Wzór na reaktancję - Xc

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Post autor: Quentin » 09 cze 2008, 21:46

OK, czyli odnośnie tego mam jeszcze 3 pytanka ^^

Pytanie 1. Odsprzęganie szyny zasilania to blokowanie zakłóceń przy wysokich częstotliwościach - dobra definicja :?:

W artykule https://elportal.pl/pdf/k01/04_08.pdf na stronie 4 jest rys. 4. I tam jest napisane:
Dotyczy to wpływu zakłóceń przychodzących z zasilacza. Może też być przyczyną samowzbudzenia wskutek wystąpienia znacznych napięć zmiennych na równolegle (!) połączonych rezystancjach ESR i R.
Pytanie 2. O co chodzi z tym samowzbudzeniem :?:

Pytanie 3. Przecież ESR i R wygląda na połączenie prostopadłe chyba, że to się już nie czepiać takich szczegółów i mówić, że jest to połączenie równoległe :?: :razz:


PS. A tak w ogóle to dzięki wielkie Jony130, za te wcześniejsze odpowiedzi :!: :-)
Ostatnio zmieniony 12 cze 2008, 15:02 przez Quentin, łącznie zmieniany 1 raz.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 09 cze 2008, 22:10

Pytanie 1. Odsprzęganie szyny zasilania to blokowanie zakłóceń przy wysokich częstotliwościach - dobra definicja :?:
Wszelkiego rodzaju zakłóceń, małych częstotliwości też, a dokładnie to tych pasożytniczych sprzężeń dla składowych zmiennych.
Quentin pisze:Pytanie 2. O co chodzi z tym samowzbudzeniem
wzmacniacz przez te pasożytnicze sprzezenia staje sie generatorem dźwięku.
Wydaje pisk, sam z siebie bez sygnału wejściowego.
Quentin pisze:Przecież ESR i R wygląda na połączenie prostopadłe chyba, że to się już nie czepiać takich szczegółów i mówić, że jest to połączenie równoległe

Bo to jest połączone równolegle ale dla składowej zmiennej. Widzianej z tego trójkąta w stronę punktu połączenia ESR z R. Zobacz EDW kwiecień 2008 do skrzynki porad (strona 10).

Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Post autor: Quentin » 10 cze 2008, 16:02

Jony130 pisze:
Quentin pisze:Pytanie 1. Wychodzi na to, że w układzie drugim prąd wcale nie przechodzi przez Układ A (zgodnie z tymi strzałkami kolorowymi)...
Bo tymi kolorami zaznaczyłem tylko składową zmienną prądu zasilania a prąd stały płynie cały czas (naładowany kondensator nie przepuszcza prądu stałego).
Ale z mojego rozumowania wychodzi na to, że prąd i tak i tak przepłynie przez punkty C i D, a później ma do wyboru:

- płynąć przez kondensator dodatkowo
- od razu popłynąć do Układu B

Myślę, że prąd wybierze tą drugą opcję...

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 10 cze 2008, 17:18

Prąd stały płynie cały czas, i przepływ prądu stałego, wywołuje stały spadek napięcia miedzy punktami C,D. Ale prąd stały nie zakłóci działania układu B. Dopiero składowa zmienna tego prądu zostanie zinterpretowana jako sygnał użyteczny i zakłóci pracę układu B.

Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Post autor: Quentin » 10 cze 2008, 17:59

I ten kondensator zmniejszy częściowo te zakłócenia, a żeby był lepszy efekt stosuje się dwa kondensatory: elektrolityczny i ceramiczny - zgadza się :?: :-)

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 10 cze 2008, 20:32

Kondensator zwiera tą składową zmienną do masy (z powrotem do zasilacza) bo ma małą "rezystancji" w porównaniu z resztą układu. A dwa kondensatory daje sie dlatego ze dla wysokich częstotliwości "lepszym" kondensatorem będzie ceramiczny. A dla niskich częstotliwości "lepszy" będzie elektrolityczny, wiadomo ESR i inne pasożytnicze parametry kondensatora.

Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Post autor: Quentin » 10 cze 2008, 20:57

Hmm, można rozumieć to tak, że prąd (a dokładniej składowa zmienna) dochodzi do punktu D, i "trochę wyżej" się rozdziela - przechodzi do Układu B a część do kondensatora, a potem idzie to do masy, czyli chyba do - (minusa) zasilania. Prądy te się rozdzielają, więc jest trochę lepszy efekt - nie cała składowa zmienna zakłóca Układ B, ponieważ część przechodzi do kondensatora. Ale właśnie - nie można by było zamiast kondensatora dać np. rezystor :?: Prąd też by się tam rozdzielił - a co za tym idzie składowa zmienna i stała. Składową zmienną by przepuścił i stałą również (w przeciwieństwie do kondensatorów, które jej nie przepuszczają). Może na mieszałem ale chodzi mi głównie o to:

Pytanie: Czego zamiast kondensatora nie można wstawić tam innego elementu - np. rezystora. Przepuszcza on prąd stały ale, wcześniej była mowa, że prąd stały nie wprowadza żadnych zakłóceń do Układu B, więc w czym jest problem :?:

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 10 cze 2008, 21:45

A no dlatego ze rezystor nie ma zdolności do gromadzenia energii i może nawet ważniejszy powód, przez rezystor płynie prąd stały a przez kondensator nie. Np. kondensator o pojemności 10uF ( a typowo dajemy 100uF) ma dla częstotliwości sieci 50Hz Xc=318Ohm.
wiec nie muszę chyb mówić co to oznacza jak byś zamiast kondensatora dał rezystor.
Na dodatek Xc maleje ze wzrostem częstotliwości. Chodź trzeba też dodać ze w niektórych układach to właśnie dzięki ESR układ działa stabilnie.
I wiedz ze nie zrozumiałeś o co biega z tym odsprzedaniem.
Trochę inne spojrzenie na temat odsprzedania znajdziesz w książce John Watson "Elektronika". A może masz przypadkiem bardzo starą książkę (ja mam wydanie czwarte z 1970r) " Radio ależ to bardzo proste" E. Aisberg.
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewto ... 67#5013567
http://www.intersil.com/data/an/an1325.pdf
Załączniki
48_02.rar
(78.56 KiB) Pobrany 3606 razy

ODPOWIEDZ