pytanie jest takie:
jak rozszyfrować lub jak doświadczalnie stwierdzić na jaki prąd jest transformator sieciowy, który nie ma
rzadnego opisu (rzadnego typu ani parametrów - brak znamionki) ? poprostu "widmo".
konkretnie chodzi o to, jaki maxymalny prąd można pobrać z uzwojenia wtórnego, aby transformator pracował prawidłowo i bezpiecznie bez ryzyka uszkodzenia (a przy tym jaki z pierwotnego) ?
jedyne co wiemy to napięcie pracy uzwojeń pierwotnego 230V i wtórnego 15V - w stanie jałowym.
wiemy także, że oporność uzwojenia pierwotnego to 180 Ω, a wtórnego 1,6 Ω.
znamy także grubość, średnicę drutu uzwojenia wtórnego 0,75mm².
spotkaliście się napewno z sytuacją, że odzyskaliście jakieś trafo z urządzenia, przeznaczonego na części
(bo niewarto było go naprawiać z przyczyn choćby ekonomicznych) i macie teraz m.in. transformator o strasznie dziwnym symbolu (jakiś zachodzniak, nie zatrowski) lub bez opisu i chcecie go wtórnie gdzieś wykożystać. nie wiecie jednak
jaki możecie maxymalnie pobrać prąd z jego strony pierwotnej. i co robicie?
myślę, że znajdą się chętni do wspólnej wymiany doświadczenia i napiszą jak ten problemik rozwikłać.
myślę, że osobom początkującym taka informacja okaże się bardzo przydatna.
serdecznie pozdrawiam Was Maniacy i Zapaleńcy
