Kalafonia
-
slawus1998
- Użytkownik
- Posty: 151
- Rejestracja: 23 mar 2013, 20:47
- Lokalizacja: Rzeszów
Kalafonia
Dzień dobry mam takie może banalne pytanie, ale nie znam na nie odpowiedzi więc pytam : jak się powinno używać kalafoni. Wiem że niektórzy użytkownicy piszą, aby ją rozcięczyć w denaturacie, inni że w spirytusie, a ktoś tam jeszcze w acetonie. I teraz mam pytanie co jest najlepsze do takiego rozcięczenia, gdzie to ewentualnie kupić. Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc. Pozdrawiam
Kalafonie rozpuszcza się w spirytusie itp., aby takim roztworem zabezpieczyć ścieżki miedziane przed utlenianiem. Po prostu smaruje się je. Taki tani wariant soldermaski.
Jednakże docelowym zastosowaniem jest polepszenie parametrów lutowania. Kalafonia podczas jej stosowanie w procesie lutowania udaremnia i niweluje powstawanie tlenków przez co da się robić ładniejsze luty i bardziej trwałe. Poprawia to ogólny komfort lutowania.
Różnie ludzie obchodzą się z kalafonią podczas lutowania, zależy komu lepiej. Mimo, że już większość cyn jest z kalafonią to jednak nie jest to duża ilość i czasami może "wylecieć" z cyny. Widać wtedy taki pusty korytarz w cynie.
Niektórzy okruszki kalafonii kładą na elementy, które trzeba zlutować, a niektórzy maczają w niej grot i tak przenoszą na lutowie. Chociaż to z kolbówką w wysokiej temperaturze jest uciążliwe, bo po prostu kalafonia wyparowuje, ale przy regulacji temperatury jest o wiele lepiej.
Też można okryć końcówki styków, które chce się zlutować kalafonią zamaczając je w niej przed użyciem cyny.
Wszystko zależy jak sobie to wypraktykujesz i jak Tobie wygodniej oraz co masz do dyspozycji.
Praktyka czyni mistrza.
Zamaczając nie chodzi mi o rozpuszczanie kalafonii w innej substancji, ale za pomocą temperatury grota.
Jednakże docelowym zastosowaniem jest polepszenie parametrów lutowania. Kalafonia podczas jej stosowanie w procesie lutowania udaremnia i niweluje powstawanie tlenków przez co da się robić ładniejsze luty i bardziej trwałe. Poprawia to ogólny komfort lutowania.
Różnie ludzie obchodzą się z kalafonią podczas lutowania, zależy komu lepiej. Mimo, że już większość cyn jest z kalafonią to jednak nie jest to duża ilość i czasami może "wylecieć" z cyny. Widać wtedy taki pusty korytarz w cynie.
Niektórzy okruszki kalafonii kładą na elementy, które trzeba zlutować, a niektórzy maczają w niej grot i tak przenoszą na lutowie. Chociaż to z kolbówką w wysokiej temperaturze jest uciążliwe, bo po prostu kalafonia wyparowuje, ale przy regulacji temperatury jest o wiele lepiej.
Też można okryć końcówki styków, które chce się zlutować kalafonią zamaczając je w niej przed użyciem cyny.
Wszystko zależy jak sobie to wypraktykujesz i jak Tobie wygodniej oraz co masz do dyspozycji.
Praktyka czyni mistrza.
Zamaczając nie chodzi mi o rozpuszczanie kalafonii w innej substancji, ale za pomocą temperatury grota.
Kalafonia powoduje lepsze "zwilżanie" lutowanych elementów cyną. Po prostu cyna równomiernie rozpływa się po lutowanych powierzchniach i przywiera do nich. Gdyby nie topnik, a kalafonie jest jednym z wielu topników, cyna zachowała by się jak kropla wody na tłustej powierzchni. Po prostu utworzyła by się kulista kropla, nie dając trwałego połączenia mechanicznego i elektrycznego. Przy pobielaniu końcówek przewodów lub elementów zazwyczaj nabiera się kroplę cyny na grot lutownicy i przykłada razem z końcówką przewodu do kawałka kalafonii. Cyna wtedy ładnie pokrywa końcówkę, a w przypadku przewodów w formie linki wsiąka między splecione żyły przewodu.
