Piszesz jakby Bascom był złem ostatecznym a wcale tak nie jest. Fakt ma ograniczenia i zajmuje więcej miejsca niż C, ale jak to ktoś wyżej napisał, też da się realizować mocno złożone projekty. Jest przede wszystkim bardzo intuicyjny. Oczywiście jeśli ktoś zaczyna dopiero to z pewnością będzie lepiej jeżeli od razu zacznie od C.dondu pisze:zaglądnąłem do Twojego profilu i jeżeli data urodzenia, którą tam podałeś jest prawidłowa (a tak sądzę), to radziłbym Ci jednak zostawić BASCOM w spokoju i od razu uczyć się C. Zrób tak tym bardziej, im lepsze masz oceny z matematyki i fizyki, a logiczne myślenie jest Twoją mocną stroną
W przeciwnym wypadku BASCOM będzie dobrą alternatywą.
Ja podchodziłem z 8 razy do C i nadal nie mogę ogarnąć. Na pewno podejdę jeszcze wiele razy, ale bascom przychodzi mi z dość dużą łatwością. W bascomie potrafię napisać z pamięci bardzo dużo i tylko w przypadku bardziej złożonych instrukcji sięgam do helpa. W C natomiast nie potrafię nawet mignąć diodą bez ściągnięcia kodu, nie wspominając o uruchomieniu lcd (matko święta)
Ps. W ramach ciekawostki powiem że bascom (jak i pewnie też C) pozwala na uruchomienie dwóch lcd na jednym mikrokontrolerze, a ich obsługa jest oddzielna w danej chwili. Można czyścić albo jeden lcd, albo drugi, można pisać co innego na jednym i co innego na drugim. Oczywiście jest to obwarowane znowu jakimiś ograniczeniami, ale jednak się da.