Ja tez nie wiem... Prawda jest taka, ze zwiekszenie liczby godzin na pracowniach raczej nic nie da. To zalezy tylko od checi uczacych sie. Jezeli brakuje zapalu, to przychodzacy uczniowie "odbebniaja" swoje i ida do domu. Nic z tego nie zostaje w glowie. Chyba trzeba polozyc nacisk na ZAITERESOWANIE przedmiotem...pim pisze:Nie wiem po co w technikum są w nadmiarze takie przedmioty jak historia, WOK, WOS, przedsiębiorczość; zamiast tego zwiększyć ilość godzin np Pracowni albo Elektrotechniki. I po co ja mam chodzić do szkoły, edw to najlepszy nauczyciel (bo dwuj nie stawia)
Egzaminy zewnętrzne
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
widzisz pim, do sprawy kształcenia podchodzisz troszeczkę nie tak.
owszem, racje masz co do zwiększenia ilości godzin przedmiotów zawodowych.
tylko jak je pomieścić w "tygodniowym grafiku"
alaris w tej kwestii bardzo dobrze napisał - chodzi mi o zainteresowanie zainteresowanych.
ale...
przykładowo WOS i przedewszystkim przedsiębiorczość też jest przedmiotem, którym warto być zainteresowanym (mimo, że jak się domyślam chyba jesteś ukierunkowany barziej technicznie niż humanistycznie
)
co do historii to mam mieszane uczucia, sam nie przepadam
, ale na ten temat nie wypowiadam się, bo będę zbyt stronniczy
trzeba wiedzieć co się w kraju i na świecie dzieje (żeby później móc dyskutować choćby na taki temat jak ten), a przedsiębiorczość - wiedza w tym temacie to... duża "inwestycja" w siebie
w Polsce jest o tyle moim zdaniem dobrze w szkolnictwie, że kształcą także ogólnie (aby uczeń wiedział także coś poza swoim zainteresowanie czy studiowanym kerunkiem).
a nie jak u amerykańców rosną później debile (nie potrafią czytać lub mają z tym problemy - i to ludzie po 20-ce
Polska powinna wyrabiać swoją "renomę" w świecie, a nie zapożyczać, czy też wzorować się na... przeważnie amerykańcach co mnie bardzo boli
ja jestem dusza techniczna i to praktyk przez P.
może teraz tego nie rozumiesz (przedmioty ogólne w technikum), ale uwierz mi, za kilka lat, a może nawet wcześniej sam do tego dojdziesz. nie bądź ograniczony tylko na jeden temat. bądź w nim najlepszy, ale miej też, choćby małe, ale jednak pojęcie i o innych (np. WOS, a przedewszystkim przedsiębiorczość)
pozdrawiam wszystkich
owszem, racje masz co do zwiększenia ilości godzin przedmiotów zawodowych.
tylko jak je pomieścić w "tygodniowym grafiku"
alaris w tej kwestii bardzo dobrze napisał - chodzi mi o zainteresowanie zainteresowanych.
ale...
przykładowo WOS i przedewszystkim przedsiębiorczość też jest przedmiotem, którym warto być zainteresowanym (mimo, że jak się domyślam chyba jesteś ukierunkowany barziej technicznie niż humanistycznie
co do historii to mam mieszane uczucia, sam nie przepadam
trzeba wiedzieć co się w kraju i na świecie dzieje (żeby później móc dyskutować choćby na taki temat jak ten), a przedsiębiorczość - wiedza w tym temacie to... duża "inwestycja" w siebie
w Polsce jest o tyle moim zdaniem dobrze w szkolnictwie, że kształcą także ogólnie (aby uczeń wiedział także coś poza swoim zainteresowanie czy studiowanym kerunkiem).
a nie jak u amerykańców rosną później debile (nie potrafią czytać lub mają z tym problemy - i to ludzie po 20-ce
Polska powinna wyrabiać swoją "renomę" w świecie, a nie zapożyczać, czy też wzorować się na... przeważnie amerykańcach co mnie bardzo boli
ja jestem dusza techniczna i to praktyk przez P.
może teraz tego nie rozumiesz (przedmioty ogólne w technikum), ale uwierz mi, za kilka lat, a może nawet wcześniej sam do tego dojdziesz. nie bądź ograniczony tylko na jeden temat. bądź w nim najlepszy, ale miej też, choćby małe, ale jednak pojęcie i o innych (np. WOS, a przedewszystkim przedsiębiorczość)
pozdrawiam wszystkich
No własnie po to aby był WOS i historia zmniejszono liczbę godzin elektry itp. Na to nic nie poradzimy, jak chcesz być elektronikiem to zostaje tylko samodzielna nauka. W szkole Cię tego nie nauczą.pim pisze:przedmioty jak historia, WOK, WOS, przedsiębiorczość; zamiast tego zwiększyć ilość godzin np Pracowni albo Elektrotechniki.
