[opinia] Precz z elektroniką cyfrową!
-
Faraon farmazon
[opinia] Precz z elektroniką cyfrową!
Uważam, że elektronika analogowa jest ciekawsza od cyfrowej. Obwody bez ukladow scalonych dla mnie sa bardziej "prawdziwe". I w EdW powinno byc wiecej projektow z elektroniki analogowej. Bo skladanie elementów to jak pisanie programu od początku z wykorzystaniem jedynie podstawowych, w pascalu Crt, a C++ IOSTREAM. A używanie gotowych układów scalonych to jak korzystanie z gotowych modulow nie wiedząc jak działają. Co innego gdy sami zaprogramowaliśmy scalaka i wiemy co on robi. Zwracam sie do redaktorów EdW z prośbą o zamieszczanie linków do kodów źródłowych programu scalaka. AVT mógłby także wypuścić oddzielne pisma poświęcone elektronice cyfrowej i analogowej. Czekam na opinie innych.
Jeśli ktoś projektuje jakieś urzadzenie, i wykorzystuje w nim jakieś układy scalone, to musi wiedzieć jak on działa. Więc myślę, że większość osób wie jak pracuje scalak z którego korzysta. Czy ktoś bardziej woli elektronikę analogową od elektroniki cyfrowej to jego sprawa, ale ja sądze że elektronika cyfrowa jest przydatna i "upraszcza" układy. Jednak elektronika analagowa ma swoje uroki i warto robić układy cyfrowe, jak również analogowe.
Pozdrawiam Yakuza
Pozdrawiam Yakuza
ja też za!
zrzućmy cyfrowe pęta telefonów komórkowych i pagerów;
wyrzućmy do kosza starcjonarny komputer, a jak się jeszcze zmieści, to laptopa też;
precz z pełnym neurotycznych* pokus zerojedynkowym internetem;
dość już sterylnego dzwięku z płyt CD;
oddajmy szczegóły i niuanse bezdusznie skompresowanej muzyce w mp3;
żyjmy zgodnie z naturą;
bo czyż nie jest jej zaprzeczeniem, że kawałek krzemu okrutnie uwięziony
w kawałku plastiku robi coś, czego poza nim samym nikt nie rozumie **
cieszmy się krzemem takim, jakim go stworzono;
pójdźmy wszyscy na brzeg morza, na plażę, tam go dosyć jest...
wsłuchajmy się w to, co on ma nam ludziom do powiedzenia...
delektujmy się szumem...
...źle wybranego z katalogu, cienko wyprodukowanego
i ze źle dobranym punktem pracy - tranzystora***
tasza
no co?
coś nie tak napisałam?
____________________________________
*) nie bardzo to pasuje do kontekstu, ale fajnie brzmi
**) nie chciałam urazić żadnego programisty
***) Tranzystor - it's just a post, not personal.
zrzućmy cyfrowe pęta telefonów komórkowych i pagerów;
wyrzućmy do kosza starcjonarny komputer, a jak się jeszcze zmieści, to laptopa też;
precz z pełnym neurotycznych* pokus zerojedynkowym internetem;
dość już sterylnego dzwięku z płyt CD;
oddajmy szczegóły i niuanse bezdusznie skompresowanej muzyce w mp3;
żyjmy zgodnie z naturą;
bo czyż nie jest jej zaprzeczeniem, że kawałek krzemu okrutnie uwięziony
w kawałku plastiku robi coś, czego poza nim samym nikt nie rozumie **
cieszmy się krzemem takim, jakim go stworzono;
pójdźmy wszyscy na brzeg morza, na plażę, tam go dosyć jest...
wsłuchajmy się w to, co on ma nam ludziom do powiedzenia...
delektujmy się szumem...
...źle wybranego z katalogu, cienko wyprodukowanego
i ze źle dobranym punktem pracy - tranzystora***
tasza
no co?
coś nie tak napisałam?
____________________________________
*) nie bardzo to pasuje do kontekstu, ale fajnie brzmi
**) nie chciałam urazić żadnego programisty
***) Tranzystor - it's just a post, not personal.
Oj tam...
Najlepiej na lampach własnej konstrukcji (szkło na bańki z przywożonego z plaży Taszy piasku, próznia wyprodukowana wyssaniem ustami powietrza z bańki). A potem z tych lamp stwórzmy procesor do komputera (40 milionów tranz.. przepraszam, lamp) kartę graficzną (100 milionów banieczek) oraz układy pamięci (to już będzie ponad miliard jedynie słusznych lamp). Oczywiście do każdego komputera walizkowa elektrownia atomowa do zasilenia tego komputera.
