Przetwornica impulsowa-problem z uruchomieniem

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Przetwornica impulsowa-problem z uruchomieniem

Post autor: M@ciej » 27 sie 2008, 9:48

Witam wszystkich :)


Zbudowałem przetwornicę impulsową wg. schematu poniżej. Niestety, po podłączeniu napięcia zasilania 12V z ogranicznikiem 200mA następuje spadek napięcia do ok. 3,5V, co jest za mało do działania generatora. Obojętnie, jak ustawię ogranicznik prądowy w zasilaczu, układ pobiera maksymalny prąd a napięcie waha się między 3,5 a 4,5V i układ nie startuje. Bez transformatora generator i klucze działają, sprawdzałem na wentylatorku od zasilacza komputerowego.

Nie mam doświadczenia w zasilaczach impulsowych i chcę je właśnie zdobyć, bardzo proszę o pomoc!

Pozdrawiam :)
Załączniki
ZasImp.jpg

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 27 sie 2008, 10:38

Do uruchamiania stosuj oddzielne zasilanie do elektroniki i oddzielne do transformatora. To drugie najlepiej regulowane, i nie powinien być to zasilacz z ograniczeniem prądowym :!: Twój układ obciąża zasilanie impulsowo, więc ograniczenie przy czymś takim wariuje. Masz oscyloskop? Bo bez niego będzie Ci znacznie, znacznie trudniej to odpalić. To jest podstawa.

[edit]
Na początek w ogóle odłączyłbym transformator, obciążył te MOS-y rezystorami i sprawdził czy się dobrze przełączają. W ogóle co to za trafo? Możesz podać parametry?

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 27 sie 2008, 12:49

Mam oscyloskop i bez niego chyba w ogóle nie ruszyłbym z miejsca. Pomógł mi uruchomić generator PWM i posprawdzać klucze. Właśnie te czynności wykonywałem przy odłączonym transformatorze a wspomniany wentylatorek przyłączałem zamiast uzwojeń pierwotnych. Brak trafa wymagał także podłączenia jednego z oczepów potencjometru do zasilania. Jednakże oprócz wentylatorka nie podłączałem tam niczego. A oporniki to tak z 1 om,to i tak dożo w porównaniu z rezystancją uzwojeń.

Co do transformatora, to użyłem dwóch typów.

1. Impulsowy z rdzeniem EE, wymontowany z zasilacza komputerowego, PRI=2x6zw DNE Φ1mm, SEC= 2x15 zw tego samego drutu - tutaj zupełny brak reakcji i zasilacz wykazywał max. obciążenie.

2. Rdzeń toroidalny, PRI=2x 6 zw przewodem w izolacji z tworzywa, drut Φ=0.5mm, SEC=2x10 zw tego samego przewodu.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 27 sie 2008, 14:08

M@ciej pisze:A oporniki to tak z 1 om,to i tak dożo w porównaniu z rezystancją uzwojeń.
Tym się nie sugeruj, bo przecież uzwojenie to nie rezystor a cewka. Daj tak z 20Ω do każdego tranzystora. Co to był za wentylator?

Na jakiej to wszystko pracuje częstotliwości, jaką ma mieć moc i jakie jest napięcie zasilania? Czy rdzeń trafa ma szczelinę? Jak już dojdziesz do podłączania trafa do przetwornicy, to na początek do uzwojenia wtórnego podłącz tylko żarówkę. Sprzężeniem zwrotnym tym co idzie do potencjometra zajmij się dopiero na samym końcu.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 27 sie 2008, 15:11

Wentylator był na 12V od zasilacza komputerowego, 80mm, 0.1A, 1.2W. Nie wiem dokładnie,jak obliczyć częstotliwość tego układu,ale jest wyznaczona wartościami elementów jak na schemacie. Jak na razie udaje się jako-tako z transformatorami na rdzeniu toroidalnym, ale wszystko się grzeje i pobiera duży prąd 1-2A.

Ostatnio wykonałem taki transformator:

W Zasilaczu komputerowym jest element indukcyjny na rdzeniu toroidalnym (taki żółty rdzeń). Odwinąłem z niego wszystkie druty i nawinąłem te w izolacji z tworzywa. Być może popełniłem mały błąd, gdyż uzwojenia nie są rozłożone na całym obwodzie rdzenia, tylko z jednej strony. Nawijałem bifilarnie. Po podłączeniu (elektronika do zasilacza z ogranicznikiem, trafo do zasilacza innego,bez ogranicznika), wszystko się rozgrzało, nawet rdzeń tego transformatora. Napięcie na wyjściu (po wyprostowaniu) wynosiło 6,7V. nPri=2x6 zw, nSec=2x12xw.

