Witam Wszystkich ponownie
Mam problem ze schematem jak poniżej
Pan Piotr Górecki napisał że dla sygnałów stałych i wolnozmiennych wzmocnienie jest równe 1, a dla przebiegów o dużych częstotliwościach wzmocnienie jest równe R4/R5.
I tego właśnie nie rozumiem. Wiem że wzmocnienie jest równe rezystancji kolektorowej podzielonej przez rezystancję emitera. Czyżby dla przebiegów zmiennych R4 było traktowane jako rezystancja R_kolektora ponieważ podpięta jest do kolektora T2, Natomiast C2 stanowi zwarcie, a R5 to rezystancja emitera bo faktycznie jest podpięta do emitera T1.
Jeżeli chodzi o stały prąd to czyżby T2 był odcięty i prąd będzie płynął przez R3 tranzystor T1, R4 i póżniej przez R6 ? Tylko że teraz rezystancja emitera jest równa R4 plus R6 czyli wzmocnienie nie będzie równe 1?
Nie wiem trochę się pogubiłem dlatego proszę o pomoc
Przedwzmacniacz PKE 09
Niby czemu T2 jest zatkany?solark pisze:Jeżeli chodzi o stały prąd to czyżby T2 był odcięty
Co wiesz na temat wzmacniaczy operacyjnych ?solark pisze:Pan Piotr Górecki napisał że dla sygnałów stałych i wolnozmiennych wzmocnienie jest równe 1, a dla przebiegów o dużych częstotliwościach wzmocnienie jest równe R4/R5.
Dzięki Jony130 za szybką odpowiedz
Wzmacniacz dąży do tego żeby napięcia na obu wejściach były jednakowe.
może pracować jako zwykły wtórnik ale może też pracować w układzie odwracającym i nieodwracającym.
To tak po krótce co wiem o wzmacniaczach ale wiem że wzmacniacze mają dużo bardziej skomplikowaną budowę wewnętrzną niż te dwa tranzystory dlatego nie dostrzegam w tym układzie tytułowym analogi do wzmacniacza operacyjnego.
Pomyślałem że wtedy mielibyśmy ten stosunek R3 do R4 równy 1 wiem że coś namieszałem i nie tędy droga.Niby czemu T2 jest zatkany?
Wiem że goły wzmacniacz operacyjne ma ogromne wzmocnienie i choćby niewielka różnica między wejściem odwracającym a nieodwracającym powoduje że na wyjściu otrzymujemy maksymalne napięcie równe nspięciu zasilania w zależności od tego na którym wejściu jest wyższe napięcie. Wzmacniacz ma ogromną rezystancję wejściową i prąd do niego nie wpływa (oprócz jakiś bardzo małych prądów które pomijamy)Co wiesz na temat wzmacniaczy operacyjnych ?
Wzmacniacz dąży do tego żeby napięcia na obu wejściach były jednakowe.
może pracować jako zwykły wtórnik ale może też pracować w układzie odwracającym i nieodwracającym.
To tak po krótce co wiem o wzmacniaczach ale wiem że wzmacniacze mają dużo bardziej skomplikowaną budowę wewnętrzną niż te dwa tranzystory dlatego nie dostrzegam w tym układzie tytułowym analogi do wzmacniacza operacyjnego.
Wystarczy zaznajomić się z tym artykułemsolark pisze:Wiem że goły wzmacniacz operacyjne ma ogromne wzmocnienie
https://elportal.pl/pdf/k01/46_08.pdf
I zapoznać się z zasadzą działania wzmacniacza nieodwracającego.
Którego wzmacnianie wynosi (1+ R2/R1)
I teraz przedwzmacniacza z PKE też ma sprzężenie zwrotne i to ujemne (umiesz to sprawdzić analizując schemat? ) tak samo jak wzmacniacz nieodwracający na WO.
I teraz baza T1 to wejście nieodwracające a emiter T1 to wejście odwracające.
Co w dużym uproszeniu pokazuje to schemat poniżej.
Gdzie na podobieństwo do układu na WO widzimy że wzmocnienie dla prądu stałego i niskich częstotliwości wynosi 1V/V (dzięki C2) a dla sygnału o częstotliwości dla których możemy potraktować kondensator jako zwarcie (Xc bliską 0Ω) wzmocnienie będzie wynosić 1 + R4/R5 w praktyce R5/R4. A to dlatego że wzmocnienie "samego" tranzystorowego WO jest "niskie", z tego wynika niemożność uzyskana dużych wzmocnień po dodaniu pętlu ujemnego sprzężenia zwrotnego.
Jak widać nasz tranzystorowy WO to nic innego jak dwa połączone szeregowo wzmacniacze w układzie wspólnego emitera.
I to jest chyba najprostszy sposób "patrzenia" na tego typu tranzystorowe układu objęte pętlą sprzężenia zwrotnego.
I jak pasuje ci ten sposób ?
- Załączniki
-
- WO_CE_1.png (8.82 KiB) Przejrzano 4662 razy