To może pomocnicze pytanie.
A rozumiesz w ogóle jak tranzystor wzmacnia napięcie ?
Jak działa wzmacniacz różnicowy ?
Bo właśnie tranzystory
T1 i
T2 tworzą wzmacniacz różnicowy.
A mówiąc prostym językiem to w "ogonie" pary różnicowej mamy źródło prądowe
Iee na
T5.
I teraz w zależności od napięć na wejścia
Va i
Vb tranzystory
T1 i
T2 "sterują przepływem" prąd
Iee.
Mianowicie gdy
Va = Vb wtedy prąd źródła prądowego
Iee rozdziela się po równo
Ic1 = Ic2 = 0.5Iee bo
Ie1 + Ie2 = Iee.
Gdy
Va jest większe od
Vb to większa część prądu
Iee płynie przez
T1 a mniejsza przez
T2 Np,
Ic1 = 0.6•Iee z tego wynika że
Ic2 = 0.4•Iee
Dla sytuacji gdy to
Vb jest wiesze niż
Va to tym razem to
Ic2 jest większy od
Ic1. Przez T2 płynie większa cześć prądu
Iee a przez T1 ta mniejsza (pozostała).
No i skarane przypadki gdy
Va >> Vb (Va "dużo większe" od Vb)
T1 jest otwarty na maksa a
T2 zatkany i cały prąd
Iee płynie przez
T1.
Vb >> Va
T1 zatkany a cały prąd
Iee płynie teraz przez
T2.
I teraz gdzie to wzmocnienie napięciowe ??
Dorysujmy obciążenie do schematu
I zauważ bardzo istotny szczegół prąd obciążenia może zmieniać się od
+Iee do
-Iee. Czyli o
2Iee.
I właśnie dlatego wzmocnienia napięciowe (Av = gm•RL = RL/re ) tego układu jest dwa razy większe od układu "klasycznego" bez lustra prądowego.
Jak widać w układzie bez lustra prądowego prąd obciążenia może zmieniać się od
0A do
Iee I dlatego układ ten ma dwa razy mniejsze wzmacnianie niż układ z lustrem prądowym. I wynosi ono Av= 0.5•gm• Rc = Rc/(2•re)
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=71270#71270
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=71725