Transformator toroidalny 8V na 230V moce - jak to ugryźć.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Transformator toroidalny 8V na 230V moce - jak to ugryźć.
Witam,
zbieram teoretyczną wiedzę na temat własnego UPSa. Chce go zrobić jak wiadomo na akumulatorze żelowym 12V, falowniku i transformatorze - to tak ogólnie. Jednak mam problem z tym ostatnim.
Dodam, że UPS ma być do zasinalnia malego akwarium, w sumie ok. 40W.
Szukając w internecie znalazłem, że lepiej zastosować transformator z niższym napięciem wtórnym, w tedy będzie większa energooszczędność. Znalazłem taki: http://sklep.avt.pl/transformator-sieci ... -2-5a.html Jednak mam problem z tym, aby w jakiś sposób po obliczać czy starczy mu mocy na wyjściu.
Jak obliczyć tą moc wyjsciową?
zbieram teoretyczną wiedzę na temat własnego UPSa. Chce go zrobić jak wiadomo na akumulatorze żelowym 12V, falowniku i transformatorze - to tak ogólnie. Jednak mam problem z tym ostatnim.
Dodam, że UPS ma być do zasinalnia malego akwarium, w sumie ok. 40W.
Szukając w internecie znalazłem, że lepiej zastosować transformator z niższym napięciem wtórnym, w tedy będzie większa energooszczędność. Znalazłem taki: http://sklep.avt.pl/transformator-sieci ... -2-5a.html Jednak mam problem z tym, aby w jakiś sposób po obliczać czy starczy mu mocy na wyjściu.
Jak obliczyć tą moc wyjsciową?
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Moc teoretycznie pozostanie bez zmian.
Przykładowo transformator toroidalny o mocy 100VA będzie miał stronę wtórną 8V/12,5A i pierwotną 230V/44mA. W praktyce trzeba przyjąć straty i założyć 80%? sprawności całego układu. Wiadomo że przy mniejszym napięciu i większym prądzie straty cieplne będą większe niż odwrotnie.
Szczerze powiedziawszy to efektywniej było by zagłębić się w technikę zasilaczy impulsowych + generator sinusoidalny, jednak nie koniecznie łatwiej.
Przykładowo transformator toroidalny o mocy 100VA będzie miał stronę wtórną 8V/12,5A i pierwotną 230V/44mA. W praktyce trzeba przyjąć straty i założyć 80%? sprawności całego układu. Wiadomo że przy mniejszym napięciu i większym prądzie straty cieplne będą większe niż odwrotnie.
Szczerze powiedziawszy to efektywniej było by zagłębić się w technikę zasilaczy impulsowych + generator sinusoidalny, jednak nie koniecznie łatwiej.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Czyli chodzi Ci o to, aby z 12V za pomocą przetwornicy impulsowej wygenerować 230V? Piszę to oczywiście bardzo dużym ogółem. Może i faktycznie lepiej, bo trafo żre prądu. Poczytam i poszukamSzczerze powiedziawszy to efektywniej było by zagłębić się w technikę zasilaczy impulsowych + generator sinusoidalny, jednak nie koniecznie łatwiej.
Edit:
http://obrazki.elektroda.net/97_1234355778.png
Czy dobrze rozumiem, że jest to zasilacz impulsowy? Tylko, że sterowanie cewki jest za pomocą prostokąta.
Dokładnie o czymś takim myślałem. Tylko by było to "efektywne" na wyjściu potrzebny jest sinus, albo przynajmniej trapez. Prostokąt to duże straty.
Oczywiście największy problem to częstotliwość - im większa tym mniejsze straty na transformatorze impulsowym- dlatego proponuje to rozwiązanie by z 12V zrobić 325V stałego i kolejno kluczowanie z częstotliwością 50Hz.
Oczywiście największy problem to częstotliwość - im większa tym mniejsze straty na transformatorze impulsowym- dlatego proponuje to rozwiązanie by z 12V zrobić 325V stałego i kolejno kluczowanie z częstotliwością 50Hz.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
No tl494 nie zrobi sinusa tylko prostokąt.
Możesz zrobić tak że od razu taktowaniem 50Hz zrobisz "230V przemiennego" - bo tak najłatwiej, ale parametry nie są powalające.
Z własnych doświadczeń mogę tylko pochwalić się jak w szkole na 100W przetwornicy spaliłem kilka par tranzystorów. Parametry nie były nawet zadowalające. No ale to było w szkole i liczyło się wszystko w koło, a nie to że układ źle działa. Projektowanie, obliczenia, wykonanie. Dzisiaj zrobił bym to właśnie w wersji skomplikowanej
Edyta:
takim podobnym się bawiłem - fakt że własne wykonanie ale oparte na CD4047
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic342584.html
Możesz zrobić tak że od razu taktowaniem 50Hz zrobisz "230V przemiennego" - bo tak najłatwiej, ale parametry nie są powalające.
