Witam serdecznie. Postanowiłem napisać na forum ponieważ potrzebuję pomocy jak rozwiązać zasilanie diod led tak żeby było to bezpieczne i bezawaryjne.
Posiadam lampkę na 230V w której jest 12 diod led - kolor biały, więc podejrzewam, że pracują przy prądze 30mA i napięciu 3V.
Pierwsza koncepcja zasilania z 12V to taka, żeby rozdzielić diody i zasilić po 4 szt. szeregowo bez rezystora, ale nie wiem na ile takie połaczenie jest bezpieczne i jak bardzo wpływać będzie ewentualne wahanie napięcia zasilania 12V - niby zasilacz stabilizowany 12V przeznaczony do led, ale kto wie ile prawdy w tej stabilizacji.
Druga opcja to taka, żeby do każdej diody z osobna w anodzie włączyć szeregowo rezystor 470Ω 0.5W
Możecie zaproponować, które rozwiązanie jest lepsze? Oczywiście led driver nie wchodzi w grę ze względu na brak mniejsca w obudowie i dodatkowe większe koszta.
Z góry dzięki za pomoc.
Zasilanie 12 ledów z zasilacza 12V
Oczywiście najlepszym (najpewniejszym) rozwiązaniem będzie połączyć w szereg z każdą diodą rezystor ograniczający, np. 470Ω.
Jednak wtedy będzie dużo rezystorów, 12 sztuk.
Można diody pogrupować po 3 w szeregu, i wtedy będą 4 rezystory rzędu 80÷100Ω.
Można też pogrupować po 4 diody w szeregu, ale wtedu rezystor ograniczający musi mieć małą wartość, rzędu 10÷15Ω, nie pewne działanie, i tylko o jeden rezystor mniej.
Gdyby to nie była lampka (musi jednak odpowiednio mocno świecić), można by pogrupować diody w szereg po 4, i połączyć je równolegle, a całość zabezpiedzyć rezystorem szeregowym rzędu 33÷47Ω, tak jak jest zrobione podświetlenie tła w tym układzie:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic591433.html
Jednak wtedy będzie dużo rezystorów, 12 sztuk.
Można diody pogrupować po 3 w szeregu, i wtedy będą 4 rezystory rzędu 80÷100Ω.
Można też pogrupować po 4 diody w szeregu, ale wtedu rezystor ograniczający musi mieć małą wartość, rzędu 10÷15Ω, nie pewne działanie, i tylko o jeden rezystor mniej.
Gdyby to nie była lampka (musi jednak odpowiednio mocno świecić), można by pogrupować diody w szereg po 4, i połączyć je równolegle, a całość zabezpiedzyć rezystorem szeregowym rzędu 33÷47Ω, tak jak jest zrobione podświetlenie tła w tym układzie:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic591433.html
Nie pierwsze, a drugie rozwiązanie jest najlepsze. Będzie mniej elementów i większa sprawność (mniejszy pobór prądu, mniej ciepła).Marian B pisze:Oczywiście najlepszym (najpewniejszym) rozwiązaniem będzie połączyć w szereg z każdą diodą rezystor ograniczający, np. 470Ω.
Jednak wtedy będzie dużo rezystorów, 12 sztuk.
Można diody pogrupować po 3 w szeregu, i wtedy będą 4 rezystory rzędu 80÷100Ω.
Dzien dobry.
Tak więc dziękuję za porady i mam nadzieję, że wybrałem najlepszą z "dostępnej" opcji czyli połaczyłem po 3 diody w szereg + rezystor 560Ω w anodzie pierwsej diody. Podzieliłem to na 4 części co daje sumę 12 i ładnie świeci - porównałem z fabrycznie zbudowaną lampką i jest w sumie identycznie. Nic się nie grzeje a lampka całą noc przepracowała i wygląda na to, że będzie dobrze. Dzięki!
Tak więc dziękuję za porady i mam nadzieję, że wybrałem najlepszą z "dostępnej" opcji czyli połaczyłem po 3 diody w szereg + rezystor 560Ω w anodzie pierwsej diody. Podzieliłem to na 4 części co daje sumę 12 i ładnie świeci - porównałem z fabrycznie zbudowaną lampką i jest w sumie identycznie. Nic się nie grzeje a lampka całą noc przepracowała i wygląda na to, że będzie dobrze. Dzięki!