-
Arnold_S.
W końcu zmiany na lepsze!
Witam po przerwie.
Ciekawa sprawa z tym egzaminem...
Znak, że w końcu "coś" się ruszyło ku normalności.
Wielu się pewnie na mnie rzuci, ale nie gadajcie bzdur o "rzezi niewiniątek", itp. Proszę.
Wykształcenie to nie są żarty. Kto się legitymuje dyplomem, MUSI mieć o tym jakieś pojęcie. Inaczej niech spada(i to szybko).
Niektórych to pewnie zaboli, ale taka prawda.
Od każdego, na każdym kroku, każdego dnia, wymagacie fachowości, tylko od siebie nie...
Poszlibyście do lekarza, którego taka praca nie interesuje, "odsłużył" swoje w szkole, na praktyce robił kawę/herbatę zamiast praktykować, itp, itd? Mało tego - chwali się tym!
No słucham?
Dacie samochód mechanikowi, który nie wie co robi i ma "dwie lewe ręce"?
Dacie do naprawy swój nowy, wielki TV(LCD) elektronikowi, który się tylko "ślizgał" z klasy do klasy?
Organizując wycieczkę dla dzieci wynajmiecie na kierowcę autobusu pijaka bez ważnego "prawka"(albo ma "lewe", czy zdane oficjalnie, ale "po znajomości")?
Przykładów można napisać setki...
Dopóki w kraju będzie obowiązywać "zasada przepychania", to nic się nie zmieni.
Będzie panować "bylejakość", i małpowanie "wzorców" z USA(któryś z poprzedników o tym pisał).
Czyli przepychamy każdego z klasy do klasy, każdy kończy szkołę, 100% zdawalności egzaminów, itd, "no bo przecież nie można krzywdzić młodego człowieka", utrudniać mu życia - a to, że jest totalnym lewarem...to nie ważne, niech idzie dalej w świat(miejmy go z głowy).
Przymykajmy nadal oczy - niech "wspaniała" młodzież zdobywa "wykształcenie"(czyli tylko papierki).
Czy taki stan(system "przyjazny" na siłę) jest w porządku?
Ciekawa sprawa z tym egzaminem...
Znak, że w końcu "coś" się ruszyło ku normalności.
Wielu się pewnie na mnie rzuci, ale nie gadajcie bzdur o "rzezi niewiniątek", itp. Proszę.
Wykształcenie to nie są żarty. Kto się legitymuje dyplomem, MUSI mieć o tym jakieś pojęcie. Inaczej niech spada(i to szybko).
Od każdego, na każdym kroku, każdego dnia, wymagacie fachowości, tylko od siebie nie...
Poszlibyście do lekarza, którego taka praca nie interesuje, "odsłużył" swoje w szkole, na praktyce robił kawę/herbatę zamiast praktykować, itp, itd? Mało tego - chwali się tym!
No słucham?
Dacie samochód mechanikowi, który nie wie co robi i ma "dwie lewe ręce"?
Dacie do naprawy swój nowy, wielki TV(LCD) elektronikowi, który się tylko "ślizgał" z klasy do klasy?
Organizując wycieczkę dla dzieci wynajmiecie na kierowcę autobusu pijaka bez ważnego "prawka"(albo ma "lewe", czy zdane oficjalnie, ale "po znajomości")?
Przykładów można napisać setki...
Dopóki w kraju będzie obowiązywać "zasada przepychania", to nic się nie zmieni.
Będzie panować "bylejakość", i małpowanie "wzorców" z USA(któryś z poprzedników o tym pisał).
Czyli przepychamy każdego z klasy do klasy, każdy kończy szkołę, 100% zdawalności egzaminów, itd, "no bo przecież nie można krzywdzić młodego człowieka", utrudniać mu życia - a to, że jest totalnym lewarem...to nie ważne, niech idzie dalej w świat(miejmy go z głowy).
Przymykajmy nadal oczy - niech "wspaniała" młodzież zdobywa "wykształcenie"(czyli tylko papierki).
