jak zlikwidować ładunki elektrostatyczne w modelu ?
jak zlikwidować ładunki elektrostatyczne w modelu ?
mam z prawdziwego zdarzenia model zdalnie sterowany w skali 1:10 przygotowany do driftu. ostatnio zakupiłem do niego aparaturę spektrum 2,4GHz, w której podobno jest jeden mały problem.
jako że my rc drifterzy śmigamy głównie po wykładzinie, a opony wykonane mamy z mieszanki plastiku i gumy z dużą przewagą tego pierwszego, to zbierają się ładunki elektrostatyczne które powodują że czasem odbiornik potrafi się wyłączyć lub wskazać brak zasięgu. i teraz moje pytanie:
jak wyeliminować te ładunki?
myślałem żeby wykonać na odbiornik obudowę z metalu, otwartą od góry i podłączyć ją do masy. ale nie wiem. co sądzicie?
jako że my rc drifterzy śmigamy głównie po wykładzinie, a opony wykonane mamy z mieszanki plastiku i gumy z dużą przewagą tego pierwszego, to zbierają się ładunki elektrostatyczne które powodują że czasem odbiornik potrafi się wyłączyć lub wskazać brak zasięgu. i teraz moje pytanie:
jak wyeliminować te ładunki?
myślałem żeby wykonać na odbiornik obudowę z metalu, otwartą od góry i podłączyć ją do masy. ale nie wiem. co sądzicie?
Wykładzina antystatyczna, ale to raczej drogi bajer. Ostatecznie można spróbować nawilżacz powietrza w pomieszczeniu. Jak by to nie pomagało to mi przychodzi do głowy jeszcze taki pomysł. Zrobić z miedzianej blachy nadkola w karoserii, połączyć je razem, i kondensatorem z opornikiem do masy. Bo ten pasek o którym wspomina kolega, nie wiem czy zda egzamin na wykładzinie która jest izolatorem jak by na to nie patrzeć.
cały czas myślę nad jakimś prostym i mało inwazyjnym rozwiązaniem, więc:
zawody w drifcie rc odbywają się zwykle na dużych halach jak hale sportowe, więc nawilżanie powietrza i temu podobne pomysły niestety odpadają.
co do pomysłu:
wydaje się ciekawym pomysłem, tylko czy zadziała? (do sprawdzenia)timo66 pisze:kondensator z rezystorem równolegle i 1 koniec do obudowy a 2 do masy
zawody w drifcie rc odbywają się zwykle na dużych halach jak hale sportowe, więc nawilżanie powietrza i temu podobne pomysły niestety odpadają.
co do pomysłu:
to też raczej odpada, bo może wydawać się to dla niewtajemniczonych niezbyt istotne, ale dużą rolę odgrywa waga modelu. model nie może być ciężki, dlatego większość rzeczy w modelu jest (pomyślicie z plastiku) z kompozytu. nie włókno węglowe, choć są podwozia z włókna, ale są drogie. wszystko metalowe co da się zastąpić "plastikiem" jest zastępowane.kayron pisze:(...) Zrobić z miedzianej blachy nadkola w karoserii,(...).
Właśnie dla tego że to tworzywa sztuczne tak się elektryzują, dodatkowo proste połączenie karoserii z masą niewiele da, bo jest ona izolatorem. Można by spróbować zmasować osie, bo są raczej metalowe, ale znowu pytanie jak skutecznie połączyć coś co się obraca ?
Powracając do tych nadkoli. Może to być miedziana siateczka, ale sądzę że najlepiej byłoby zabezpieczyć elektronikę. Jak ? otóż w takich przypadkach, w starych TV, stosowało się metalowe (blachy) obudowy na płytkach, połączone z masą. Nie wiem jak dokładnie wygląda taka elektronika w modelu, ale chyba najlepiej byłoby ją właśnie za ekranować taką metalową siatką (klatka, puszką). Można by spróbować także dla ciekawości co się stanie karoserię od środka pomalować lakierem elektroprzewodzącym, w tedy może się nie będzie elektryzować.
Powracając do tych nadkoli. Może to być miedziana siateczka, ale sądzę że najlepiej byłoby zabezpieczyć elektronikę. Jak ? otóż w takich przypadkach, w starych TV, stosowało się metalowe (blachy) obudowy na płytkach, połączone z masą. Nie wiem jak dokładnie wygląda taka elektronika w modelu, ale chyba najlepiej byłoby ją właśnie za ekranować taką metalową siatką (klatka, puszką). Można by spróbować także dla ciekawości co się stanie karoserię od środka pomalować lakierem elektroprzewodzącym, w tedy może się nie będzie elektryzować.
antena to zazwyczaj kawałek (ok 15cm) przewodu wyprowadzonego na zewnątrz. też o tym myślałem żeby zamknąć to w pudełku, tylko ja chciałem zostawić otwarte od góry.kayron pisze:Oczywiście warunek że antena jest na zewnątrz, bo jak jest w środku tego pudełka to mogą być problemy.
ładunki zprowadzane do masy nic nie zrobią elektronice? w końcu wysokie napięcia będą schodzić do masy.
Mi chodziło o to by opornik rozładowywał kondensator, a nie ograniczał prąd. Plus kondensatora do ekranu, siatki czy co by tam było jako obudowa, a minus do masy i równolegle do tego kondensatora rezystor 100k-1M. Jestem bardzo sceptyczny czy to coś by zdziałało,
więc ładunek gromadzi się na metalowych częściach zawieszenia, mniej prawdopodobne że na plastikach. Ładunek tak długo się gromadzi aż będzie mieć odpowiednio duże napięcie by mogła iskra przeskoczyć, wtedy wytwarza się pole magnetyczne które powoduje zakłócenia. Jak bardzo by się starać ekranować całą elektronikę to antena pozostaję dalej "goła" i jedyny sposób który temu zaradzi to wiedzieć gdzie gromadzi się ładunek i podłączyć do masy ten punkt przez rezystor nawet kondensator był by zbędny .
matrix pisze:to zbierają się ładunki elektrostatyczne które powodują że czasem odbiornik potrafi się wyłączyć lub wskazać brak zasięgu.
więc ładunek gromadzi się na metalowych częściach zawieszenia, mniej prawdopodobne że na plastikach. Ładunek tak długo się gromadzi aż będzie mieć odpowiednio duże napięcie by mogła iskra przeskoczyć, wtedy wytwarza się pole magnetyczne które powoduje zakłócenia. Jak bardzo by się starać ekranować całą elektronikę to antena pozostaję dalej "goła" i jedyny sposób który temu zaradzi to wiedzieć gdzie gromadzi się ładunek i podłączyć do masy ten punkt przez rezystor nawet kondensator był by zbędny .
Ładunek raczej nigdy nie gromadzi się na metalowych elementach, inaczej udało by ci się gwóźdź naładować pocierając go. Zawsze gromadzi się na izolatorach (w tym przypadku koła). Elektrolita do tego odkłucania bym też raczej nie polecał, wystarczy taki zwykły kondensator o pojemności 220 do 470nF, ale na napięcie 400V lub więcej (spokojnie może być i 1000V).