Roztworu kalafonii w alkoholu używa się jako lakieru zabezpieczającego przed utlenianiem się ścieżek miedzianych, a także jako środka ułatwiającego lutowanie elementów do płytki.
Oprócz kalafonii jest jeszcze wiele innych topników. Niektóre służą do lutowania bardzo skorodowanych przewodów czy nawet blach stalowych, inne stosowane są w elektronice do lutowania elementów smd i bga. Jedne występują pod postacią past, inne płynów.
Denaturat i aceton można kupić w każdym sklepie z farbami i markecie budowlanym. Jeżeli chcesz używać kalafonii też jako lakieru do zabezpieczenia płytek, to polecam aceton. Nie powinno się wdychać jego oparów, ale po 30 minutach do godziny odparowuje, pozostawiając na płytce warstwę zaschniętej kalafonii.
Roztworu kalafonii w alkoholu używa się jako lakieru zabezpieczającego przed utlenianiem się ścieżek miedzianych, a także jako środka ułatwiającego lutowanie elementów do płytki.
Oprócz kalafonii jest jeszcze wiele innych topników. Niektóre służą do lutowania bardzo skorodowanych przewodów czy nawet blach stalowych, inne stosowane są w elektronice do lutowania elementów smd i bga. Jedne występują pod postacią past, inne płynów.
Denaturat i aceton można kupić w każdym sklepie z farbami i markecie budowlanym. Jeżeli chcesz używać kalafonii też jako lakieru do zabezpieczenia płytek, to polecam aceton. Nie powinno się wdychać jego oparów, ale po 30 minutach do godziny odparowuje, pozostawiając na płytce warstwę zaschniętej kalafonii.
-
slawus1998
- Użytkownik
- Posty: 151
- Rejestracja: 23 mar 2013, 20:47
- Lokalizacja: Rzeszów
-
slawus1998
- Użytkownik
- Posty: 151
- Rejestracja: 23 mar 2013, 20:47
- Lokalizacja: Rzeszów
-
slawus1998
- Użytkownik
- Posty: 151
- Rejestracja: 23 mar 2013, 20:47
- Lokalizacja: Rzeszów
Nie wiem czy sprzedadzą 14-letniemu chłopakowi denaturat, ale to tak na boku.
Wykonując domowym sposobem płytkę PCB nie masz "z marszu" ochronionych śnieżek przed czynnikami zewnętrznymi i musisz sam coś wykombinować sporządzając np. roztwór kalafonii ze spirytusem, denaturatem, acetonem itp. Można też kupić gotowe roztwory soldermaski, które można zalać i zamoczyć w nich płytkę - co sugerował kolega mr_x.
To znaczy jak robiłeś metodą "żalazkową" czyli domowym sposobem. Jak zamawia się w firmie wykonanie płytek to z zasady jest nakładana soldermaska w formie zielonej(najczęstszy kolor) warstwy, którą widzisz na PCB. Zauważ, że wtedy niepokryte są tylko pady (pola lutownicze). Ścieżki są pokryte właśnie soldermaską przez co są mniej podatnej na utlenianie i tworzenia się patyny.slawus1998 pisze:co znaczy " gdy płytki zarobiłeś sam i nie miałeś solder maski " jakoś nie ogarniam
Wykonując domowym sposobem płytkę PCB nie masz "z marszu" ochronionych śnieżek przed czynnikami zewnętrznymi i musisz sam coś wykombinować sporządzając np. roztwór kalafonii ze spirytusem, denaturatem, acetonem itp. Można też kupić gotowe roztwory soldermaski, które można zalać i zamoczyć w nich płytkę - co sugerował kolega mr_x.
-
slawus1998
- Użytkownik
- Posty: 151
- Rejestracja: 23 mar 2013, 20:47
- Lokalizacja: Rzeszów