Palność urządzeń elektronicznych

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Palność urządzeń elektronicznych

Post autor: Wojtek » 28 maja 2006, 11:39

Temat może trochę nietypowy. Generalnie temat nie jest mi obcy ale spotkałem się z różnymi stwierdzeniam na temat wymagań palności obudów urządzeń elektronicznych. Ostatnio dotarła do mnie informacja, że jeśli zawartość tworzywa w obudowei jest poniżej 2 kg to nie trzeba przestrzegać wymogów na palność co jest trochę dla mnie bez sensu, a jednocześnie zdecydowanie upraszcza problem z obudowami. Jednak poza zasłyszaną informacją nie znalazłem nigdzie potwierdzenia tego. Czy ktoś zajmował się podobnym problemem?

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 28 maja 2006, 13:51

Ja tu z kolei czegos nie rozumiem!

Jako chemik z wykształcenia wiem, że zawartość definiuje się jako ilość jednostek (masy, objętości, czy procentowa) czegoś w czymś, tak więc określenie "zawartość tworzywa w obudowie" jest dla mnie niejasna. Jakiego tworzywa i o jaką obudowę chodzi, czy obudowy układów scalonych, czy obudowy całych urządzeń? Poza tym czego ma się tyczyć wartość 2kg? Czy jest to zawarość tworzywa w np. 10 kg metalu, dla obudów złożonych, czy zawartość tworzywa niepalnego w stosunku do palnych składników, wchodzących w skład materiału, z jakiego wykonana jest obudowa?

Najlepiej byłoby podać chociaż orientacyjne źródło zasłyszanych informacji.

Jeśli chodzi o obudowy układów scalonych i tranzystorów (np. TO-92) to wykonane są one z tworzywa przypominającego składem stosowany niegdyś Bakelit, ale dokładnego składu chemicznego nie znam. Obudowy kondensatorów zwijanych to jakiś rodzaj zalewy czy lakieru. Jeśli chodzi o obudowy do całych urzadzeń, to stosuje się tu tzw. Polistyren Ataktyczny,a do precyzyjnych urządzeń, jak komputery stosuje się kopolimer o nazwie ABS (Karylonitryl-Butadien-Styren).

Dostępne obecnie w handlu obudowy metalowe są zbudowane najczęściej ze stali albo aluminium, i jak wiadomo metale raczej się nie zapalą. Gorzej z obudowami z w.wym. tworzyw sztucznych, takie to palą się jak pochodnia wydzielając duże ilości sadzy i trujących gazów.

Paradoksalnie lepsze od obudów z tworzyw sztucznych jest drewno, pomimo powszechnie znanej palności tego materiału, jest w brew pozorom znacznie odpowniejsze na temtaratury niż tworzywa sztuczne, nie mnieknie i nie topi się a swymi własnościami odporności na temeraturę przypomina dawne obudowy z tworzyw sztucznych typu Bakelit (nawiasem mówiąc ta substancja jest najlepsza pod względem palności, bo nie pali się prawie wogóle).

Niestety z bakielitem, stosowanym do budowy układów scalonych nie jejst tak różowo, na moich oczach stanęła w płomieniach kostka TDA7294 i paliła się spokojnym płomieniem nawet po wyłączeniu zasilania.

W sprzęcie elektronicznym codziennego użytu, jak komputery i wszelkiego rodzaju układy audio a także telewizory stosuje się jako impregnaty środki uniepalniające. Charakterystyczny ostry zapach nowo zakupionych urządzeń jest właśnie zapachem od środków uniepalniających. Jeszce do niedawna jako środki te stosowano polichlorowane bifenyle, zwane w skrócie PCB (dioksyny - tak, tak!). Dioksyny są jednymi z najbardziej trwałych związków chemicznych na świecie, ich okrez poowicznego zaniku w glebie porównywalny jest z okresem rozpadu pierwiastków promieniotwórczych a dioksyny znajduje się w odwiertach w warstwach ziemii sprzed setek tysięcy lat!

Sprzęt elektroniczny impregnowany PCB podczas użytkowania, czyli normalnej pracy nagrzewał się a szkodliwe substancje dostawały się do atmosfery pomieszczeń, w której sprzebywali ludzie a po zużyciu trafiał na śmietnik a szkodliwe substancje przedostawały się do środowiska. Aktualnie używa się mniej toksycznych polibromowanych bifenyli, należących także do grupy PCB.

