Węzły prądowe i złożone filtry kondensatorowe zasilania
Węzły prądowe i złożone filtry kondensatorowe zasilania
Dobry zasilacz i dobre zasilanie poważnie zmniejsza zniekształcenia i te inter modulacyjne i pozwala na czyste i głębokie przyśpieszanie tranzystorów i nie daje powodu do samowzbudzania się układu i jest to najogólniej czysta aplikacja zasilania i ekranowania.
Zawsze należy pamiętać o tym że prąd zasilacza nakłada się szeregowo na pracę prądu tranzystorów mocy i dlatego ja zawsze proponuję złożone kondensatory po stronie wyjścia zasilacza, co znacznie zmniejsza szkodliwie impulsowy wpływ niestabilnych prądów stabilizatora, co w jakimś stopniu też ma wpływ na małe zniekształcenia głośników, ale precyzyjna końcówka ma wpływ największy!
No to jest najprostszy zasilacz 24V/6A, na węzłach prądowo-napięciowych i są to już pierwsze kroki do wysokiej jakości i nie myślę aby coś, dla technika brakowało, i coby było nielogiczne. Może znajdziecie te rozwiązania zasilania w najdroższych audio rzeczach? jeśli nie to znaczy że firmy idą małymi kroczkami i nie śpiesząc się. Ale na zasilaniu już potrafią dawać duże pojemności kondensatorów elektrolitycznych -może wszystko dobrze potrafią od razu?
Co można sobie pomyśleć o zasilaczu nr. 7a? jeśli się go obciąży prądem np. Ic=4A i zmniejsza zasilanie autotransformatorem, to na uzwojeniu wtórnym jest minimalne zmienne napięcie dla zasilania zasilacza o 1.7V mniejsze jak wyjściowe skuteczne z obciążeniem Io=4A i mało tego napięcie tętnień jest tylko 60mV i takie samo ugięcie napięcia stałego na obciążenie -zatem rewolucja co? i takie pudło zasilacza nigdy daje się do wzmacniacza, a tylko jako osobne pod stołem lub na podłodze i ile głupich rozwiązań stosują firmy, niepotrzebnie dając do wzmacniacza ciężkie zasilacze. Ale to nie wszystko, bo taki zasilacz jest jedynie wstępnym zasilaczem i doskonałym modułem, aczkolwiek wielkim i ciężkim.
Drugi zasilacz jest na więcej płytek zasilania piętrowego montażu.
***** *****
Powracam do węzłów podając ich dalsze udoskonalenie:
znam się na tych moich węzłach, bo sam do nich stworzyłem teorię i z prostych węzłów można zrobić bardziej uniwersalnie precyzyjne(24V7A6):
-wystarczy dać nieco większej średnicy kółeczka dystansu pod i nad elektrodami filtrów Co(+) i Co(-) (ale pod i nad blaszkami trójelektrodowymi!)i przepleść je cynowanymi drutami w emalii i w taki sposób, że zewnętrznie zaplecione w emalii na boku, mają cynowane miejsca do wyjścia z zewnętrznej krawędzi kółeczek, dobry jest do tego drut Cu f=0.35mm i w ten sposób ma się wiele więcej wyprowadzeń napięciowych, mało prądowych i średnio prądowych i więcej prądowych.
Sam montaż jest piętrowy i tylko piętrowy, aby zapobiec dłuższym połączeniom i tak: płytki zasilaczy tak się nad sobą instaluje, aby w jednej linii na zewnątrz były krawędzie ich strony filtrów Co(+)i Co(-)/Co1(+)i Co1(-) i po tej stronie krótko i piętrowo podpina blok kondensatorów elektrolitycznych, a bliżej tantalowych, bo ceramiczne SMD1206 jako ich wielokrotność w bloku montuje krótko na samych węzłach. Natomiast ich zewnętrzna strona krawędzi GND-Co/Co1 stanowią albo punkt połączenia symetrii zasilania i bardziej odległy od płytki albo ich GND-Co/C1 stanowią najbliższe sąsiedztwo wyjścia napięcia zasilania tranzystorów mocy wzmacniacza, a strona przeciwna połączenia bloku kondensatorów jest miejscem zamocowania tranzystorów mocy zasilacza i umieszczonych blisko na blasze aluminiowej chłodzonej zawsze do spodniej grubszej blachy aluminiowej i taki montaż piętrowy jest bardzo zwarty, a ilość wyprowadzeń prądowych daje inwencję własną precyzji zasilania.
