje mieć matryce diod 15x15 czyli 225 diod (koszt koło 300 zł). Nie znam się na świetle, ale z obliczeń dla koloru niebieskiego (najmniejsza ilość mcd) wychodzi mi 405 tysięcy mcd. Czy to dużo czy mało? W zasadzie o moc światła tutaj chyba nie chodzi, a raczej o światło o odpowiedniej długości fali i widmie ale i tak jestem ciekawy
Druga sprawa odnośnie diod (dla tych co coś wiedzą więcej na temat leczenia tą metodą): czy jest jakaś różnica w jakości między diodami superjasnymi (ale tymi na spore prądy) a między zwykłymi? Chodzi mi tu o jakość leczenia itp. Być może mocniejsze światło głebiej dociera w tkanki i uzyskuje się lepsze efekty, ale czy nie da się teo osiągnąć klasycznymi LED'ami?
Oczywiście decyduje sie na diody RGB (wspólna katoda). Elementem regulującym będzie zwykły rezystor (prąd około 20 mA). Planuje zrobić 15 gałęzi "głownych", w każdej gałęzi 15 diod RGB (pomijam fakt, że każda głowna gałąź będzie się jeszcze dzielić na 3 podgałęzie, ale to oczywiste). Z obliczeń dla dla koloru czerownego (największe napięcie przewodzenia) wychodzi mi jakieś 60 V.
I tutaj bym się chcial was poradzić. Jako, że w temacie zasilaczy impulsowych dopiero raczkuje, ale chciałem, aby urządzenie było przenośne. Z baterii 9V lub jakiejś innej kombinacji chciałem uzyskać potrzebne napięcie (60 V). Chyba to jedyny sposób no nie? Odpowiedni schemat i tak znajdę w necie, nie będę nic sam projektował bo to trochę wieksza szkoła jazdy póki co jak dla mnie
Czy możecie mi coś doradzić/odradzić w tym projekcie, jakieś sugestie,porady? Krytyka zawsze mile widziana