Doktor pisze:Energia błysku wynika z mocy wcześniej zgromadzonej w kondensatorze i mocy lampy wyładowczej / w opisywanym przypadku moc ta wynosi 120 J/ Dlatego, aby zwiększyć moc błysku należy:
a/ zgromadzić w kondensatorze większy zapas energii /Większa pojemność/
b/posiadać lampę wyładowczą większej mocy, czyli zamiast IFK 120, np. IFK 2000.
Te oznaczenia podają max. moc wyładowania w J /dżulach/
tia... ale może jednak nie mylmy mocy (pochodna energii po czasie) z energią...co?
energia błysku zależy od energii zgromadzonej w pojemnościach (1/2CU^2)
a
moc błysku (o ile mozna w ogóle się tak wyrazić) od czasu rozładowania pojemności
przez zjonizowany gaz w lampie wyładowczej - to są ułamki sekund i ta moc w impulsie osiąga wartości rzędu kW.
to że na palniku pisze 120J to znaczy że taką energię może on bezpiecznie przetworzyć
w trakcie wyładowania.

End
End pisze:Przerobiłem tych strobo już bardzo dużo, fakt, że po takim "tuningu" żywotnośc palnika i reszty elementów jest o wiele któtsza, no ale to żaden problem - czesci są naprawdę tanie.
taki hint - w IFK120 największe problemy były z elektrodą zapłonową (przynajmniej
tak mi wyszło z obserwacji i serwisu stroba na imprezkach) - po kilkudziesięciu minutach
intensywnej pracy błyskał jak chciał...
teoria jest taka, że ta elektroda (napylone aluminum, czy coś?) pod wpływem temperatury
(a palnik, biedulek nie miał okazji przestygnąć) traciła swoje właściwości i nie zawsze następował pewny zapłon.
patent polegał na okręceniu dodatkowo palnika cienkim drutem miedzianym (tak aby nie
zasłaniał) i to do wyjścia WN trafka odpalającego.
W efekcie całość działała znacznie dłużej.
Drugi myk polega na równoległym połączeniu dwóch identycznych typem palników.
Wbrew pozorom zapalał się będzie tylko jeden (a nie dwa na raz), ale jak ten co
częściej pracował zacznie się zużywać, automatycznie, z własnej woli zacznie zapalać się drugi - sprawdź to sobie.
a patent z żarówką jest raczej OK - i chyba go wkrótce przećwiczę
tylko trzeba by jakąś z kolorową bańką wstawić, będzie bardziej klimatycznie
co do zwiekszenia częstotliwości - pewnych granic się nie przekroczy, ale można inaczej:
wykonać kilka niezależnych (np. 4 lub 8 ) obwodów zasilania i generowania WN do zapłonu palnika,
no i oczywiście 4/8 palników - ale blisko siebie
a wyzwalać je takim sekwencerem - generatorek + licznik + dekoder bcd na 1 z 4(8 ),
impuls wyzwalający będzie 'krążył w kółko', jedna lampa będzie błyskać z akceptowalną częstotliwością,
a całość z częstotliwością cztery lub osiem razy wiekszą....
aha, i nie radzę rozstawiać takich błyskotek daleko od siebie, ponieważ błyski
z różnych stron w nieco zmęczoną ekipę mogą na parkiecie spowodować 'efekty specjalne'
Doktor pisze:Poza tym Tasza zamieściła bardzo cenną uwagę /aż się dziwię, skąd wie.../
zdziwienie ludzka rzecz...po prostu się przyzwyczaj...
tasza