Te płytki zasilania można kręcić, bo są powierzchniowego montażu, ale przekręcając je w pionie są mieszane i na wiercenie otworów i wtedy łatwiej je nad sobą kombinować i łączyć jak się chce i tak naprawdę to wiercona płytka zasilacza powinna być na głównej płycie z jej minusem układu GND, a górna może nawet być nad lub pod drukowaną płytą główną i tak odwrócone aby ich węzły były do siebie zwrócone (można inaczej kombinować) i wyrównywać poziomy mocowania bloku kond.el. aby piętrowa konstrukcja nie była za wysoka -jakaś dowolność montażu jest, ale na zasadach krótkich połączeń, jak wcześniej pisałem.
Czy nie boicie się stosować czegoś co się nie stosuje i jest to logika połączeń, mówiąca że ktoś się stara i myśli wszystko dobrze robić, lub logicznie tylko wystarczająco dokładnie robić.
Zawsze należy pamiętać o tym że prąd zasilacza nakłada się szeregowo na pracę prądu tranzystorów mocy i dlatego ja zawsze proponuję złożone kondensatory po stronie wyjścia zasilacza, co znacznie zmniejsza szkodliwie impulsowy wpływ niestabilnych prądów stabilizatora, co w jakimś stopniu też ma wpływ na małe zniekształcenia głośników, ale precyzyjna końcówka ma wpływ największy!
No to jest najprostszy zasilacz 24V/6A, na węzłach prądowo-napięciowych i są to już pierwsze kroki do wysokiej jakości i nie myślę aby coś, dla technika brakowało, i coby było nielogiczne. Może znajdziecie te rozwiązania zasilania w najdroższych audio rzeczach? jeśli nie to znaczy że firmy idą małymi kroczkami i nie śpiesząc się. Ale na zasilaniu już potrafią dawać duże pojemności kondensatorów elektrolitycznych -może wszystko dobrze potrafią od razu?
Co można sobie pomyśleć o zasilaczu nr. 7a? jeśli się go obciąży prądem np. Ic=4A i zmniejsza zasilanie autotransformatorem, to na uzwojeniu wtórnym jest minimalne zmienne napięcie dla zasilania zasilacza o 1.7V mniejsze jak wyjściowe skuteczne z obciążeniem Io=4A i mało tego napięcie tętnień jest tylko 60mV i takie samo ugięcie napięcia stałego na obciążenie -zatem rewolucja co? i takie pudło zasilacza nigdy daje się do wzmacniacza, a tylko jako osobne pod stołem lub na podłodze i ile głupich rozwiązań stosują firmy, niepotrzebnie dając do wzmacniacza ciężkie zasilacze. Ale to nie wszystko, bo taki zasilacz jest jedynie wstępnym zasilaczem i doskonałym modułem, aczkolwiek wielkim i ciężkim.
Drugi zasilacz jest na więcej płytek zasilania piętrowego montażu.
***** *****
Powracam do węzłów podając ich dalsze udoskonalenie:
znam się na tych moich węzłach, bo sam do nich stworzyłem teorię i z prostych węzłów można zrobić bardziej uniwersalnie precyzyjne(24V7A6):
-wystarczy dać nieco większej średnicy kółeczka dystansu pod i nad elektrodami filtrów Co(+) i Co(-) (ale pod i nad blaszkami trójelektrodowymi!)i przepleść je cynowanymi drutami w emalii i w taki sposób, że zewnętrznie zaplecione w emalii na boku, mają cynowane miejsca do wyjścia z zewnętrznej krawędzi kółeczek, dobry jest do tego drut Cu f=0.35mm i w ten sposób ma się wiele więcej wyprowadzeń napięciowych, mało prądowych i średnio prądowych i więcej prądowych.
