Mam taki problem :
Obecie produkowane aparaty cyfrowe wymagaja lamp blyskowych o niskim (do 20V) napieciu na tzw stopce.
Chodzi o oklad ktory umozliwi prace starej lampy (300V i wiecej na stopce) z nowymi aparatami fotograficznymi.
Uklad podano w Chipie :
http://www.chip.pl/arts/archiwum/n/articlear_85722.html
Niestety jest to schemat raczej teoretyczny . Wiekszosc uzytkownikow stwierdzila ze na poczatka wszystko jest ok a pozniej coraz gorzej tzn. lampe wyzwala sie losowo. Okazalo sie ze przyczyna jest prawdopodobnie
pozostajace napiecie na kondensatorze ktore w jakis sposob blokuje optotraka. Dopoki kondensator (zaraz po wlaczeniu) nie naladuje sie do konca wszystko jest ok pozniej - jak lampa troche polezy (wlaczona) uklad przestaje dzialc.
Tu znajduje sie inny uklad ktory podobno tez nie dzial dobrze .
Zalozenia sa takie wyzwolenie(sterowanie) lampy nastepuje poporzez zwarcie. Lampa oryginalnie sterowana jest tyrystorowo ,
Elektonika nie zajmuje sie juz od dawna ale troche pamietam
Prosze o jakas rade ?
MAciek