Zwiększenie napięcia silnikowi/wentylatorowi?
Zwiększenie napięcia silnikowi/wentylatorowi?
Ile można zwiększyć napięcie silnikom, a konkretnie wentylatorowi 12cm, tak aby się nie spalił? Potrzebuje dość dużego ciągu (inne zastosowanie-nie w kompie
) i nie specjalnie zadowala mnie to co jest. Wentylator 12V. Czy jakbym dał 24V to się spali? Tak... wiem ze nikt nie zna odpowiedzi, ale jak sądzicie? Kiedyś kolega podłączył 27V (3 baterie 9V) pod wentylator 8cm i sie nie spaliło, a wiaaaaaaaaało
Tylko nie wiem jak z tym na dłuższą metę, cyz po pół godziny np sie nie przegrzeje?
Re: Zwiększenie napięcia silnikowi/wentylatorowi?
No właśnie. Nikt nie wie takich rzeczy to po pierwsze, a po drugie nawet jak ktoś robił kiedyś coś takiego, to na pewno wytrzymałość na zwiększone napięcie zależy od konkretnego wiatraka oraz stopnia jego obciążenia. Więc nie dowiesz się puki sam nie sprawdziszKulpina pisze:Tak... wiem ze nikt nie zna odpowiedzi, ale jak sądzicie?
no tak tylko ze to ma być system odciągu oparów, który będzie używał 4 wentylatorów
Raczej nie będę miał zapasu, bo jakbym miał jeszcze 4 to bym je też dołączył i ciąg byłby większy. Zysk mam taki, ze używając 4 z napięciem 24V mam ciąg jak przy 16 z napięciem 12V, bo moc zwiększa się 4 razy
Jedyne uszkodzenie jakie moze sie zdarzyc to spalenie uzwojenia? moze to by dało rade naprawić? przewinięcie troche drucika to nie taki problem
[ Dodano: 2009-02-18, 19:34 ]
hmmm po podłączeniu 24V wiatrak wieje tak, że praktycznie zjeżdza z biurka stojąc na boku ^^
Temperatura uzwojenia po chwili pracy zmierzonya "super dokładnym" termometrem z multimetru 40stopni, ale dodając że raczej kiepski przekaz ciepła pomiędzy tym termometrem to pewnie sporo ponad 40stopni
ale on wciąć będzie pracował w tunelu powietrznym, moze to przepływające powietrze zapewni odpowiednie chłodzenie? 
Jedyne uszkodzenie jakie moze sie zdarzyc to spalenie uzwojenia? moze to by dało rade naprawić? przewinięcie troche drucika to nie taki problem
[ Dodano: 2009-02-18, 19:34 ]
hmmm po podłączeniu 24V wiatrak wieje tak, że praktycznie zjeżdza z biurka stojąc na boku ^^
Temperatura uzwojenia po chwili pracy zmierzonya "super dokładnym" termometrem z multimetru 40stopni, ale dodając że raczej kiepski przekaz ciepła pomiędzy tym termometrem to pewnie sporo ponad 40stopni
Nie do końca. Pamiętaj że straty też rosną. Zazwyczaj jest tak, że po przekroczeniu napięcia znamionowego im więcej dajesz na zasilanie tym większy procent mocy leci w ciepło. Więc wzrost ciągu na pewno nie będzie tyle samo razy większy co wzrost mocy pobieranej.Kulpina pisze:Zysk mam taki, ze używając 4 z napięciem 24V mam ciąg jak przy 16 z napięciem 12V, bo moc zwiększa się 4 razy![]()
To zależy od tego jaki masz silnik. Jeśli masz wentylator "komputerowy" to jest tam falownik samowzbudny, więc ja bym raczej stawiał na uszkodzenie tranzystorów a nie uzwojenia, i to też nie koniecznie temperaturowe uszkodzenie. Im większe napięcie zasilania tym większe będą przepięcia z uzwojeń. A nawet jak by padło uzwojenie to przewiniecie tego nie jest wcale proste - to nie jest jak nawijanie drutu na gwóźdź, rdzeń stojanu takiego silnika jest dość niewygodny do nawijania.Kulpina pisze:Jedyne uszkodzenie jakie moze sie zdarzyc to spalenie uzwojenia? moze to by dało rade naprawić? przewinięcie troche drucika to nie taki problem![]()
Jeśli to ma być system odciągu oparów, to chyba nie będzie tragedii jak któryś wiatrak padnie, więc możesz chyba próbować.