Z własnych doświadczeń mogę tylko pochwalić się jak w szkole na 100W przetwornicy spaliłem kilka par tranzystorów. Parametry nie były nawet zadowalające. No ale to było w szkole i liczyło się wszystko w koło, a nie to że układ źle działa. Projektowanie, obliczenia, wykonanie. Dzisiaj zrobił bym to właśnie w wersji skomplikowanej
Edyta:
takim podobnym się bawiłem - fakt że własne wykonanie ale oparte na CD4047
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic342584.html
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Bo tak, grzałka ma 25W, silnik w filtrze 2,5W, napowietrzacz 2W, a oświetlenie LEDowe zrobiłem na 12V i pobór prądu ok 0,7A
Z drugiej strony zastanawiam się, nad poprzerabianiem tego pod napięcie 12V. Silnik w filtrze - kwestia pewnie zmiany uzwojeń i dodania jakiegoś generatora, żeby ten magnes się obracał. W napowietrzaczu, też pewnie jakaś cewka i magnes. Największy problem to grzałka...
Oczywiście przypominam, że chodzi tu o awaryjne zasilanie, że jak mi wyłączą prąd nagle na 1-2 dni (co się zdarzało) to, żeby ryby mi nie popadały...
EDIT: Ew. taką grzałkę samemu mogę zrobić pod 12V - teraz szukam informacji na ten temat, bo grzałek akwariowych na 12v to jakoś nie widzę.
Z drugiej strony zastanawiam się, nad poprzerabianiem tego pod napięcie 12V. Silnik w filtrze - kwestia pewnie zmiany uzwojeń i dodania jakiegoś generatora, żeby ten magnes się obracał. W napowietrzaczu, też pewnie jakaś cewka i magnes. Największy problem to grzałka...
Oczywiście przypominam, że chodzi tu o awaryjne zasilanie, że jak mi wyłączą prąd nagle na 1-2 dni (co się zdarzało) to, żeby ryby mi nie popadały...
EDIT: Ew. taką grzałkę samemu mogę zrobić pod 12V - teraz szukam informacji na ten temat, bo grzałek akwariowych na 12v to jakoś nie widzę.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Teraz jak patrzylem na szybko na telefonie, to są 3 transformatory, z czego jedem maly i dziwny.kayron pisze:A nie lepiej sobie kupić na allegro transformator z UPSa ?
Z triodą możesz mieć niespodzianki.
Mam też zasilacz od halogenów, może on się nada. Nawet nie wiem jakie ma parametry, bo stoi od chyba 6 lat nie używany.
Z tego co pamiętam, silnik w filtrze może być typu reluktancyjnego.siekierzyński pisze:Bo tak, grzałka ma 25W, silnik w filtrze 2,5W, napowietrzacz 2W, a oświetlenie LEDowe zrobiłem na 12V i pobór prądu ok 0,7A
Z drugiej strony zastanawiam się, nad poprzerabianiem tego pod napięcie 12V. Silnik w filtrze - kwestia pewnie zmiany uzwojeń i dodania jakiegoś generatora, żeby ten magnes się obracał. W napowietrzaczu, też pewnie jakaś cewka i magnes. Największy problem to grzałka...
Oczywiście przypominam, że chodzi tu o awaryjne zasilanie, że jak mi wyłączą prąd nagle na 1-2 dni (co się zdarzało) to, żeby ryby mi nie popadały...
EDIT: Ew. taką grzałkę samemu mogę zrobić pod 12V - teraz szukam informacji na ten temat, bo grzałek akwariowych na 12v to jakoś nie widzę.
Nie wiem czy taki silnik wymaga sinusa do startu, pewne jest natomiast że jak już ruszy to na 'schodkach' (taki prostokąt gdzie między dolną a górną połówką jest chwila przerwy) powinien się kręcić. To samo dotyczy pompy powietrza, choć tutaj łatwiej znaleźć jakieś zastępstwo pracujące na 12V.
Moim zdaniem, warto próbować szczęścia, to tylko 10W i wspomniany transformator powinien dać radę. Jeśli nie, to zbuduj przetwornicę 12 -> 300V DC i do niej zapnij coś na kształt falownika AVT-5360 http://sklep.avt.pl/avt5360-c.html (tylko obwód zasilacza 5V warto przerobić).
Oświetlenie: moim zdaniem (a muszę zaznaczyć, nie znam się
Ogrzewanie: kup laskę wanilii, zazwyczaj jest ona sprzedawana w ładnych szklanych pojemnikach, coś jak fiolka cyny tylko 2x dłuższe, szklane i z zaokrąglonym końcem.
Do takiego opakowania możesz wsadzić rezystory 1, 2, 5W połączone tak by były powstało kilka obwodów 12V 0.5A (łatwiej kolejno załączać obwody niż bawić się w PWM) lub grzałkę z lutownicy niskonapięciowej. By połączyć termicznie grzałkę z wodą w akwarium, wystarczy zalać szklaną fiolkę olejem i porządnie uszczelnić.
Jeszcze jakieś sterowanie z regulacją temperatury i najmocniejszy (najbardziej mocożerny) problem rozwiązany.