Czy taki stan(system "przyjazny" na siłę) jest w porządku?
Re: W końcu zmiany na lepsze!
Ale tu nie chodzi o lekarza, który pasjonuje się swoją pracą, uczciwie zasuwa, etc. Zobacz, gdyby takiego doktora ktos uczyl operowania na zwierzetach albo uczyl teorii w oparciu o dane sprzed 20 lat, czy tez moze wymagal od niego biegłej znajomosci technologii wytwarzania skalpela, to i tak do takiego lekarza nie pojdziesz. Mimo ze, w pewnym sensie, ma doskonale pojecie o anatomii i rzeczach z nia z wiazanych, mimo ze zna doskonale narzedzia swojej pracy, etc.Arnold_S. pisze: Poszlibyście do lekarza, którego taka praca nie interesuje, "odsłużył" swoje w szkole, na praktyce robił kawę/herbatę zamiast praktykować, itp, itd? Mało tego - chwali się tym!
Problem z egzaminami zewnetrznymi nie polega na duzych wymaganiach, tylko na glupich wymaganiach, zupelnie niezwiazanych z planem nauczania technikow i wymaganiami wspolczesnej technologii.
Dodatkowo, ktos madrze wyzej napisal, technik nie WYKONA zadnego ukladu PRKTYCZNIE. Uwazam, ze cos jest tu nie tak... I to wlasnie jest problem z egzaminem zewnetrznym.
Chcesz przyklad?:
"Na podstawie której z wymienionych poniżej umów, przysługuje pracownikowi prawo do
urlopu wypoczynkowego?
A. Umowy – zlecenia.
B. Umowy o dzieło.
C. Umowy o pracę.
D. Umowy agencyjnej."
Pewnie, ze to trzeba wiedziec, ale nie na egzaminie z ELEKTRONIKI!!! To jest pytanie na przedmiot dt. WOS, przedsiebiorczosci, ale nie na tytul technika!
-
Arnold_S.
Racja.
Racja.
Przegięcie w stronę "humanizmu".
Temat trudny, ale wiadomo: nigdy nie da się wszystkich zadowolić(zawsze ktoś powie, że "to wina systemu", jak mu coś nie wyjdzie).
Ale należy uparcie dążyć do jakości, a nie ilości produkowanych techników/inżynierów/magistrów.
To, że są absolwenci techników elektronicznych, którzy nie wiedzą jak wygląda rezystor...to po prostu SKANDAL i kompromitacja dla całego kraju(sami "technicy", o których tu mowa, mają to gdzieś, nie znają wstydu).
Takie coś trzeba bezwzględnie wyeliminować...może przez coś, co sugerowałem w innym temacie, czyli delikatna "rozmowa kwalifikacyjna" podczas rekrutacji do szkół technicznych: albo ktoś się interesuje, idzie do szkoły, bo sam chce, albo przeciwnie..."bo mama kazała", "bo koledzy też poszli", itp - wiadomo, że taki ktoś będzie mieć problemy z przedmiotów zawodowych(po co go zmuszać do nauki o "głupich tranzystorach", zmuszać do robienia "głupich pomiarów" na pracowni - jak to pisał na tym forum jeden młodzian)...
Temat trudny, ale wiadomo: nigdy nie da się wszystkich zadowolić(zawsze ktoś powie, że "to wina systemu", jak mu coś nie wyjdzie).
Ale należy uparcie dążyć do jakości, a nie ilości produkowanych techników/inżynierów/magistrów.
To, że są absolwenci techników elektronicznych, którzy nie wiedzą jak wygląda rezystor...to po prostu SKANDAL i kompromitacja dla całego kraju(sami "technicy", o których tu mowa, mają to gdzieś, nie znają wstydu).
Takie coś trzeba bezwzględnie wyeliminować...może przez coś, co sugerowałem w innym temacie, czyli delikatna "rozmowa kwalifikacyjna" podczas rekrutacji do szkół technicznych: albo ktoś się interesuje, idzie do szkoły, bo sam chce, albo przeciwnie..."bo mama kazała", "bo koledzy też poszli", itp - wiadomo, że taki ktoś będzie mieć problemy z przedmiotów zawodowych(po co go zmuszać do nauki o "głupich tranzystorach", zmuszać do robienia "głupich pomiarów" na pracowni - jak to pisał na tym forum jeden młodzian)...
Dla zdających w tym roku - powinno pomóc zdobyć trochę punktów jak coś to pytać 
Schemat struktury sprawozdania z egzaminu zawodowego.