Jeśli połączysz wentylatory szeregowo - wentylator za wentylatorem, a nie elektrycznie - to wówczas zwiększysz ciśnienie zasysania. Jeśli chodzi o eksperymenty z napięciem, to raczej bym nie ryzykował podniesienia napięcia o 100%. Tego typu rzeczy jak wentylatory albo działają, albo nie. Całkowicie zero-jedynkowo. Przez pewien czas może działać przy danym napięciu, lekko będzie się grzał, aż nagle stanie bez możliwości uruchomienia.
Wentylatorki komputerowe powinny wytrzymać delikatne zwiększenie napięcia przy własnym chłodzeniu, jednak przy ograniczonym przepływie powietrza będą się przegrzewać i długo nie wytrzymają.
Jeśli chcesz osiągnąć lepsze parametry, to proponuje wykorzystać oryginalne uzwojenie i czujnik halotronowy, a elektronikę sterującą wykonać we własnym zakresie.
Jeśli chcesz osiągnąć lepsze parametry, to proponuje wykorzystać oryginalne uzwojenie i czujnik halotronowy, a elektronikę sterującą wykonać we własnym zakresie.
Z doświadczenia wiem, że taki układ ma tylko jedną cewkę, która musi wytworzyć pole magnetyczne w obu kierunkach.
Dlatego ma ona odczep w połowie (przyłączony do jednego z biegunów napięcia zasilającego) i dwa końce (przyłączane naprzemiennie do drugiego bieguna w odpowiednich momentach).
Właściwie wystarczy uC z wejściem analogowym (napięcie z czujnika Halla), wzmacniacz wyjściowy i zabezpieczenie przeciwprzepięciowe (diody). Do tego czujnik poboru prądu (spadek napięcia na rezystorze) i wyjście błędu (zatarcie wentylatora) w wersji ekstra.
Można też całość zbudować na większym uC w celu sterowania wszystkimi funkcjami urządzenia jednym układem.
Jeśli nie wyrzucisz czujnika Halla (czujnika położenia), to układ będzie prosty i nie będzie trzeba mocno kombinować.
[ Dodano: 2009-02-19, 21:22 ]
Dlatego ma ona odczep w połowie (przyłączony do jednego z biegunów napięcia zasilającego) i dwa końce (przyłączane naprzemiennie do drugiego bieguna w odpowiednich momentach).
Właściwie wystarczy uC z wejściem analogowym (napięcie z czujnika Halla), wzmacniacz wyjściowy i zabezpieczenie przeciwprzepięciowe (diody). Do tego czujnik poboru prądu (spadek napięcia na rezystorze) i wyjście błędu (zatarcie wentylatora) w wersji ekstra.
Można też całość zbudować na większym uC w celu sterowania wszystkimi funkcjami urządzenia jednym układem.
Jeśli nie wyrzucisz czujnika Halla (czujnika położenia), to układ będzie prosty i nie będzie trzeba mocno kombinować.
[ Dodano: 2009-02-19, 21:22 ]
Tak. Bardzo prosty sterownik jednofazowy, ze sprzężeniem zwrotnym na halotronie, bez wykrywania napięć na cewkach, sterowanie tylko włącz/wyłącz, możliwość regulacji wypełnienia przebiegu (czas załączenia pierwszej połowy cewki, czas przerwy, czas załączenia drugiej połowy cewki, czas przerwy) pozwoli na regulację siły i prędkości obrotowej.Kulpina pisze:prosty sterownik bldc przebiegiem prostokątnym by się nadał?
"inne zastosowanie-nie w kompie
" chcesz robić turbo sprężarkę na wiatraczkach z kompa?? To lepiej se wziąść silnik z dmuchawą ze starego odkurzacza. Ogólnie nie trzeba zwiększać obrotów silnika aby uzyskać większy strumień powietrza. Wystarczy zastosować rure na początku której jest wiatrak, a która się zwęża ku końcowi.
No to także pomysł że zwężającą się rurą powinien zdać egzamin, tylko wentylator powinien nie pchać ze szerszej strony tylko ssać, czyli obracać się w drugą stronę. Wytworzy to podciśnienie wewnątrz rury, a ponieważ jest ona zwężona na drugim końcu to powstanie taki trochę efekt turbo, czyli zwiększenia strumienia zasysanego powietrza.