Witam wszystkich ponownie
Mam problem z poniższym schematem. Zaczynam gubić się w tych wszystkich drogach przepływu prądu. Wiem tylko że raz jeden tranzystor przewodzi raz drugi w zależności od tego jaki jest stan na przebiegu prostokątnym. Nie wiem np. dlaczego te kondensatory u dołu i u góry są wpięte odwrotnie
Wiem Jony130 że nadwyrężam już twoją cierpliwość ale proszę rozłóż ten układ na czynniki pierwsze.
dziękuję bardzo za poświęcony czas i pozdrawiam
Arek
Potrajacz napięcia pomocy PKE06
Zobaczymy, może będę szybszy od kolegi Jony130
Układ nie potraja napięcia, ale niewiele mu brakuje. Po kolei idąc od lewej strony:
1. Załóżmy że generator dostarcza przebieg o amplitudzie ograniczonej napięciem zasilania. Czyli od bandy do bandy. Możemy przyjąć że wydajność prądowa tego generatora jest niska, zatem pod obciążeniem napięcie siądzie.
2. Przebieg trafia na bazę tranzystorów. Jeśli napięcie bazy jest wyższe o napięcia emiterów o ponad 0.5V otwiera się górny tranzystor, a niewielki prąd B-E powoduje przepływ dużego prądu C-E aż napięcie na emiterach wzrośnie, różnica napięć B-E spadnie i tranzystor się zamknie.
Analogicznie jeśli w drugą stronę wystąpi różnica ponad 0.5V (napięcie bazy niższe od emiterów), otworzy się dolny tranzystor.
Tym sposobem sygnał za emiterami dysponuje znacznie większym prądem, ale napięcie wyjściowe będzie nieco niższe.
3. Kondensatory nazwijmy C1 - górny, C2 - poniżej, C4 - dolny.
Załóżmy że układ wystartował w stanie gdy generator podaje napięcie 0V. Prąd przepłynie przed górną-lewą diodę i naładuje podłączony do niej kondensator C2 (do napięcia Uwe-1.2V bo mamy 0.6V spadku na tranzystorze i kolejne 0.6 na diodzie). Napięcie na C1 i C4 wynosi zero.
4. Generator zmienia stan, C3 jest ładowany przez dolną-lewą diodę. Napięcie z C2 nie może od tak zniknąć. Skoro ujemna okładka jest teraz na poziomie Uwe-0.6V, to okładka dodatnia będzie na poziomie wyższym od Uwe. W takim wypadku przez górną-prawą diodę przepłynie prąd i naładuje C1.
5. Generator ponownie zmienia stan. Analogicznie C2 się doładowuje, a C3 ładuje C4.
6. Zatem polaryzacja wszystkich kondensatorów jest prawidłowa.
Napięcie na Uwy+ względem Uwe- będzie wynosić 2*Uwe - 3*0.6V
Natomiast Uwy- względem Uwe- będzie -Uwe + 3*0.6V
Zatem Uwy = 3*Uwe - 3.6V przy założeniu że na każdym złączu NP mamy spadek napięcia 0.6V.
Układ nie potraja napięcia, ale niewiele mu brakuje. Po kolei idąc od lewej strony:
1. Załóżmy że generator dostarcza przebieg o amplitudzie ograniczonej napięciem zasilania. Czyli od bandy do bandy. Możemy przyjąć że wydajność prądowa tego generatora jest niska, zatem pod obciążeniem napięcie siądzie.
2. Przebieg trafia na bazę tranzystorów. Jeśli napięcie bazy jest wyższe o napięcia emiterów o ponad 0.5V otwiera się górny tranzystor, a niewielki prąd B-E powoduje przepływ dużego prądu C-E aż napięcie na emiterach wzrośnie, różnica napięć B-E spadnie i tranzystor się zamknie.
Analogicznie jeśli w drugą stronę wystąpi różnica ponad 0.5V (napięcie bazy niższe od emiterów), otworzy się dolny tranzystor.
Tym sposobem sygnał za emiterami dysponuje znacznie większym prądem, ale napięcie wyjściowe będzie nieco niższe.
3. Kondensatory nazwijmy C1 - górny, C2 - poniżej, C4 - dolny.
Załóżmy że układ wystartował w stanie gdy generator podaje napięcie 0V. Prąd przepłynie przed górną-lewą diodę i naładuje podłączony do niej kondensator C2 (do napięcia Uwe-1.2V bo mamy 0.6V spadku na tranzystorze i kolejne 0.6 na diodzie). Napięcie na C1 i C4 wynosi zero.
4. Generator zmienia stan, C3 jest ładowany przez dolną-lewą diodę. Napięcie z C2 nie może od tak zniknąć. Skoro ujemna okładka jest teraz na poziomie Uwe-0.6V, to okładka dodatnia będzie na poziomie wyższym od Uwe. W takim wypadku przez górną-prawą diodę przepłynie prąd i naładuje C1.
5. Generator ponownie zmienia stan. Analogicznie C2 się doładowuje, a C3 ładuje C4.
6. Zatem polaryzacja wszystkich kondensatorów jest prawidłowa.
Napięcie na Uwy+ względem Uwe- będzie wynosić 2*Uwe - 3*0.6V
Natomiast Uwy- względem Uwe- będzie -Uwe + 3*0.6V
Zatem Uwy = 3*Uwe - 3.6V przy założeniu że na każdym złączu NP mamy spadek napięcia 0.6V.