Sam montaż jest piętrowy i tylko piętrowy, aby zapobiec dłuższym połączeniom i tak: płytki zasilaczy tak się nad sobą instaluje, aby w jednej linii na zewnątrz były krawędzie ich strony filtrów Co(+)i Co(-)/Co1(+)i Co1(-) i po tej stronie krótko i piętrowo podpina blok kondensatorów elektrolitycznych, a bliżej tantalowych, bo ceramiczne SMD1206 jako ich wielokrotność w bloku montuje krótko na samych węzłach. Natomiast ich zewnętrzna strona krawędzi GND-Co/Co1 stanowią albo punkt połączenia symetrii zasilania i bardziej odległy od płytki albo ich GND-Co/C1 stanowią najbliższe sąsiedztwo wyjścia napięcia zasilania tranzystorów mocy wzmacniacza, a strona przeciwna połączenia bloku kondensatorów jest miejscem zamocowania tranzystorów mocy zasilacza i umieszczonych blisko na blasze aluminiowej chłodzonej zawsze do spodniej grubszej blachy aluminiowej i taki montaż piętrowy jest bardzo zwarty, a ilość wyprowadzeń prądowych daje inwencję własną precyzji zasilania.
Te płytki zasilania można kręcić, bo są powierzchniowego montażu, ale przekręcając je w pionie są mieszane i na wiercenie otworów i wtedy łatwiej je nad sobą kombinować i łączyć jak się chce i tak naprawdę to wiercona płytka zasilacza powinna być na głównej płycie z jej minusem układu GND, a górna może nawet być nad lub pod drukowaną płytą główną i tak odwrócone aby ich węzły były do siebie zwrócone (można inaczej kombinować) i wyrównywać poziomy mocowania bloku kond.el. aby piętrowa konstrukcja nie była za wysoka -jakaś dowolność montażu jest, ale na zasadach krótkich połączeń, jak wcześniej pisałem.
Czy nie boicie się stosować czegoś co się nie stosuje i jest to logika połączeń, mówiąca że ktoś się stara i myśli wszystko dobrze robić, lub logicznie tylko wystarczająco dokładnie robić.
- Załączniki
-
- 10 pwr s2.GIF
- (14.96 KiB) Pobrany 1848 razy
-
- 9 pwr 24V7A6.GIF
- (23.95 KiB) Pobrany 1852 razy
-
- 1 w Co-C1-CP.GIF
- (25.96 KiB) Pobrany 1857 razy
-
- 2 pwr 27V4Ap.GIF
- (19.84 KiB) Pobrany 1850 razy
-
- 3 pwr 13V5 6A.GIF
- (23.33 KiB) Pobrany 1859 razy
-
- 4 pwr 22V6A.GIF
- (23.15 KiB) Pobrany 1864 razy
-
- 5 pwr 50V6A.GIF
- (23.09 KiB) Pobrany 1860 razy
-
- 6 power F.GIF
- (18.4 KiB) Pobrany 1850 razy
-
- 7 pwr2x-1x.GIF
- (28.3 KiB) Pobrany 1863 razy
-
- 8 Q2 węzły.GIF
- (14.96 KiB) Pobrany 1857 razy
Ostatnio zmieniony 11 paź 2014, 10:10 przez olah157, łącznie zmieniany 5 razy.
Albo On jest skrajnie genialny, albo skrajnie zwariowany, albo tak genialny, że aż zwariowany. Chociaż przystaję do tego drugiego - bez obrazy.
Jeśli już próbujesz o czymś pisać to pisz to od początku wprowadzając w temat i objaśniając po kolei wprowadzane zagadnienia. Bo to wygląda jak wyjęty mętlik z Twojej głowy. Jakaś wycięta ze środka myśl.
Poza tym z chęcią zobaczę Twoje rozwiązania konstrukcyjne według swoich prawideł. Oczywiście zrealizowany każdy schemat.
A propos schematów. Taka "czcionka" schematowa mnie się źle jakoś czyta. I tak poza tym jakbym widział podobną gdzieś.
Jeśli już próbujesz o czymś pisać to pisz to od początku wprowadzając w temat i objaśniając po kolei wprowadzane zagadnienia. Bo to wygląda jak wyjęty mętlik z Twojej głowy. Jakaś wycięta ze środka myśl.