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 28 maja 2006, 14:32

No tak moze wyraziłem się nie dość precyzyjnie ale myślałem, że jeśli użyję sformułowania "urządzenie elektroniczne" to będzie jasne, że nie chodzi mi o układ scalony - nie jest moim zamiarem wszczynać dyskusję na ten temat :). Wyjaśniam więc - chodzi o obudowę całego urządzenia, która może składać się zarówno z części metalowych jak i niemetalowych. Chodzi o to, że wiem jaką klasę palności powinna mieć obudowa do elektronicznego urządzenia np. medycznego (wg pr. IEC60601-1 ed.3 to przynajmniej FV1) ale na wskutek informacji przypadkowej (wydającej się prawdziwą), a nie dającej się obecnie zweryfikować u źródła, nie wiem jak zinterpretować te mniej niż 2 kg i czy wogóle to jest prawdą. Producenci obudów z tworzywa (w Polsce) maja problem z dotrzymaniem tej klasy palności (jest to pewien kompromis z wymaganiami konstrukcyjno technologicznymi) dlatego jeśli dałoby się złagodzić wymóg to byłoby dobrze.
Przeglądnąłem zasoby zarówno polsko jak i angielsko języczne internetu i nie natknąłem się na taką informację być może jest ona jeszcze w jakiejś normie ale trudno abym kupował wszystkie dotyczące tego problemu i szukał tej informacji. Liczę na to ze ktoś natrafił się na informację która pomoże mi zweryfikować postawiony problem. I tylko tego problemu ten wątek ma dotyczyć.

seg
Użytkownik
Posty: 223
Rejestracja: 17 sie 2005, 1:08
Lokalizacja: PÓŁNOC - POŁUDNIE

Post autor: seg » 28 maja 2006, 18:16

...dobre, dobre "chemiku z wykształcenia" :) ale na temat byśmy prosili a nie "czym to ja mógłbym się pochwalić". A dwukilowy IC... pewnie istnieje, ale uśmiechnąłem się czytając Twoje wywody :)

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 28 maja 2006, 18:38

:arrow: Wojtek

spróbuj obklikać te strony
http://www.sp.se/fire/Eng/Research/Fire ... ronics.htm
http://www.bpf.co.uk/bpfgroups/Fire_Saf ... mittee.cfm

może znajdziesz jakieś hasła do dalszych poszukiwań...
hmm, najlepiej byłoby dotrzeć do odpowiednich norm, regulacji
gdzie jest czarno na białym napisane co i jak

tasza

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 28 maja 2006, 18:46

tasza pisze::arrow: Wojtek

spróbuj obklikać te strony
http://www.sp.se/fire/Eng/Research/Fire ... ronics.htm
http://www.bpf.co.uk/bpfgroups/Fire_Saf ... mittee.cfm

może znajdziesz jakieś hasła do dalszych poszukiwań...
hmm, najlepiej byłoby dotrzeć do odpowiednich norm, regulacji
gdzie jest czarno na białym napisane co i jak

tasza
.. zaraz bedę klikał ale coś mi sie wydaje że juz tam byłem ale mogę sie mylić bo po dwóch dniach to juz mi sie to miesza :), co do norm to się z tobą zgadzam, mam juz dwie wydawało sie podstawowe a w nich to praktycznie odwołania do kilku następnych i poza informacjami co do sposobu testowania nic innego nie znalazłem, a doradztwo w PKN jest żadne.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 28 maja 2006, 18:54

Wojtek pisze:a doradztwo w PKN jest żadne.
a czy ta nasza światła i uczynna instytucja ma swój europejski odpowiednik?
po mojemu musi mieć...
inny myk - to nawiązać kontakt z jakimś większym producentem sprzętu,
który robi coś na rynki EU i podpytać....słodka naiwności....

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 28 maja 2006, 20:05

tasza pisze:a czy ta nasza światła i uczynna instytucja ma swój europejski odpowiednik?
po mojemu musi mieć...
ano ma jest to European Commission niestety poza wykazem norm i dyrektyw ja nic nie doszukałem się
tasza pisze:inny myk - to nawiązać kontakt z jakimś większym producentem sprzętu,
który robi coś na rynki EU i podpytać....słodka naiwności....
no cóz sama sobie odpowiedziałaś :)
Chyba zostanę przy wytycznych normy i trzeba bedzie zmusić producenta do zrobienia zgodnie z wymogami na klase palności FV1

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 28 maja 2006, 21:16

A problem nie jest związany przypadkiem ze szkodliwościa wydzielanych substancji podczas spalania a nie ze samym spalaniem ? Może chodzi o zawartości w obudowie substancji "szkodliwych" , a nie o samą masę obudowy. Swoja drogą ciekawy temat i wbrew opinią "chemik" parę fajnych rzeczy napisał :)

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 28 maja 2006, 21:25

brzozi pisze:A problem nie jest związany przypadkiem ze szkodliwościa wydzielanych substancji podczas spalania a nie ze samym spalaniem
Nie chodzi o problem spalania i szklodliwych substancji bo od tego są dyrektywy ROHS i WEEE (i pewnie jeszcze inne) problem dotyczy bezpieczeństwa urządzeń elektronicznych i ryzyka związanego z ich zapaleniem się na wskutek uszkodzenia i tak np. obwody drukowane powinny być wykonywane z materiału zgodnego z klasą V0, po prostu nie powinny sie zapalić na skutek uszkodzenia elementów montowanych na takim obwodzie.

ODPOWIEDZ