Mostek prostowniczy.
Nie gadajcie nie na temat.
Ja robię sobie prostownik. Te sklepowe "10A" to szajs. Miałem taki, to się spaliły diody od żarówki 60W... . A mam obudowę, trafo 12V 200W, to sobie zrobię solidny. Już kilka takich zrobiłem a potem sprzedałem. Z tego, co wiem, służą po dziś dzień. Jakie dać przewody, aby wytrzymały 15A przez około 1 min. ?
[ Dodano: 2008-06-15, 20:36 ]
PS. Dokładnej mocy trafa nie znam, ale coś koło 200W
Ja robię sobie prostownik. Te sklepowe "10A" to szajs. Miałem taki, to się spaliły diody od żarówki 60W... . A mam obudowę, trafo 12V 200W, to sobie zrobię solidny. Już kilka takich zrobiłem a potem sprzedałem. Z tego, co wiem, służą po dziś dzień. Jakie dać przewody, aby wytrzymały 15A przez około 1 min. ?
[ Dodano: 2008-06-15, 20:36 ]
PS. Dokładnej mocy trafa nie znam, ale coś koło 200W
Diody/mostki zazwyczaj spokojnie znoszą takie chwilowe prądy ładowania kondensatorów więc nie ma problemu z tym. Rzadko się zdarza żeby ładowanie kondensatora uszkodziło diodę. Taki mostek przy pracy ciągłej będzie się zapewne grzał, ale chwilowy duży prąd raczej nic jej nie zrobi. Teoretycznie takie diody potrafią wytrzymać chwilowy prąd przekraczający nawet trzykrotnie wartość nominalną założoną przez producenta - sprawdzone w praktyce.Jeżeli jest to układ który posiada dużo kondensatorów o znaczącej pojemności, to w chwili rozruchu może popłynąć dużo większy prąd niż 30 A
Oczywiście skrajne przekroczenie wartości nominalnej zabije diodę to chyba logiczne.