Moduły ułatwiające eksperymenty

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Moduły ułatwiające eksperymenty

Post autor: tasza » 01 cze 2006, 11:48

ale fajne :mrgreen:
popatrzcie sami, gaweł wrócił z nowymi zabawkami...
:arrow: https://elportal.pl/index.php?module=Co ... y&ceid=258
nie ma to jak płytka SB i odpowiednie dodatki :!:

pa,
tasza

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 01 cze 2006, 16:48

Super.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 02 cze 2006, 8:29

Ja też planuje zrobić coś podobnego, ale do wszystkich elementów. Tak aby można było montować układu eksperymentalne bez pomocy lutownicy. Coś takiego jak redakcyjna "bombonierka" o której wspomniano na pierwszej wyprawie na oślą łączkę.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 02 cze 2006, 10:33

Niestety nie pamiętam tytułu tej książki ani autora...ale może ktoś skojarzy o którą chodzi...
tam był opisany cały zestaw takich elementarnych modułów na małych płytkach drukowanych
modułki to były: np. przerzutnik astabilny (multiwibrator), przerzutnik monostabliny, chyba też przerzutnik Schmitta,
różne jednostopniowe wzmacniacze (jeden tranzystor w podstawowym układzie pracy), etc, itd...
i z takich małych pakietów można było poskładać w miarę funkcjonalne urządzonko:
jakiś migacz, wyłącznik sterowany światłem, kilkustopniowy wzmacniacz...
to dość stara publikacja '70-'80, tak jakoś...ale pomysł był super.

Coś takiego jak gaweł zaprezentował ja pomalutku właśnie klecę...więc jeżeli można jedną uwagę:
pewne moduły można zorganizować nieco inaczej, tak aby nie zajmowały tyle zasobów na płytce SB.
chodzi mi szczególnie o wszelkiego rodzaju 'świecidełka', a także bliźniaczo wykonane 'modułki konfiguracyjne'
ze zworkami/przełącznikami, etc....w pokazanej wersji modułek z ledami i driverem ULN2803 zajmuje wiele pinów
SB, te do VCC i GND automatycznie 'blokują' otworki pomiedzy nimi - tam już się nie da łatwo nic dostawić...
https://elportal.pl/n0003/sbmod/sbmod_f11.jpg , https://elportal.pl/n0003/sbmod/sbmod_f12.jpg
można taki ledowy modułek wykonać jak na szkicu z załącznika, sorki za niewprawny malunek,
ale oddaje istotę sprawy - płytka jest pionowo, w tym przypadku zajmie 10 pól kontaktowych obok siebie,
a nie 20..28(!) - liczę wszystko co zakryte, pod płytką. Oczywiście to sprawa indywidualna - ale jednak rzucam hasło.

Wadą pionowych modułków jest ogólna delikatność - jeżeli będzie wpięty w SB i go np. zawadzimy dłonią
mogą się wygiąć lub wręcz oderwać jego gold-piny. W tym kontekście leżące, płaskie modułki są odporniejsze.

Generalnie idea takiego zestawu 'klocków' jest o tyle fajna że: przecież we wstępnej fazie pracy nad czymkolwiek
co ma procka - robi się w kółko to samo - MCU, z boku kwarc, potem MAX232 i kondziołki, pierwszy testowy program
to standardowe kilka ledów, aby mignął że działa....Drutowanie tego od zera jest inspirujące raz...może dwa razy...
Potem zaczyna być stratą czasu - i wtedy sobie robimy modułki....

tasza
Załączniki
led_vertical_module.gif
(1.64 KiB) Pobrany 2308 razy

elektronWielki
Użytkownik
Posty: 247
Rejestracja: 30 maja 2006, 12:45
Lokalizacja: kontownia

Post autor: elektronWielki » 02 cze 2006, 10:52

Takie moduły były w pisemku "Kalejdoskop techniki" z lat 80-tych.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 02 cze 2006, 10:55

nie kojarzę....mam kilka starych KT, ale jakoś...hmm :roll:
to była książka - tak ze 200 stron, format zesztowy, chyba zielona, ale się nie upieram...

Awatar użytkownika
radzio
Użytkownik
Posty: 573
Rejestracja: 07 gru 2004, 23:06
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: radzio » 02 cze 2006, 12:21

Ja z kolei robie moduły do pracy 'autonomicznej' bez użycia solderless-breadboard, łączone pojedyńczymi kabelkami lub taśmą (w zależności od potrzeby i możliwości). Parę fotek : MDS

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: gaweł » 02 cze 2006, 12:28

tasza pisze:Niestety nie pamiętam tytułu tej książki ani autora...ale może ktoś skojarzy o którą chodzi...
tam był opisany cały zestaw takich elementarnych modułów na małych płytkach drukowanych
modułki to były: np. przerzutnik astabilny (multiwibrator), przerzutnik monostabliny, chyba też przerzutnik Schmitta,
różne jednostopniowe wzmacniacze (jeden tranzystor w podstawowym układzie pracy), etc, itd...
i z takich małych pakietów można było poskładać w miarę funkcjonalne urządzonko:
jakiś migacz, wyłącznik sterowany światłem, kilkustopniowy wzmacniacz...
to dość stara publikacja '70-'80, tak jakoś...ale pomysł był super.
tasza
Dokładnie tak. To co zostało zaprozentowane to tylko fragment większej całości. Obok tych modułów są jeszcze wyświetlacze, klawiatury i trochę innych wynalazków. Powoli wszystkie się ujawnią.

tasza pisze:Wadą pionowych modułków jest ogólna delikatność - jeżeli będzie wpięty w SB i go np. zawadzimy dłonią
mogą się wygiąć lub wręcz oderwać jego gold-piny. W tym kontekście leżące, płaskie modułki są odporniejsze.
tasza
Jestem tego świadom, lecz bardzo istotną ich cechą jest "żywotność". Zwykle w eksperymentach chodzi o jakiś niewielki fragment układu, a taki w większości przypadków się mieści na dostępnej powierzchni.
tasza pisze:Generalnie idea takiego zestawu 'klocków' jest o tyle fajna że: przecież we wstępnej fazie pracy nad czymkolwiek
co ma procka - robi się w kółko to samo - MCU, z boku kwarc, potem MAX232 i kondziołki, pierwszy testowy program
to standardowe kilka ledów, aby mignął że działa....Drutowanie tego od zera jest inspirujące raz...może dwa razy...
tasza
No nie byłem aż tak radykalny :mrgreen:

ODPOWIEDZ