zabezpieczenie zasilacza

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

zabezpieczenie zasilacza

Post autor: M@ciej » 12 lip 2007, 15:37

Czy można w prosty sposób wykonać układ Włącz/wyłącz odłączający napięcie zmienne od transformatora? chcę dać jakiś układ między uzwojeniem wtórnym a prostownikiem zasilacza.

Układ ma jak najszybciej wyłączać dopływ prądu z transformatora w przypadku wykrycia przebicia elementu sterującego (np. tranzystora czy LM317), żeby nie poszło pełne napięcie na zasilany układ?

Czy zastosować triaka po stronie wtórnej trafa? Choć zdaje sobie sprawę, ze jeszcze chwile będzie płynął dość duży prąd z kondensatorów filtrujących.

Czy może zastosować mosfety na wyjściach zasilacza?

Przekaźniki odpadają, bo są za wolne - tak mi się wydaje!

Co mi poradzicie?

pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 12 lip 2007, 16:47

A czemu nie dac wyłącznika za mostkiem?

ROM
Użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2005, 0:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: ROM » 12 lip 2007, 21:54

Przekaźniki odpadają, bo są za wolne - tak mi się wydaje
Nie ma takiego układu, aby wyłączyć coś szybciej niż się uszkodzi (chyba , że teoretyczne tachiony :) ), a jak już się uszkodzi to napięcie masz już na układzie.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 13 lip 2007, 0:19

Hehe, czyli najlepiej razem z napięciami przełączać diody Zenera, ustawione zaporowo o napięciach zbliżonych do tych ustawianych w zasilaczu? A co z płynną regulacją? Wtedy drabinkę rezystorów wraz z komparatorami, lub np. LM3914 :)

A teraz na poważnie: jeśli nie da się uchronić układu przed uszkodzeniem, to chociaż zmniejszyć straty spowodowane zbyt wysokim napięciem poprzez maksymalne zmniejszenie czasu dopływu zbyt wysokiego napięcia?

Wygląda na to, że nie ma złotego środka na zabezpieczenie zasilanego układu przed przebiciem układu regulującego? Choć najbardziej logiczny z punktu widzenia działania wydaje się układ z przełączanymi diodami Zenera, podany tu bardziej jako żart, chociaż już mniej logiczny z punktu widzenia wykonania takiego układu.

Awatar użytkownika
Swadzyniak
-
Posty: 42
Rejestracja: 03 lut 2007, 15:30
Lokalizacja: Reda

zabezpieczenie zasilacza

Post autor: Swadzyniak » 17 lip 2007, 1:53

Serdecznie witam Macieju -

Zapewne ten układ Cię zadowoli, nie jest to moja koncepcja, ale wykonanie graficzne. Materiały są z zagranicy.W oryginale tyrystor to 2N1595, a dioda zenera 1N3997. Ale oba elementy mogą być zastąpione z powodzeniem dostępnymi w naszym kraju.

Serdecznie pozdrawiam

Tadeusz.
Załączniki
ZABEZPIECZENIE NADNAPIĘCIOWE +5V..PNG

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 17 lip 2007, 6:54

Sprytne.
Taka ciekawostka...podobną sztuczkę stosuje się czasem w zasilaczach
laboratoryjnych ale po stronie wyjściowej. Analogicznie zapięty na wyjście tyrystor
chroni układy zasilacza przez "szpilą" napięcia, która może powstać przy na przykład
przełączaniu obciążenia o dużej indukcyjności. Wysterowany w takim przypadku tyrystor
zwiera wyjście zasilacza co automatycznie włącza zabezpieczenie przeciwzwarciowe.
Po takiej "awarii" układ resetuje się odpowiednim przyciskiem rozwiernym,
z reguły wpiętym szeregowo z tyrystorem.

pozdrawiam,
N.

ps.
:arrow: Swadzyniak
Miło, że znowu jesteś....

Awatar użytkownika
Swadzyniak
-
Posty: 42
Rejestracja: 03 lut 2007, 15:30
Lokalizacja: Reda

zabezpieczenie zasilacza

Post autor: Swadzyniak » 17 lip 2007, 21:35

Serdecznie witam Nataszo -

Dziękuję za miłe słowa, ale jestem tu sporadycznie. Akurat zajmuję się tym tematem oraz brak odpowiedzi Maciejowi na jego zapytanie "ochrony zasilacza" zobligowała mnie do przekazania mu tego rozwiązania.
Żałuje tylko, że program Paint B. El , którym wykonałem ten schemat, cieszy tylko mnie swoją funkcjonalnością. Bibliotekami zawiaduje oryginalny program znaleziony w Internecie, a pobieranie elementów na paletę posiada Paint w funkcji "wklej z".
Ale trudno! - mógł być pociechą dla wielu użytkowników.

Serdecznie pozdrawiam

Tadeusz.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 25 lip 2007, 22:00

Serdeczne dzięki za pomoc! :)

Podobny układ znalazłem w aktualnym EP i zmodyfikowałem do swoich potrzeb (Schemat poniżej). Po przekroczeniu napięcia 36V (przebicie tranzystora sterującego) płynie prąd przez potencjometr i opornik, wysterowując tyrystor, który robi zwarcie i przepala bezpiecznik, podobnie jak u Kolegi Swadzyniaka. Rozwarty obwód bezpiecznika nie zwiera już diody LED (część transoptora) i tym samym o awarii powiadamiany jest procesor sterujący całym zasilaczem, wyświetlając odpowiedni komunikat i zmniejszając do minimum napięcie i na maksimum ogranicznik prądowy.

Nie wiem tylko, dlaczego wartości rezystora i potencjometru są tak małe, bo jedynie po 100Ω? Może ktoś wie?