1. Tytuł pracy egzaminacyjnej wynikający z treści zadania oraz załączników.
Uwzględnia: zakres prac (np. uruchomienie, sprawdzenie, badanie) oraz nazwę urządzenia elektronicznego (np. zasilacz, stabilizator, generator)
2. Założenia
Wypisane w oparciu o treść zadania oraz załączników obejmują dane niezbędne do projektu, realizacji prac pomiarowych oraz wykonania. Pisać co będzie się wykonywać podczas prac nad projektem.
a) Parametry
Np. parametry dostępne w nocie katalogowej, napięcia i prądy wejściowe, zmiany napięcia, sprawność, zakres temperatury pracy.
(lepiej wypisać z nadmiarem i powoływać się na załączniki)
b) Przyrządy
Np. multimetry, oscyloskopu, zasilacze, generatory, rezystory do symulacji obciążenia
(pamiętać o podaniu ilości poszczególnych przyrządów)
c) Pomiary
Np. pomiary napięcia wyjściowego, pomiar sprawności energetycznej, pomiar napięcia tętnień.
3. Projekt realizacji prac.
a) Wykaz działań.
b) Schematy układów pomiarowych.
c) Opisy sposobu wykonywania pomiarów.
d) Wskazania eksploatacyjne.
4. Dokumentacja z wykonania prac.
a) Wyniki obliczeń.
b) Porównanie parametrów z założeniami.
Schemat struktury sprawozdania z egzaminu zawodowego.
1. Tytuł pracy egzaminacyjnej wynikający z treści zadania oraz załączników.
Uwzględnia: zakres prac (np. uruchomienie, sprawdzenie, badanie) oraz nazwę urządzenia elektronicznego (np. zasilacz, stabilizator, generator)
2. Założenia
Wypisane w oparciu o treść zadania oraz załączników obejmują dane niezbędne do projektu, realizacji prac pomiarowych oraz wykonania. Pisać co będzie się wykonywać podczas prac nad projektem.
a) Parametry
Np. parametry dostępne w nocie katalogowej, napięcia i prądy wejściowe, zmiany napięcia, sprawność, zakres temperatury pracy.
(lepiej wypisać z nadmiarem i powoływać się na załączniki)
b) Przyrządy
Np. multimetry, oscyloskopu, zasilacze, generatory, rezystory do symulacji obciążenia
(pamiętać o podaniu ilości poszczególnych przyrządów)
c) Pomiary
Np. pomiary napięcia wyjściowego, pomiar sprawności energetycznej, pomiar napięcia tętnień.
3. Projekt realizacji prac.
a) Wykaz działań.
b) Schematy układów pomiarowych.
c) Opisy sposobu wykonywania pomiarów.
d) Wskazania eksploatacyjne.
4. Dokumentacja z wykonania prac.
a) Wyniki obliczeń.
b) Porównanie parametrów z założeniami.
Ja uczęszczam do Technikum nr 1 w Zabrzu jako technik elektornik. Staram się uczyć tego przedmiotu tak pilnie jak tylko mogę, ale widząc wiedzę mojego kolegi z klasi sądzę, że ja tak naprawdę nic nie umię. Potrafię opisać wszystkie elementy, wzory ich dotyczące, do czego służą, znam dużo układów elektronicznych itp ale nie wiedziałem, że elektronika jest aż taka obszerna!! Wątpię, aby w mojej klasie chociażby 2 % zdało ten egzamin. Na 100 % 98 % klasy siedzi z tego egzaminu jak nic. Najgorsze jest to, że kompletnie nie wiadomo, czego się spodziwać na takim egzaminie. Korzystając z okazji życzę powodzenia wszystkim, którzy taki egzamin będą zdawać.
Też tak my ślałem dopuki nasz nauczyciel nie pokazał nam pewnych materiałów 
Wynika z nich że oceniający podciągają punktacje. Dla przykładu wyniki były mniej więcej takie: po kilka %zdających w przedziale od 0-70%, następnie ogomny słupek na 75%- znaczy zdane
a od 75-90% kilka %. I taka sytuacja we wszystkich zawodach 
Apropo egzaminu to za dobrze napisany tytół jest 5%
:):)
Wynika z nich że oceniający podciągają punktacje. Dla przykładu wyniki były mniej więcej takie: po kilka %zdających w przedziale od 0-70%, następnie ogomny słupek na 75%- znaczy zdane
Apropo egzaminu to za dobrze napisany tytół jest 5%