Robotyczny towarzysz życia
Robotyczny towarzysz życia
Nie wiem w sumie, gdzie to umieścić a z tego, co czytam, to może być ten dział. Chodzi mi oczywiście o część pierwszą poświęconą budowie robota-służącego (czy jak to nazwać?). Posłuchajcie i oceńcie sami. Czy takie roboty już można budować? W jaki sposób to zrobić, żeby faktycznie rozpoznawały nasz humor, nastrój.... to fantastyka czy realne założenia?
http://prw.pl/articles/view/6264/wrocla ... -posluchaj
http://prw.pl/articles/view/6264/wrocla ... -posluchaj
W EDW był kiedyś taki projekt co się nazywa "Regulator poziomu umysłu" i to działało na zasadzie odczytu częstotliwości emitowanej przez mózg człowieka w danej chwili...
Mozna by było odczytac emocje właśnie w ten sposób i jesli były by to emocje negatywne to robić wszystko aby im zapobiec (czyli np. robot mówiłby coś miłego itp)...
Mozna by było odczytac emocje właśnie w ten sposób i jesli były by to emocje negatywne to robić wszystko aby im zapobiec (czyli np. robot mówiłby coś miłego itp)...
no tak, ale musiałby mieć świetny modulator głosu. wyobraź sobie, że jesteś wściekły a tu maszyna mówi Ci zupełnie bezrefleksyjnym głosem coś miłego... widziałem niedawno stronkę z takim syntezatorem, nie pamiętam nazwy, jakaś prosta była, ponoć jest on najlepszy na świecie teraz. faktycznie mówi jak człowiek, choć dotyczy to tylko kobiecego głosu, z akcentami, intonacją itp. facet jeszcze jest niedopracowany
racja ! - ale faktycznie sampli musiałoby być mnóstwo... grałeś w Fifę ? Szpakowski mówi jak żywy ale po kilkunastu minutach jak zaczyna powtarzać te same frazy robi się nudny jak flaki z olejem. Sądzę, że taki robot powinien mieć zbiór zagadnień, zdań, słów a nawet fonemów, żeby czasami powstawały dla urozmaicenia jakieś neologizmy. Z nich dopiero mógłby tworzyć - w zależności od rozpoznanego nastroju - swoje wypowiedzi