Zabezpieczenie prostownika
Zabezpieczenie prostownika
Jakie zabespieczenie radzilibycie zastosowac do prostownika 16A (aby nie uszkodzic diod)
Jest to bardzo prosty prostownik sklada sie z z diod i autotransformator.
jakie zapespieczenie dac zeby nie zniszczyc diod ? Chodzi o zapespieczenie przed zwarciem.
Proszę poprawić błędy... te "wyróżnione" oraz brakujące litery, jak również początek zdania (powinien być z dużej litery).
Błąd w temacie poprawiłem. marcing
Jest to bardzo prosty prostownik sklada sie z z diod i autotransformator.
jakie zapespieczenie dac zeby nie zniszczyc diod ? Chodzi o zapespieczenie przed zwarciem.
Proszę poprawić błędy... te "wyróżnione" oraz brakujące litery, jak również początek zdania (powinien być z dużej litery).
Błąd w temacie poprawiłem. marcing
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez elvis, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli jest to prostownik do ładowania akumulatorów to rozwiązanie masz tu : https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=2758
Po włączeniu prostownika na przewodach nie ma napiecia - wiec nie może być zwarcia. Po podłączeniu do akumulatora jeśli jast prawidłowe + > +, - > - przkaźnik załaczy się i ładowanie bedzie możliwe, przy nieprawidłowym podłaczeniu + > - nie załaczy się. Pamiętaj, że najpierw podłącza się prostownik, później włącza zasilanie i najpierw wyłącza się zasilanie później odłącza prostownik. Unikasz wtedy iskrzenia które może spowodowac wybuch akumulatora.
Pozdrawiam Maciek_M
Pozdrawiam Maciek_M
Witam,Maciek_M pisze:Po włączeniu prostownika na przewodach nie ma napiecia - wiec nie może być zwarcia. Po podłączeniu do akumulatora jeśli jast prawidłowe + > +, - > - przkaźnik załaczy się i ładowanie bedzie możliwe, przy nieprawidłowym podłaczeniu + > - nie załaczy się.
Pozdrawiam Maciek_M
a co będzie jeśli przekaźnik zostanie włączony (poprawne podłączenie), następnie odłączymy akumulator (nie wyłączając prostownika) i włączymy go odwrotną biegunowością +>- ->+?
Schematu nie ma, jest dobry opis w linku wyżej https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=2758 . Dwa elementy dioda i przekaźnik. To jest "zasilone przez diodę od strony akumulatora". Po zamknięciu przekaźnika następuje samopodtrzymanie z prostownika, dlatego trzeba najpierw wyłączyć prostownik a pózniej odłączyć akumulator.
Dobrym, i bardzo prostym zabezpieczeniem jest szeregowy rezystor o wartości kilku Ω(odpowiedniej mocy) ograniczający prąd zwarcia do wartości znośnej dla diod. Łączy się go przed mostkiem prostowniczym w przewodzie doprowadzającym prąd zmienny, np. szeregowo z bezpiecznikem. Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że będzie dość mocno się grzał, stąd musi mieć odpowiednią moc.