[ Dodano: 2007-07-28, 11:47 ]
Znalazłem w swoich zasobach tyrystory nieznanego pochodzenia oznaczone T22-10-2A. Także notę katalogową do serii T22-10-xx, dzięki niej znam już rozkład wyprowadzeń.

Jak sprawdzić, czy tyrystory nie są uszkodzone?

Pozdro 4 all!
Załączniki
Zabezp.jpg
Zabezp.jpg (18.59 KiB) Przejrzano 27578 razy

Awatar użytkownika
Gutek
Użytkownik
Posty: 323
Rejestracja: 27 sty 2006, 13:05
Lokalizacja: Wadowice
Kontakt:

Post autor: Gutek » 28 lip 2007, 12:47

Tyrystory mogą być zwarte -Test ciągłości .Albo mogą być miec przerw w złączu PN wiec podczas pracy układu na bramke Tyrystora podaj napięcie dodatnie rzedu 3-5V i sprawdz czy sie wyłączy układ (zwarcie).Aha i tyrystory psują sie rzadko i tylko od Za wysokiego pradu Lub Mocy traconej na nim -skutki cieplne .

KrzysiekD
-
Posty: 6
Rejestracja: 29 paź 2006, 9:38
Kontakt:

Post autor: KrzysiekD » 28 lip 2007, 19:07

Jest jeszcze inny sposób a mianowicie warystor i bezpiecznik chyba najszybszy a stosunkowo bezpieczny ze względu na całkowite odcięcie układu. A dodatkowo zabezpiecza przed większymi przepięciami, działa naprawdę miałem już kilka razy doczynienia z urządzeniami, które ocalały dzięki temu że producent zastosował warystor.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 28 lip 2007, 23:25

Tylko ze ja chce odłączać układ w przypadku wystąpienia napięcia większego niż 30V, bo do 30V mam zakres regulacji. Wyższe napięcie oznacza przebicie tranzystorów sterujących. Już raz załatwiłem w ten sposób żarówkę samochodową (od migacza) - mała strata, ale przebił się także BD912. Poza tym w przypadku LM317 uszkodzenie takie jest nagminne! Nie wiem dokładnie, jak działają warystory i czy przy tak niskich napięciach i prądzie stałym zadziałają.

KrzysiekD
-
Posty: 6
Rejestracja: 29 paź 2006, 9:38
Kontakt:

Post autor: KrzysiekD » 29 lip 2007, 12:30

Są warystory które działają od nawet kilku volt bardzo powszechne są 25 i 40V najlepiej sprawdzić i dopasować do swoich potrzeb według katalogu, są na napięcia stałe także. Jeżeli tak się u ciebie często dzieje to coś jest nie tak z układem, spróbuj zastosować diody prostownicze które często są umieszczane na schematach do zabezpieczenia LM przy wysokich napięciach wyjściowych zobacz na ten pdf http://cache.national.com/ds/LM/LM117.pdf + warystor gwarantuje wysoki poziom bezpieczeństwa, warystor możesz zastosować po mostku a przed LM chyba że chcesz mieć pewność, przerwania obwodu po awarii LM w firmie w której pracuję stosuje się dwa takie warystory przed i za LM, bezpiecznik dajesz na trafie i za diodami prostowniczymi. Warystor ma bardzo małą pojemność i jest bardzo szybki, co sądzę że uchroni twój układ przed uszkodzeniem. Powodzenia.

MiW
Użytkownik
Posty: 226
Rejestracja: 28 sty 2007, 11:32
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: MiW » 29 lip 2007, 23:34

Chciałbym zaznaczyć, że dobrze chłodzone układy typu LM317 i pokrewne, a nawet impulsowe typu LM2576 są praktycznie bezawaryjne.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 30 lip 2007, 11:09

Zasilacz, który chcę zabezpieczyć nie jest zbudowany na LM317 czy podobnych,ale na tranzystorach. Wykorzystałem równolegle połączone 2 tranzystory TIP142, dla szyny dodatniej i tak samo po 2 TIP147 dla szyny ujemnej. Dodatnia regulowana jest przez LM393 a ujemna pracuje w układzie nadążnym.

Gdy ustawiłem układ na ±6V i podłączyłem 21-watową żarówkę samochodową (bez połączenia z masą) ta nagle rozbłysła i drucik niemalże odparował. Woltomierz pokazywał prawie 40V. Okazało się , że uległ przebiciu (pojedynczy wtedy) BD912, sterujący szyną ujemną. Dlatego też chciałem się na przyszłość zabezpieczyć przed tego typ[u niespodziankami.

Doświadczenia z przebiciem LM317 mam z przeszłości i dlatego przy projektowaniu tego zasilacza zrezygnowałem z tego regulatora na rzecz tranzystorów.

Mam jeszcze pytanie: czy istnieją wzmacniacze operacyjne lub komparatory, które działają przy większych napięciach niż 36V (2x18)?

KrzysiekD
-
Posty: 6
Rejestracja: 29 paź 2006, 9:38
Kontakt:

Post autor: KrzysiekD » 30 lip 2007, 15:04

Cześć. Są takie wzmacniacze ale po obejrzeniu cennika raczej nikt nie bedzie chętny do ich kupna http://www.elektronikab2b.pl/content/vi ... 0/lang,pl/, znalazłem również coś ciekawego dla ciebie na elektrodzie http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic43036.html jest tam co prawda o scalonym stabilizatorze L200 ale sądzę że nie masz się co tak ich bać, jak zapewnisz im dobre chłodzenie to powinny bardzo dobrze pracować a dodanie warystorów zapewni ci odpowiednie bezpieczeństwo. A bd912 są na 100V chyba na bazie tego tranzystora wyskoczyło za wysokie napięcie tak??

ODPOWIEDZ