Hej
Zrobiłem najprostszy wzmacniacz na 386( pierwszy w życiu) . Wszystko gra czysto i OK. Ale... jak wepne rezystor 10 ohm( ten co wychodzi z nóżki 5 przez kondensator 0,05 mikro farada) do plusa a nie do masy. Jak wepne do masy, tak jak w schemacie są straszne trzaski.
Dlaczego tak może być, czy coś jest nie tak. Podpięcie sprawdzałem z 15 razy
Pozdrawiam
Piotrek
EDIT:
Wszystko jasne, uszkodzony LM386, inny działa poprawnie.
Jeśli można jeszcze jedną rzecz dopytać. Czy można wysterować BUZ11 przy pomocy LM386 aby był w stanie obsłużyć duże kolumny, czt jest to nie możliwe. Co można ewentualnie zastosować?
Posty scaliłem, na przyszłość używaj opcji "edytuj". mathieiov