Wykonywanie płytek w warunkach domowych

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
snow
Użytkownik
Posty: 794
Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:

Post autor: snow » 24 lis 2009, 21:32

Tak, coś takiego. W sumie nigdy nie zastanawiałem się ile daje. Myślę że jak dasz połowę tego co nalałeś spirytusu to będzie max.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1784
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 24 lis 2009, 21:41

snow pisze:Myślę że jak dasz połowę tego co nalałeś spirytusu to będzie max.
az tyle? ostatnio dałem naprawdę sporo i i tak się kleiło. jak dam za dużo to też będzie się kleiło?

snow
Użytkownik
Posty: 794
Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:

Post autor: snow » 24 lis 2009, 21:47

Nie wiem:) w sumie "na oko" zawsze robię (raz na rok-dwa) ;)

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 24 lis 2009, 22:38

Kalafonia to żywica więc prawdopodobnie zawsze będzie się kleić , jak dotykam "niepotraktowanej" niczym kalafonii to też się klei .

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1784
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 24 lis 2009, 22:40

to w końcu jak ułatwic sobie lutowanie po wytrawieniu płytki?

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 24 lis 2009, 22:47

Ja ja wytrawie płytkę to ją myje albo proszkiem/płynem , albo po prostu przetrzeć rozpuszczalnikiem. Miedź jest wtedy odtłuszczona i bardzo dobrze się lutuje. Podgrzewam punkt lutowniczy - przytykam cynę i już :smile:

Awatar użytkownika
tom5555
Użytkownik
Posty: 612
Rejestracja: 23 sty 2008, 1:20
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: tom5555 » 25 lis 2009, 19:41

Ja rozpuszczam kalafonię w acetonie. Daję tyle kalafonii, aż przestanie się ona sama rozpuszczać. Płytka pokryta kalafonią schnie około 2-3 godziny, zależnie od grubości warstwy kalafonii. Po tym czasie kalafonia tworzy twardą warstwę, przypominającą bezbarwny lakier. Czas schnięcia można skrócić podgrzewając płytkę, co przyśpieszy odparowanie alkoholu użytego do rozpuszczenia kalafonii.

ROM
Użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2005, 0:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: ROM » 28 lis 2009, 0:00

Po pokryciu płytki roztworem kalafoni zawsze będzie pewna tendencja do jej "klejenia się".Jest ona tym większa im grubszą warstwę (lub więcej warstw), kalafoni nałożymy i czasu jaki upłynął.
Po polutowaniu płytkę można "wykąpać" w spirytusie(denaturacie) i wtedy nic ,a nic, się nie klei :) .

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 28 lis 2009, 11:33

ROM pisze:Po polutowaniu płytkę można "wykąpać" w spirytusie(denaturacie) i wtedy nic ,a nic, się nie klei :) .
Ale też traci się warstwę ochronną i należało by polakierować płytkę , w przeciwnym razie miedź będzie się utleniać.

Dream
-
Posty: 21
Rejestracja: 05 kwie 2009, 17:50
Lokalizacja: Ty to wiesz?

Post autor: Dream » 05 lut 2010, 22:18

Nie wiem dlaczego ale u mnie po wytrawieniu te ścieżki jakby dziwnie wyglądają. Brudne choć myte po trawieniu, odnoszę wrażenie że ta miedź jest utleniona ale czy to możliwe by to aż tak szybko nastąpiło?

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1816
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 05 lut 2010, 22:30

U mnie taki efekt występuje jak płytka jest za długo w wytrawiaczu. Czyli albo już jest bardzo zużyty i na wytrawienie płytki potrzeba z 2-3h,[ lub jest za słaby roztwór-za mało B327], albo jak toner jest za cienko "nałożony"- słabsza jakość wydruku, no i jak maluje markerem do CD to prawie zawsze miejsca malowane są nadtrawione powierzchniowo.

Dream
-
Posty: 21
Rejestracja: 05 kwie 2009, 17:50
Lokalizacja: Ty to wiesz?

Post autor: Dream » 05 lut 2010, 22:39

Zapewne przez to że ścieżki maluję pisakiem do CD właśnie. Wytrawiacz średnio mam na 4-6 trawień. Co później najlepiej z nim zrobić?

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 06 lut 2010, 0:59

nakładaj kilka razy farbę na ścieżkę ja malowałem zawsze 3 razy jak robiłem to markerem, ubrudzenia mogą być rzeczywiście z starego wytrawiacza nawet jeśli jest używany dopiero drugi raz

Awatar użytkownika
Bogdan 6
-
Posty: 71
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:38
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Bogdan 6 » 01 kwie 2010, 19:03

Temat lepienia się płytki po pokryciu lakierem kalafonii był od zawsze problemem w mich projektach. Podczas pracy nad płytką nawet tą wysuszoną lepiłem się do wszystkiego. Nie jest to nic przyjemnego a o czystości nie mówiąc. Metoda jak każda ma swoje wady i zalety. Dla ograniczenia lakierowania płytki można zakleić krawędzie płytki taśmą klejącą tak aby po wyschnięciu lakieru krawędzie były czyste i się nie lepiły.

[ Dodano: 2010-04-04, 22:47 ]
Podanie dokładnego wymiaru obok płytki do wydruku pomaga zweryfikować czy została zachowana skala 1:1 a także przygotować obudowę lub miejcie w niej na daną płytkę jeszcze przed jej wydrukowaniem.
Czasami zdarzało się że coś zostało źle skonfigurowane w ustawieniach programu i skala się zmieniła, po wykonaniu płytki okazało się że nic nie pasuje i trzeba wszystko od nowa drukować.
Więc polecam robienia takich wydruków dla 100% pewności.
Załączniki
2010-04-04_223025_1.jpg
Koniecznie wymiar w mm tak aby można było sprawdzić nawet linijką.

Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Merki_1988 » 14 kwie 2010, 19:22

A ja mam takie pytanie troche z innej beczki ;p

Zrobilem plytke metoda termotransferowa (nie mialem niestety papieru kredowego, uzylem zwyklego)...jako szczegol dodam ze lepsza jakos (choc nie idealna) byla gdy papier zdjalem na goraco z plytki niz po wymoczeniu w wodzie ;p ale nie o tym ;) chodzi mi o to ze poprawilem pozniej sciezki markerem i zostawilem na 2 dni. Dzis chcialem to wytrawic i nie wiem czy ciut za dlugo sie trawilo (nowy wytrwiacz, chlorek zleza uwodniony) czy co ale czesc sciezek mi zwyczajnie przetrawilo...zrobilem drugi raz plytke tak samo, wytrawilem i juz wsio elegancko ;) ktos mi wytlumaczy czemu tak sie stalo?

ODPOWIEDZ