Powiem Ci tak:
Nie znam sie wyjątkowo dobrze na świetlówkach. Wiem jednak, że one jak świecą to mają raczej spadek napięcia a nie rezystancję. Znaczy, że jak ona nie świeci to żeby się zaświeciła potrzebne jest napięcie zapłonowe. Jest ono najwyższe przy "zimym zapłonie", i żeby je obniżyć włącza się na chwilę żażenie w świetlówce (do przetwornicy HV, gdzie stosuje się zimny zapłon nadają się świetlówki ze spalonym żażeniemm które nie działają "normalnie" podłączone do sieci 230V). Skoro świetlówka działa z napięcia 220V, to znaczy że jej spadek napięcia (= napięcie robocze) nie jest większe od 220V.
Czyli jak zasilasz ją cały czas napięciem 10KV to "zapychasz" swoją przetwornicę.
Dobra, kończe to bo sie już sam pogubiłem

sory za ten bełkt.
Najlepiej jakbyś zasilał ją napięciem max 220V (moim zdaniem jakieś 150V), z tym że przy włączaniu musi być inpuls o napięciu pare KV (chyba), który by ją zapalił.
I to by było na tyle.
pozdro