Docelowy transformator ma szczelinę wewnątrz karkasu, nadal pozostają nawinięte tam uzwojenia drutem DNE Φ=1mm, jak opisałem kilka postów wyżej. Obie połówki rdzenia skręcone są śrubkami i dwoma paskami laminatu,żeby nie "grały" podczas pracy. Sklejać ich nie chcę, bo być może trzeba będzie je odwijać i wszystko rozbierać.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 27 sie 2008, 15:42

M@ciej pisze:Wentylator był na 12V od zasilacza komputerowego, 80mm, 0.1A, 1.2W.
Totalna lipa. Przecież te wentylatory zawierają w sobie elektronikę sterującą silnikiem 3-fazowym, a Ty obciążasz tym mosfeta pracującego przy kilkudziesięciu kHz? ... Użyj rezystora albo lepiej żarówki samochodowej. Oczywiście o ile zasilasz to z 12V, bo nie odpowiedziałeś na to pytanie... Nie odpowiedziałeś też jakiej ma ten zasilacz być mocy.
M@ciej pisze:Nie wiem dokładnie,jak obliczyć częstotliwość tego układu,ale jest wyznaczona wartościami elementów jak na schemacie.
Nie liczyć tylko zmierzyć. Powinieneś wiedzieć jaka jest na prawdę, bo obliczenia często znacznie od tego odbiegają. Zmierzyć oczywiście oscyloskopem najlepiej, przy okacji zobaczyć czy przebieg ładny.
M@ciej pisze:W Zasilaczu komputerowym jest element indukcyjny na rdzeniu toroidalnym (taki żółty rdzeń).
O ile wiem w zasilaczu nie jest to transformator tylko dławik filtrujący. Poza tym, te rdzenie są troszkę jakby za ciężkie na ferryt. Moim zdaniem nie nadają się. Próby przeprowadzaj na innym rdzeniu.

Jeszcze jedna kwestia. Przy tej konstrukcji przetwornicy czas załączenia tranzystorów w okresie powinien być identyczny, zadbałeś o to?

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 27 sie 2008, 19:58

OK, przeprowadzę jutro próby z samochodówką 21W zamiast wentylatorka :), zmierzę częstotliwość i użyję transformatora EE, nie rozebrałem go. Zasilacz ma kilkadziesiąt wat, ale ledwie zipie przy tych próbach.

Nie rozumiem natomiast o co chodzi z tym identycznym załączaniem tranzystorów w okresie, może to właśnie pominąłem? Czy to ma jakiś związek z tzw. czasem martwym? Nie wiem,jak to sprawdzić, oscyloskop mam najprostszy 1-kanałowy a przebieg na transformatorze ma nieco odchylone do góry krawędzie.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 27 sie 2008, 21:13

Dalej nie napisałeś jakim napięciem to zasilasz oraz jaka ma być docelowa moc tej przetwornicy... Z tym czasem chodzi o to, że obie połówki uzwojenia pierwotnego muszą pracować na przemian ale tak samo, tak, żeby nie było składowej stałej w polu magnetycznym przewodzonym przez rdzeń. Inaczej rdzeń się nasyci i wszystko weźmie w łeb. Szczelina w rdzeniu ma właśnie za zadanie zapobiegać nasyceniu rdzenia.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 27 sie 2008, 21:40

Szczelina w rdzeniu ma właśnie za zadanie zapobiegać nasyceniu rdzenia.
Nasycenie to jedno, drugie to możliwość przemagnesowania rdzenia.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 27 sie 2008, 21:47

Pisałem,że zasilam to z 12V a moc tak 200-250W, chociaż na początek ok. 100 wystarczyłby.

Toroidy nie mają szczeliny i jak sam napisałeś, nie nadają się te od dławików. Najpierw żarówki, potem pokombinuje z trafem. Nie wiem nadal jak zmierzyc to załacanie w okresie?

[ Dodano: 2008-08-28, 13:03 ]
Dokonałem już pierwszych pomiarów.

Zamiast uzwojeń pierwotnych podłączyłem dwie żarówki samochodowe 12V/21W. Elektronikę zasiliłem z zasilacza ustawionego na 12V 100mA (pobór prądu wynosił 20mA), natomiast żarówki zasiliłem z zasilacza niestabilizowanego o napięciu ok. 15V (12V zmiennego) i większej mocy.

Kręcąc potencjometrem mogłem regulować jasność żarówek na przemian, czyli klucze działają poprawnie. Do "gorących" punktów żarówek podłączyłem oscyloskop. Ustawiłem wypełnienie ok 50% (pomiar wizualny przebiegu na oscyloskopie) i podpinałem pod oscylo raz jeden klucz raz drugi. Przebiegi mieściły się w fazie, nie zaobserwowałem czasu martwego, nawet poszczególne zbocza delikatnie zachodziły na siebie, ale efekt był ledwie widoczny.

Po ustawieniu oscyloskopu na DC przebieg "podniósł" się nieco do góry,co sugerowałoby istnienie składowej stałej, chociaż nie jestem pewien, czy układy wejściowe oscyloskopu nie uśredniły części przebiegu.

Układ pozostał zimny nawet po kilkudziesięciominutowej pracy przy wypełnieniu ok.50%

Przebieg zmierzony na żarówkach miał postać prostokąta z delikatnie wygiętymi do góry poziomami,ale tylko z lewej strony. Górne połówki przebiegu były nieco rozmyte, dolne były wyraźne. Taki wygląd miał miejsce na obu kluczach.

Częstotliwość zmierzona wynosi ok. 52kHz.

ODPOWIEDZ