Problem przy włączaniu kompa.
Problem przy włączaniu kompa.
Witam. Mój komputer stacjonarny ostatnio ma dziwne fochy, tzn. nie zawsze chce się włączyć. Dopiero jak odłącze kabel zasilający i podłącze jeszcze raz, to wtedy się uruchamia ale to też nie zawsze. Jak już się uruchomi to działa normalnie. Sprawdzałem czy kabelki przy włączniku się nie obluzowały ale wszystko wygląda ok. Macie pomysł, na czym polega problem? Pozdro.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Sprawdź sobie elektrolity czy nie spuchły, w zasilaczach i na płycie głównej często objawia się to spuchnięciem dekla kondensatora, potem jak kolega wyżej wspominał wysychają, ale też potrafią wylać elektrolit na płytę, jeżeli jakikolwiek spuchł umyj w tej okolicy płytę dokładnie izopropanolem.
Niestety zasilacz porządny to podstawa w kompie, sam mam u siebie Tagan 530 U22, a ojcu założyłem bequiet 350W i chodzi 4lata, mój tagan targa już prawie 6lat.
Z tanich to modecom, feel II, aczkolwiek musiał byś sprawdzić na bardziej związanym forum, bo wiem, że z niektórymi modecomami też były problemy.
Dobre zasilacze robi chieftec, bequiet, tagan.
Chociaż jak kupiłeś kompa za 200zł, to lepiej naprawić stary zasilacz, czasem pomaga po prostu wymiana w ciemno wszystkich elektrolitów po stronie wtórnej.
Po za tym sprawdzenie czy w środku nie ma za gorąco, temperatura to główny zabójca pecetów.
Niestety zasilacz porządny to podstawa w kompie, sam mam u siebie Tagan 530 U22, a ojcu założyłem bequiet 350W i chodzi 4lata, mój tagan targa już prawie 6lat.
Z tanich to modecom, feel II, aczkolwiek musiał byś sprawdzić na bardziej związanym forum, bo wiem, że z niektórymi modecomami też były problemy.
Dobre zasilacze robi chieftec, bequiet, tagan.
Chociaż jak kupiłeś kompa za 200zł, to lepiej naprawić stary zasilacz, czasem pomaga po prostu wymiana w ciemno wszystkich elektrolitów po stronie wtórnej.
Po za tym sprawdzenie czy w środku nie ma za gorąco, temperatura to główny zabójca pecetów.
Miałem tak samo, tzn. jak komp był stale na włączonej listwie to włączał się i wyłączał bez zastrzeżeń. Ale jak go wyłączyłem na noc to rano budził się na potężnym kacu i uruchamiał przez coraz dłuższy czas. Moja cierpliwość to 5 minut. Tyle czasu dochodził do siebie. Rozebrałem gada - 5-letniego Modecoma 350W 2.0. Na wyjściu 5VSB miał wyraźnie nabzdyczony elek 1000 uF/10V. Elek miał upływność i pojemność zaledwie 584 uF. Wymieniłem go na taki sam, bo inny tam nie wejdzie i zasilacz od razu zrobił się grzeczny. Śmiga już czwarty dzień. Modecomy to średnia klasa zasilaczy z nie najgorszą elektroniką. Ich dobrą opinię zszargała nieudana i usterkowa seria Feel. Obecnie Modecoma przejęła jakaś firma "LOGIC". Naprawa zasilaczy to paskudna robota - wyłącznie dla cierpliwych. Poczytaj na forach i dobierz się do łobuza. Niech okaże skruchę. Pozdrawiam.
-
keruseykaryu
I jeszcze Enermax czy HuntKey. Ostatnio nawet pojawiły się dość tanie modele tych firm.Dobre zasilacze robi chieftec, bequiet, tagan.
Mam nadzieje, że nie piszesz tego na podstawie sprzedawanych na allegro zasilaczy zwanych "Mode Com Logic" bo to tylko chwyt marketingowy i mały szwindel sprzedających.flyfather pisze:Obecnie Modecoma przejęła jakaś firma "LOGIC".