Moje propozycje są następujące: Kiedy nie działa fototranzystor, prąd płynie do t1 i t2, otwierając te tranzystory. tranzystor t2 zasila bazę tranzystora t3, uruchamiając brzęczyk. Mam watpliwości co do kwestii wyłaczania brzęczyka, czy kondensator wyłącza piezo działając na baze t1 co wyłacza w konsekwencji t2 i t3,a może naładowany kondensator daje większe wzmocnienie i uruchomienie brzęczyka, lub sam z siebie powoduje "pikanie", czy jak to się dzieje?
No i jeszcze sprawa fototranzystora, gdy on działa, zabiera prąd bazy t2?
Wiem, że to laickie pytanie dla wiekszości z was i w koncu i tak bym obrał jakąs zasade działania układu, ale chciałbym nie tyle to wyjaśnić, co wyjasnic to prawidłowo.
[ Dodano: 2006-07-21, 00:22 ]
Rozumiem, że jest to tak trudne, że nikt tego nie ruszy