No to tu masz mają "wersję"
Układ ten można by było rozdzielić i analizować osobno gorą i dolną cześć.
Ale je nie będę togo robił tu. I na wstępie zakładam że nasze diody są idealne czyli UF = 0V (spadek napięcie w kierunku przewodzenia) tak samo pomijam spadki napięcia na tranzystorach.
Stan niski na wyjściu generatora (przewodzi T2, T1 jest zatkany)
C2 ładuje się do tych przykładowych 9V (napięcia baterii) w obwodzie:
plus baterii---->D1---->C2---->T2----->minus baterii. (zakładamy ze naładuje się do tych 9V za pierwszym razem, co nie jest prawdą)
Stan wysoki na wyjściu generatora (T1 otwarty, T2 zatkany)
Teraz dziejąc ciekawe rzeczy mianowicie uprzednio naładowany C2 "podbija napięcie" w punkcie Ux do tych 18V (napięcie baterii plus napięcie do jakiego zdążył naładować się C2). A to otwiera drogę dla prądu ładowania C4 w obwodzie:
plus C2 --->D2--->C4--->T1--->minus C2
Po prostu w tym takcie C2 przekazuje zgromadzony uprzednio ładunek za pośrednictwem D2 do C4.
W tym samym czasie C1 ładuje się do Ubat w obwodzie:
plus baterii--->T1--->C1--->minus baterii
Stan niski generatora spowoduje zatkanie T1 i otwarcie T2.
C2 za pośrednictwem D1 i T2 uzupełni "stracony" w poprzednim cyklu ładunek (C2 znowu ładuje się do UBat). W tym samym czasie uprzednio naładowany kondensator C1 zostanie podłączony przez otwarty tranzystor T2 ( dodatnią okładką) do ujemnego bieguna baterii, a to sprawi, że napięcie na ujemnej okładzinie C1 (w punkcie Uy) zostanie "ściągnięte" w dół do -9V. Dlatego C1 za pomocą diody D4 zacznie ładować C3 w obwodzie:
Dodatnia okładka C1--->T2--->C3---->D4--->ujemna okładka C1.
Teraz C1 przekazuje uprzednio zgromadzony ładunek do C3.
Pojawienie się stanu wysokiego na wyjściu generatora zatka T2 ale otworzy T1.
C1 będzie się lądowała znowu do tych 9V (C1 odzyskuje utracony ładunek) z kolei C2 przekaże swój ładunek do C3 (C3 ładuje się )
Aż w końcu po iluś tam cyklach napięcie wy osiągnie wartość 3*UBat. Dla układu z idealnymi diodami i tranzystorami.
Układ ten można by było rozdzielić i analizować osobno gorą i dolną cześć.
Ale je nie będę togo robił tu. I na wstępie zakładam że nasze diody są idealne czyli UF = 0V (spadek napięcie w kierunku przewodzenia) tak samo pomijam spadki napięcia na tranzystorach.
Stan niski na wyjściu generatora (przewodzi T2, T1 jest zatkany)
C2 ładuje się do tych przykładowych 9V (napięcia baterii) w obwodzie:
plus baterii---->D1---->C2---->T2----->minus baterii. (zakładamy ze naładuje się do tych 9V za pierwszym razem, co nie jest prawdą)
Stan wysoki na wyjściu generatora (T1 otwarty, T2 zatkany)
Teraz dziejąc ciekawe rzeczy mianowicie uprzednio naładowany C2 "podbija napięcie" w punkcie Ux do tych 18V (napięcie baterii plus napięcie do jakiego zdążył naładować się C2). A to otwiera drogę dla prądu ładowania C4 w obwodzie:
plus C2 --->D2--->C4--->T1--->minus C2
Po prostu w tym takcie C2 przekazuje zgromadzony uprzednio ładunek za pośrednictwem D2 do C4.
W tym samym czasie C1 ładuje się do Ubat w obwodzie:
plus baterii--->T1--->C1--->minus baterii
Stan niski generatora spowoduje zatkanie T1 i otwarcie T2.
C2 za pośrednictwem D1 i T2 uzupełni "stracony" w poprzednim cyklu ładunek (C2 znowu ładuje się do UBat). W tym samym czasie uprzednio naładowany kondensator C1 zostanie podłączony przez otwarty tranzystor T2 ( dodatnią okładką) do ujemnego bieguna baterii, a to sprawi, że napięcie na ujemnej okładzinie C1 (w punkcie Uy) zostanie "ściągnięte" w dół do -9V. Dlatego C1 za pomocą diody D4 zacznie ładować C3 w obwodzie:
Dodatnia okładka C1--->T2--->C3---->D4--->ujemna okładka C1.
Teraz C1 przekazuje uprzednio zgromadzony ładunek do C3.
Pojawienie się stanu wysokiego na wyjściu generatora zatka T2 ale otworzy T1.
C1 będzie się lądowała znowu do tych 9V (C1 odzyskuje utracony ładunek) z kolei C2 przekaże swój ładunek do C3 (C3 ładuje się )
Aż w końcu po iluś tam cyklach napięcie wy osiągnie wartość 3*UBat. Dla układu z idealnymi diodami i tranzystorami.
- Załączniki
-
- potrajacz.png (21.59 KiB) Przejrzano 3718 razy