Układy scalone powstają w celu miniaturyzacji urządzeń i zmniejszenia poboru mocy, a nie wygody konstruktora.
Najlepiej na lampach własnej konstrukcji (szkło na bańki z przywożonego z plaży Taszy piasku, próznia wyprodukowana wyssaniem ustami powietrza z bańki). A potem z tych lamp stwórzmy procesor do komputera (40 milionów tranz.. przepraszam, lamp) kartę graficzną (100 milionów banieczek) oraz układy pamięci (to już będzie ponad miliard jedynie słusznych lamp). Oczywiście do każdego komputera walizkowa elektrownia atomowa do zasilenia tego komputera.
Układy scalone powstają w celu miniaturyzacji urządzeń i zmniejszenia poboru mocy, a nie wygody konstruktora.
No to w czym problem? Zaprogramuj i do przodu!Co innego gdy sami zaprogramowaliśmy scalaka i wiemy co on robi.
Zwracam sie do redaktorów EdW z prośbą o zamieszczanie linków do kodów źródłowych programu scalaka
Czy jedno nie przeczy drugiemu?Uważam, że elektronika analogowa jest ciekawsza od cyfrowej.
Nie popadajmy w skrajności... Częściowo zgodzę się z kolegą farmazonem - mianowicie nie ma sensu publikowanie w EdW czy gdziekolwiek indziej projektów na mikrokontrolerach bez udostępnienia kodu źródłowego programu. Zgadza się, że jak ktoś umie, sam sobie to oprogramuje, ale jak już oprogramuje, to jaki problem opracować sobie własne rozwiązanie układowe ? Moim zdaniem jedyna wartość jaka pozostaje z artykułu to pomysł na konkretne urządzenie i ew. podpowiedź, jakiego użyć scalaka. EdW trochę przesadza z publikowaniem czego popadnie, mam nawet wrażenie że wykorzystuje czytelników (w dodatku ten cytat: ... wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie ...) - ok, na pewno im również się to w taki czy inny sposób opłaca, ale wolałbym widywać projekty, z których można się wiele nauczyć, nawet będąc na wyższym poziomie wtajemniczenia, bo na razie widzę zbyt dużo "mrugadełek na uC". Może trochę przesadzam ale chcę trochę ponarzekać, może zmieni się na lepiej.
Sam jestem analogowcem, i widzę, że za cyfrówkę prędzej czy poźniej trzeba się złapać, ale cyfryzacja wszystkiego jest czasem wręcz chora, kiedy ludzie proponują zrobienie "migającej diody" na uC. I nie chciałbym, żeby w tym kierunku poszło również EdW - po zniknięciu mojego ulubionego pisma z rynku (nie wiem czy można robić reklamę?).
Nie przesadzę chyba również stwierdzeniem, że komputeryzacja i cyfryzacja w ostatnich czasach ograniczyła nam wolność, ze względu na to, że dzięki nim łatwo jest kontrolować ludzi. Dochodzi już do tego, że dzieciom wszczepia się chipy, żeby wiedzieć czy chodzą do szkoły czy gdzie indziej.
Sam jestem analogowcem, i widzę, że za cyfrówkę prędzej czy poźniej trzeba się złapać, ale cyfryzacja wszystkiego jest czasem wręcz chora, kiedy ludzie proponują zrobienie "migającej diody" na uC. I nie chciałbym, żeby w tym kierunku poszło również EdW - po zniknięciu mojego ulubionego pisma z rynku (nie wiem czy można robić reklamę?).
Nie przesadzę chyba również stwierdzeniem, że komputeryzacja i cyfryzacja w ostatnich czasach ograniczyła nam wolność, ze względu na to, że dzięki nim łatwo jest kontrolować ludzi. Dochodzi już do tego, że dzieciom wszczepia się chipy, żeby wiedzieć czy chodzą do szkoły czy gdzie indziej.
- adiblol
- Użytkownik
- Posty: 231
- Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
- Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
- Kontakt:
Nie jestem już farmazonem. Zarejestrowałem się jako adiblol.ptolek pisze:Częściowo zgodzę się z kolegą farmazonem
Do najprostrzych zadań nie należy a wręcz NIE WOLNO wykorzystywać scalaków.ptolek pisze:za cyfrówkę prędzej czy poźniej trzeba się złapać
Tranzystory, rezystory, diody, oporniki, kondenstatory, nawet bramki itp. są OK. Inaczej ze scalakami.Najlepiej na lampach własnej konstrukcji
Wykorzystywanie scalaków do wzmacniaczy jest chore. W EdW przydałby się projekt wzmacnacza na tranzystorach (np. MOSFETach) bez użycia scalaków.