Poza tym z chęcią zobaczę Twoje rozwiązania konstrukcyjne według swoich prawideł. Oczywiście zrealizowany każdy schemat.
A propos schematów. Taka "czcionka" schematowa mnie się źle jakoś czyta. I tak poza tym jakbym widział podobną gdzieś.
Re: Węzły prądowe i złożone filtry kondensatorowe zasilania
olah157 pisze:Witam!
W szkołach w uproszczeniu uczą że węzeł prądowy ma jeden potencjał, ale tak nie jest i w bocznikach dużego prądu są robione napięciowe wyprowadzenia. Podobnie sens wyprowadzeń napięciowych jest stosowany w układach o dużym wzmocnieniu i szczególnie ważne to jest dla samego zasilacza i czułych wejść stopni wzmocnienia.
Taki ciekawy i niecodzienny temat przedstawiłem, który jest kluczem do bardzo drogiej elektroniki. Szkoda że niektóre dobre rzeczy są zabierane ludziom z forum i jak naprawdę są dobre to sami ci je mają co wyrzucają je do kosza, bo są informacje wskazujące jak się co dobrze robi i bardzo dokładne i bez poprawek od razu gotowe do użytku.
Prosty węzeł Q6 jest pokazany dla samego bloku filtru kondensatorów, który jest dobry jako audio przystawka do zasilaczy impulsowych.
Dawno zrobiłem sobie zasilacz Q7.. i zasilany jest tylko napięciem pulsującym i dzięki poprawnym połączeniom, jak na rysunku jest pokazane, ma dobre parametry: napięcie zmienne na transformatorze jest o 1.7V mniejsze jak stabilizowane napięcie skuteczne, dla obciążenia maksymalnym prądem ponad parę amper (bo mam taki mały transformator do mocy 78W max) i stabilizacja jest nie całe 60mV oraz napięcie pulsujące też ma nie całe 60mV.
Te liczne załączone obrazki pokazują różne logiczne połączenia na węzłach prądowych i nie jest to takie trudne, jeśli tylko na przykładzie węzłów masy rys.1 i rys.2 pozna się zasadę stosowania węzłów. Inne połączenia węzłów kolektora lub drenu lub emitera lub źródła są podobnie logiczne na tej samej zasadzie, tylko prostsze od węzłów masy. Jeśli w konstrukcji stosuje się schemat blokowy zasilania z wieloma połączonymi zasilaczami to tak się kombinuje aby nie przeciążyć węzeł masy i kombinując polaryzacją stabilizatorów stosuje się na innych biegunach zasilania i nie ma głównym węźle masy pochodne innych węzłów masy.
Działanie tego Użytkownika przypomina mi działanie bota. Pisze wszędzie gdzie się da i byle co. Wychwalają "swoje" rozwiązanie i wielokrotnie podkreślając, że są najlepsze. Można doszukać się wszędzie takich samych zdań i sformułowań.
Pisze nie zwracając uwagi na posty innych.
Po prostu wprowadza zamieszenia i nabija posty. Jego posty nic nie wnoszą do tematu. Chociaż ten teraz mój też nic.
Bez sensu, albo ja tego nie rozumiem.
Pisze nie zwracając uwagi na posty innych.
Po prostu wprowadza zamieszenia i nabija posty. Jego posty nic nie wnoszą do tematu. Chociaż ten teraz mój też nic.
olah157 pisze: i nie ma głównym węźle masy pochodne innych węzłów masy.
Bez sensu, albo ja tego nie rozumiem.
kombinując polaryzacją stabilizatorów stosuje się na innych biegunach zasilania i nie ma głównym węźle masy pochodne innych węzłów masy.
Rzeczywiście pisząc coś niegłupiego często coś się dzieje na przeciw. Co miałem na myśli dla zdania wyżej napisanego:
kombinując polaryzacją stosuje się je na innych biegunach zasilania a nie na głównym węźle masy i jako pochodne innych węzłów głównego węzła masy.
Co do wartości moich schematów to są jedynie dobre i niezmienne, dowodem jest nawet to że nigdy elektronicy podali właściwy układ do dynamicznego pomiaru liniowości prądu tranzystora.
