Czy warto budować własne zdalne sterowanie?

Jeśli jesteś modelarzem lub interesujesz się robotami i chcesz się podzielić swoim doświadczeniem to weź udział w dyskusjach na tym forum.
Zablokowany
elbober
Użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 02 lut 2013, 14:39
Lokalizacja: Poznań

Czy warto budować własne zdalne sterowanie?

Post autor: elbober » 09 lut 2014, 17:46

Przeglądając dawne (lata 80/90) notatki, natrafiłem na własną koncepcję zdalnego sterowania. Nie zrealizowałem jej całościowo, ze względu na możliwe wtedy do użycia części. Technologia TTL, wszystko na "piechotę".
Rozważałem jednoczesne ( w pojęciu pojedynczej sekwencji transmisji) sterowanie 4,5 rozkazów (trochę niefortunnie nazywane kanałami). Do tego miało być w tym sterowanie proporcjonalne (wzgl. quasi-proporcjonalne).
Bazowałem na schematach z Radioamatora i krótkofalowca.
To sterowanie miało wysyłać w jednej transmisji 4 rozkazy włącz/wyłącz i 1 proporcjonalny.
Pojedyncza transmisja miała trwać ok 60ms, po czym kolejna miała zawierać dalsze rozkazy, tak, by w całym cyklu, czterech sekwencjach, obsłużyć 16 wł/wył i 4 prop.
Ale to nie koniec, ponieważ każda sekwencja miała mieć własny kod (2bity) i każdy rozkaz (1bit) miał mieć własny adres (3bity) oraz przypisaną kolejność (2bity).
Tak miało dawać nawet do 128 kan i 4 prop.
Miało, bo gabaryty całości nie nadawały się do realizacji i zabudowy w jakimś niedużym modelu.
Ktoś się zapyta: po co tyle kanałów ?
Otóż, miałem marzenie/chęć sterowania 2,3 modelami na raz. Dokładniej 1 pilotem - pływający, pojazd gąsienicowy do "transportu" stateczka i jeep-a.
I po przemyśleniach, obecnie można to zrealizować na uP.
Ale, zastanawiam się, czy takie systemy nie są już fabrycznie budowane, no i tylko jaki jest koszt takich urządzeń.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2051
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 09 lut 2014, 18:05

Nie zrealizowałem jej całościowo, ze względu na możliwe wtedy do użycia części. Technologia TTL, wszystko na "piechotę".
Dzisiaj można to przenieść do CPLD i zmieści się to w jednym zgrabnym układzie scalonym, jeżeli zależałby ci na zachowaniu oryginalności funkcyjnej.
Sterowanie 2-3 modelami naraz z jednego pilota. Jak sobie to wyobrażasz od strony guzikologi i panowania nad tym ?

elbober
Użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 02 lut 2013, 14:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: elbober » 09 lut 2014, 20:56

Przez te 20 parę lat wiele się zmieniło. Wiem, że są układy w które można przenieść dawne układy logiczne, ale teraz moja koncepcja uległa by pewnym zmianą, głównie układowych ale i logicznych.
Tam kody miały być w pamięciach RAM (kilka kb, ale ich ceny były kosmiczne) lub UCY780101 i stałe zasilanie. Timery na 74123, "kupa" bramek (i w tym wielowejściowe), D, liczn. Johnsona, 7493, itd.
A nawet procek by sobie z tym poradził, tylko ktoś by musiał oprogramować "to cosik".
Co do sposobu "guzikologii". Zależnie od potrzeb miała być możliwość "podzielenia" pilota na 2 (prawa i lewa str.), lub przełącznikiem wybrać dany model. A że pojazdy wolne, to i zdążyło by się obsłużyć. Do tego, brak sygnału, to utrzymanie ostatnich rozkazów, a po 5s STOP.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2051
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 09 lut 2014, 21:04

Akurat pojazd gąsienicowy i pływający to może być jeden pojazd zwany potocznie amfibią. Nie wiem co miałby z tym wspólnego Jeep, chyba żeby byl wożony przez tą amfibię. Takie kombp Można już opanować z jednego pilota, a najlepiej pada do konsoli. Dodając im nieco sztucznej AI, może z tego powstać, Całkiem zgrabny zestaw bojowy.

elbober
Użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 02 lut 2013, 14:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: elbober » 09 lut 2014, 21:13

Z tym, że miały być to oddzielne zabawki. Miałem kilka czołgów, ale ten jeden miał być ciągnikiem do stateczka. Pływający był w zamiarze modelem dużego (około1,5m) okrętu wojennego z dużą ilością "bajerów".
Tak, to były zamiary i tylko częściowo spełnione.

kylle
-
Posty: 34
Rejestracja: 24 sty 2014, 20:50
Lokalizacja: leeds

Post autor: kylle » 13 lut 2014, 9:50

pytanie czy warto?
jakbysmy sobie zadawali takie pytania to zasadniczo nic nie warto robic bo wszytko chinczycy zrobia taniej :-/
robisz bo masz fan z robienia , robisz bo moze cie to czego nauczy itd

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 124
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15
Lokalizacja: Gorlice-Glinik małopolskie

Post autor: andrzejzis » 13 lut 2014, 21:19

kylle pisze:pytanie czy warto?
jakbysmy sobie zadawali takie pytania to zasadniczo nic nie warto robic bo wszytko chinczycy zrobia taniej :-/
robisz bo masz fan z robienia , robisz bo moze cie to czego nauczy itd
Lubię to.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2078
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 13 lut 2014, 22:52

1 - robię bo lubię
2 - robię bo się czegoś nauczę przy okazji
3 - robię bo chcę mieć dokładnie to czego potrzebuję
4 - mam frajdę z tego mimo poniesionych kosztów :D

Niestety taka prawda- amator nie zrobi niemal nic taniej niż wiodący producent przy setkach tysięcy- ale własna "zabawka" ma sporo plusów ;)


Ps, też jestem w trrakcie podobnego projektu na uc i sporych możliwościach ;)

elbober
Użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 02 lut 2013, 14:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: elbober » 07 mar 2014, 1:06

@joon, masz racje w każdym punkcie. Chodziło mi raczej o "wyważanie otwartych drzwi". Konkretnie o sam system, który nie całkiem jest w zgodzie ze stosowanymi rozwiązaniami. Obecne zdalne sterowania bazują na pewnych standardach, a moje to jeszcze z czasów wolnej amerykanki.

celtor
-
Posty: 18
Rejestracja: 27 cze 2013, 20:31
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: celtor » 06 sie 2014, 19:55

Ze zdalnym sterowaniem jest sporo roboty (jeżeli ma być nie zawodne). Obecnie jestem mniej więcej w połowie drogi do zakończenia projektu. Aparatura 6ch - proporcjonalnych.

Zablokowany