Konstrukcje analogowe = Assembler
Konstrukcje cyfrowe = Pascal
Tlumacze te stwierdzenia:
W ASMie programujesz np. mov ax, 10 i to samo możesz zrobić na układzie przy pomocy np. sprzężenia zwrotnego lub kondensatora
W Pascalu wykorzystujesz gotowe Writeln; Assign; Read;
Cyfr4 dl4 k0mput3r0wców. 4n4l0g dl4 3l3ktr0n1ków!
Ale przecież będzie można we własnych domowych produkcjach używać starego stopu... mam rację?Koppel pisze:Niby prawda. Zobaczymy jednak jak to będzie przy lutowaniu bezołowiowym. Przy lampach było prosto - wyprowadzenia można było przyspawać![]()
Dekret będzie dotyczył produkcji fabrycznej...
A co do tematu (poglądu):
Ja go uważam za troszkę beznadziejny. Jak ktoś się interesuje elektroniką to nie jest aż tak bardzo istotne czy to jest elektronika analogowa czy cyfrowa. Obydwie bazują na takich samych podstawowych zasadach i bez sensu jest wywyższanie anologówki od cyfrówki.
Skoro ktoś mówi precz e.a. mówi po części precz elektronice a czy to nie jest... paradoks?
Patrząc z innej strony w e.c. też występują zakłócenia z "zewnątrz" bądź spowodowane źle skleconym podzespołem... Czemu więc nie zainteresować się e.a. w e.c. ???
Nie każdy przebieg kwadratowy, który rodu cyfrowego.
To mi się powiedziało
Nie wszystko dioda co się świeci
I Tasza... śliczne dumanie... wakacjeee
Ale ja mam już początek ferii <jupi>
Czas na "siedzenie w kabelkach"...
A na koniec takie małe pytanko?
Kolega adiblol, ciekaw jestem jakiej techniki użyłeś by wyrazić swoje poglądy na tym forum...
Zrobiłeś swój komputerek na swoich tranzystorkach
Może przedstawisz nam bliżej szczegóły takiego projektu...
Tylko dlaczego zajmuje całe mieszkanie?
Ale to już ironia...
Pozdrawiam,
/ \/ /\ /\/
-
Jacek Bogusz
- -
- Posty: 2
- Rejestracja: 13 sty 2006, 20:17
- Lokalizacja: Dzierżoniów
- Kontakt:
Chciałbym dorzucić swoje 3 grosze... Moim zdaniem nie można obu tych dziedzin (tzn. technika cyfrowa i technika analogowa) na poziomie układowym traktować oddzielnie, a najgorsze co można zrobić, to powiedzieć: to jest "be" a tamto "cacy". Umysł jest jak spadochron: zamknięty nie zadziała. Już tłumaczę aluzję
. Nie wolno zamykać się na idee.
Jacek
Jacek
Witam,
nie zrozum mnie źle, ale uważam, że Twoje stwierdzenie, że technika analogowa jest ciekawsza od cyfrowej jest wyssane z palca, ponieważ nie wiesz jak działa tranzystor i jak sam przyznałeś, bardzo rzadko konstruujesz układy... (dla niewtajemniczonych, kolega byl dzis na IRC'u)
Po drugie, takie tematy są bardzo "zaczepne". Moim zdaniem technika analogowa jest tak samo interesująca jak technika cyfrowa, i jedna bez drugiej istniec nie może...
Pozdrawiam.
nie zrozum mnie źle, ale uważam, że Twoje stwierdzenie, że technika analogowa jest ciekawsza od cyfrowej jest wyssane z palca, ponieważ nie wiesz jak działa tranzystor i jak sam przyznałeś, bardzo rzadko konstruujesz układy... (dla niewtajemniczonych, kolega byl dzis na IRC'u)
Po drugie, takie tematy są bardzo "zaczepne". Moim zdaniem technika analogowa jest tak samo interesująca jak technika cyfrowa, i jedna bez drugiej istniec nie może...
Pozdrawiam.
- adiblol
- Użytkownik
- Posty: 231
- Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
- Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
- Kontakt:
To nie ja...
Gdzieś bzdur się naczytałem, że jeśli C-E jest prąd to przepuszcza B-E. Przepraszam. Już wiem jak działa tranzystor, a to dzięki Piotrowi Góreckiemu.