dlaczego nie rozpoznaje Mikrokontrolera?
dlaczego nie rozpoznaje Mikrokontrolera?
Mam problem: uzywam zestawu ZL2AVR do eksperymentow z Atmega8 uzywam tez programatora STK200 do tej pory wszystko piknie dzialalo i wszystkie skompilowane programy fajnie sie ladowaly do pamieci...nagle wystapil problem(chyba wtedy gdy zaczolem do programowania zamiast programatora Bascoma to PonyProg uzywac) pojawia sie komunikat ze nieznany procesor...ma to moze zwiazek z ktoryms z bitow konfiguracyjnych bo polaczenie funkcjonuje bez zarzutow (sprawdzalem na innym zestawie z MSP430) no i poza tym mialem drugi nowy mikrokontroler w zapasie wiec zmienilem i wszystko wrocilo do normy ale po jakims czasie to samo...wygloda to tak ze jak np na porcie B mam podlaczone ledy zeby mrugaly sobie to programator nie widzi mikrokontrolera jak tylko odlacze diody od portu B to mozna go zaprogramowac i wszystko ale na porcie B dziwne stany sie utrzymuja i to wogole nie zgodne z tym co w programie...myslalem ze to port jest zepsuty (wiec jak wyzej pisalem zmienilem chipa) ale to nie to bo to juz drugi raz cos takiego...moze ktos pomoc?
-
ZbeeGin
Możliwe, że przestawił się fuse-bit: SPIEN. Ratunek to programator równoległy i sprawdzenie stanu tego bitu. Ma być 0 - zaprogramowany: ISP Enabled.
Bitu nie da się przestawić przez Serial programming, ale cuda się zdarzają.
Druga opcja to pojawiające się zasilanie o polaryzacji ujemnej powyżej 1V. W takich przypadkach procki Atmel-a też mogą stracić sygnaturkę.
Bitu nie da się przestawić przez Serial programming, ale cuda się zdarzają.
Druga opcja to pojawiające się zasilanie o polaryzacji ujemnej powyżej 1V. W takich przypadkach procki Atmel-a też mogą stracić sygnaturkę.