Rzeczywiście pisząc coś niegłupiego często coś się dzieje na przeciw. Co miałem na myśli dla zdania wyżej napisanego:
kombinując polaryzacją stosuje się je na innych biegunach zasilania a nie na głównym węźle masy i jako pochodne innych węzłów głównego węzła masy.
Co do wartości moich schematów to są jedynie dobre i niezmienne, dowodem jest nawet to że nigdy elektronicy podali właściwy układ do dynamicznego pomiaru liniowości prądu tranzystora.
Gdyby znalazł się chociaż tylko ktoś jeden na tym forum aby sprawdzić tą czystą technikę i zrobił prosty wzmacniacz mikrofonowy to musiałby przyznać że wszystko inne jest tylko gorsze. Ale skoro ludziom nie wolno jest dynamicznie mierzyć tranzystory to i nawet nie wolno im jest zrobić takiego układu wynikłego z dynamicznego badania tranzystorów i sami piszą dla dobrze przedstawionych układów swoje głupoty, czyli wszyscy byli i są ubezwłasnowolnieni lub w taki sposób cenzurowani.
Podałem przykład stosowania pięciu zasilaczy w krótkich połączeniach i z rysunku wynika że uprościłem połączenia i wolałem zrobić krótkie połączenie dwóch symetrycznych zasilaczy(które też powinno być na zasadach logicznych połączeń) jak rozbudować wspólny węzeł masy.
Tylko filtry zasilania decydują o jakości zasilania i dlatego węzły są bezpośrednio robione na takich węzłach prądowych i bezpośrednio na takim czystym filtrze zasilania jest podłączona moc elektrod wzmacniacza.
Podałem przykład stosowania pięciu zasilaczy w krótkich połączeniach i z rysunku wynika że uprościłem połączenia i wolałem zrobić krótkie połączenie dwóch symetrycznych zasilaczy(które też powinno być na zasadach logicznych połączeń) jak rozbudować wspólny węzeł masy.
Tylko filtry zasilania decydują o jakości zasilania i dlatego węzły są bezpośrednio robione na takich węzłach prądowych i bezpośrednio na takim czystym filtrze zasilania jest podłączona moc elektrod wzmacniacza.
- Załączniki
-
- 11 Cf 18.GIF
- (11.77 KiB) Pobrany 1853 razy
-
- 12 Cf 30.GIF
- (14.72 KiB) Pobrany 1844 razy
-
- V5.GIF
- (4.51 KiB) Pobrany 3997 razy
Ostatnio zmieniony 11 paź 2014, 10:09 przez olah157, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Węzły prądowe i złożone filtry kondensatorowe zasilania
Nie jest to tak, bo dawno w 1984 roku robiłem tej techniki wzmacniacze napięciowe i wiem co jest prawdą, ale ten obecny układ jest trochę dokładniejszy od moich pierwszych konstrukcji i na pewno najlepsze w świecie audio układy scalone nic znaczą.
Tej techniki wzmacniacze nic upiększają i śmiecie z sterującego sygnału też dokładnie jest wzmacniane. Na pewno prądem ponad 100uA nie można oddać szczegółów dźwięku i dlatego taki wzmacniacz mikrofonowy dobry jest dla wokalistów.
Na takie zabawy jest możliwość, jak się ktoś tym nie zabije, dorobić sobie, czyli teraz coś dla złota.
Złoto w łuku elektrycznym może być realne, jedynie stosując mały przekrój drutu miedzianego na elektrodę, ale i to ma swoje ograniczenia, bo miedziany drut f=0.25mm o długości większej jak 15mm nie może być stosowany, ze względu na dużą rezystancję i indukcyjność.
Dlatego podałem przykładowo mechaniczną ciągarkę do drutu miedzianego i złotego i jak jest to mała i precyzyjna rzecz.
Zatem aby nie było wielkiego szkodliwego promieniowania należy stosować mały przekrój drutu-elektrody i babrać się w małych odstępach elementów i w takich węzłowych połączeniach na blokach złożonych kondensatorów, wyjściowego zasilania.
Ciekawe bo elektrody węzłów prądowych wystają bezpośrednio ponad płytkę podwieszającą je krótko od spodu bezpośrednio nad elektrodą kolektora C, dla filtru Co i bezpośrednio nad elektrodą prostownika Ip węza masy GND.
Czyli rygor bezpośrednio krótkich połączeń jest konieczny i dlatego tak ważny filtr tantalowo ceramiczny jest też tak krótko podłączony do węzłów filtru Co+/-, co jest widać na węźle masy GND i na węźle Co jako dużej średnicy po dwa otwory na każdą elektrodę bloku kondensatora tantalowo ceramicznego, który praktycznie wisi na milimetrowych połączeniach, tymi grubymi parami drutów, pomiędzy węzłami Co i GND.
Blok kondensatorów elektrolitycznych ma dodatkowo uszlachetniające kondensatory: tantalowy 220uF i ceramiczny SMD o łącznej pojemności 3uF.
Zabawa w robienie złota polega na takim dobraniu napięcia łuku, aby tylko się złoto wydzielało i nie należy przekraczać napięcia Uo=19.5V i tylko bawić się poniżej tego napięcia.
Tej techniki wzmacniacze nic upiększają i śmiecie z sterującego sygnału też dokładnie jest wzmacniane. Na pewno prądem ponad 100uA nie można oddać szczegółów dźwięku i dlatego taki wzmacniacz mikrofonowy dobry jest dla wokalistów.
Na takie zabawy jest możliwość, jak się ktoś tym nie zabije, dorobić sobie, czyli teraz coś dla złota.
Złoto w łuku elektrycznym może być realne, jedynie stosując mały przekrój drutu miedzianego na elektrodę, ale i to ma swoje ograniczenia, bo miedziany drut f=0.25mm o długości większej jak 15mm nie może być stosowany, ze względu na dużą rezystancję i indukcyjność.
Dlatego podałem przykładowo mechaniczną ciągarkę do drutu miedzianego i złotego i jak jest to mała i precyzyjna rzecz.
Zatem aby nie było wielkiego szkodliwego promieniowania należy stosować mały przekrój drutu-elektrody i babrać się w małych odstępach elementów i w takich węzłowych połączeniach na blokach złożonych kondensatorów, wyjściowego zasilania.
Ciekawe bo elektrody węzłów prądowych wystają bezpośrednio ponad płytkę podwieszającą je krótko od spodu bezpośrednio nad elektrodą kolektora C, dla filtru Co i bezpośrednio nad elektrodą prostownika Ip węza masy GND.
Czyli rygor bezpośrednio krótkich połączeń jest konieczny i dlatego tak ważny filtr tantalowo ceramiczny jest też tak krótko podłączony do węzłów filtru Co+/-, co jest widać na węźle masy GND i na węźle Co jako dużej średnicy po dwa otwory na każdą elektrodę bloku kondensatora tantalowo ceramicznego, który praktycznie wisi na milimetrowych połączeniach, tymi grubymi parami drutów, pomiędzy węzłami Co i GND.
Blok kondensatorów elektrolitycznych ma dodatkowo uszlachetniające kondensatory: tantalowy 220uF i ceramiczny SMD o łącznej pojemności 3uF.
Zabawa w robienie złota polega na takim dobraniu napięcia łuku, aby tylko się złoto wydzielało i nie należy przekraczać napięcia Uo=19.5V i tylko bawić się poniżej tego napięcia.
- Załączniki
-
- w S2.GIF
- (4.55 KiB) Pobrany 1837 razy
-
- 1g LC goold.GIF
- (26.41 KiB) Pobrany 1847 razy
-
- 2g goold.GIF
- (28.26 KiB) Pobrany 1844 razy
-
- 3g pwr goold.GIF
- (14.46 KiB) Pobrany 1833 razy
-
- 4g 5 goold.GIF
- (10.95 KiB) Pobrany 1851 razy
-
- 5g C goold.GIF
- (10.83 KiB) Pobrany 1852 razy
-
- 6g top goold.GIF
- (8.83 KiB) Pobrany 1847 razy
-
- 7g Tr goold.GIF
- (17.51 KiB) Pobrany 1836 razy