Ośla łączka - A6 - Cw.1
Ośla łączka - A6 - Cw.1
Hej,
Złożyłem sobie powyższy układzik i zastanawia mnie jaka może być przyczyna nierównomiernego gaśnięcia diód? Czyżby w obrębie jednej kostki mogła być rózna szerokość pętli histerezy dla poszczególnych wyjśc? Moj układ różni sie jedynie tym że zamiast 4093 użyłem 40106.
Złożyłem sobie powyższy układzik i zastanawia mnie jaka może być przyczyna nierównomiernego gaśnięcia diód? Czyżby w obrębie jednej kostki mogła być rózna szerokość pętli histerezy dla poszczególnych wyjśc? Moj układ różni sie jedynie tym że zamiast 4093 użyłem 40106.
Prędzej jest to rozrzut produkcyjny diod i rezystorów, albo jeszcze do tego kostka co się jakoś kompensuje. Zamień diody miejscami (podłącz je pod inne wyjścia kostki) i będziesz wiedział czy gasną z tym samym opóźnieniem co wcześniej czy coś się zmieniło. Podłączając diody w innej kolejności będziesz widział czy coś się zmieni (wina diod i rezystorów) czy pozostanie tak samo (winna kostka). Ostatecznie może być to wina montażu (płytka stykowa) lub długości połączeń. Jak zmienia się w tym układzie histerezę?
Re: Ośla łączka - A6 - Cw.1
Ja by stawiał na różnicę w progach przełączania .Amugilap pisze:Hej,
Złożyłem sobie powyższy układzik i zastanawia mnie jaka może być przyczyna nierównomiernego gaśnięcia diód? Czyżby w obrębie jednej kostki mogła być rózna szerokość pętli histerezy dla poszczególnych wyjśc?
Diody zmieniałem miejcami i efekt był dokładnie ten sam, nie pomyślałem o rezystorach, to musi byc to! zaraz sprawdze. Nie sądziłem że różnica w progach przełącznia w obrębie jednej kostki jest możliwa. Zmiana rezystorów miejscami nic nie dała czyli faktycznie muszą być minimalnie różne progi przełacznia dla róznych wyjść bo kręcąc delikatnie potencjometrem mozna znaleść punkt w którym jedne diody gasna gdy inne ciegle będą się palily. Zaskakujące odkrycie dla mnie : 
E-lektryk:
W 4106 nie da się zmienić histerezy, jedynie zmiana napięcia zasilania w pewnym stopniu wpływa na szerokość.
E-lektryk:
W 4106 nie da się zmienić histerezy, jedynie zmiana napięcia zasilania w pewnym stopniu wpływa na szerokość.
Ostatnio zmieniony 09 lis 2011, 16:10 przez Amugilap, łącznie zmieniany 1 raz.
No niby czysty stan logiczny ale napiecia na gdy na wyjsciu jest 1 różnia się od siebie o dziesiątki miliwoltów i ta różnica plus rozrzut wartości komponentów wydawały mi sie istotne.
Dokładnie mam 0.1V różnicy między "najmocniejszym" i "najsłabszym" wyjsciem czyli 1mA różnicy zakładajac najczrniejszy scenariusz dla 5% oporników + rozrzut diód.
Dokładnie mam 0.1V różnicy między "najmocniejszym" i "najsłabszym" wyjsciem czyli 1mA różnicy zakładajac najczrniejszy scenariusz dla 5% oporników + rozrzut diód.
Chodzi mi o sytuację w której na jednym wyjsciu jest 10.07V a na drugim 10.18V jak to ma miejsce w przypadku mojego układu. Przez dwa takie teoretycznie takie same rezystory ale rózniące się 5% rozrzutem produkcyjnym będzie płynął różniący sie o 10% prąd w skrajnym przypadku. Jeżeli przez jedna diode bedzie płynął prąd minimalny niezbędny do zaświecenia diody a przez drugą o 10% mniejszy to po przełożeniu rezystorów miejscami dioda pląca się przestanie się palić a niepaląca sie zapali. Myślalem nawet że na wyjściach z 1 jest nawet większa różnica napięć i stad uznałem ze tasowanie diodami i rezystorami ma sens.
Ja kombinowałem troche na chłopski rozum i jeszcze mi brak Waszego wyczucia "elektronicznego". Mówie sobie na każdym wyjsciu inne napięcie, rezystory praktycznie rózne, na kazdej diodzie możliwy inny spadek napiecia czyli przez każda bedzie płynął inny prąd więc i przy niekorzystnym układzie może to mieć jakiś wpływ na to czy dioda się świeci czy nie intuicyjnie rzecz biorac. Potem dopiero policzyłem sobie ze przy najczarniejszym scenariuszu wyglądało by to tak:
1 wyjscie napiecie 10.07V spadek napiecia na diodzie 2V rezystor 1050ohm = ok 7.6mA
2 wyjscie napiecie 10.18V spade napiecia na diodzie 1.7 rezystor 950 = 9mA
Czyli nie aż tak dużo jak mi się wydawało. Ale nie tylko moja logika taka pokrętna, e-lektryk tez musiał kombinowąć jakos podobnie skoro doszedł do podobnych wniosków, w kazdym razie dziekuje za konstruktywna krytyke i pomoc
1 wyjscie napiecie 10.07V spadek napiecia na diodzie 2V rezystor 1050ohm = ok 7.6mA
2 wyjscie napiecie 10.18V spade napiecia na diodzie 1.7 rezystor 950 = 9mA
Czyli nie aż tak dużo jak mi się wydawało. Ale nie tylko moja logika taka pokrętna, e-lektryk tez musiał kombinowąć jakos podobnie skoro doszedł do podobnych wniosków, w kazdym razie dziekuje za konstruktywna krytyke i pomoc
Jaką tolerancje (ostinato pasek złoty czy srebrny ) mają twoje rezystory ?1 wyjscie napiecie 10.07V spadek napiecia na diodzie 2V rezystor 1050ohm = ok 7.6mA
2 wyjscie napiecie 10.18V spade napiecia na diodzie 1.7 rezystor 950 = 9mA
Bardzo proszę, zawsze gotowi do pomocy/krytyki*Amugilap pisze:w kazdym razie dziekuje za konstruktywna krytyke i pomoc
* niepotrzebne skreślić
Pytam o te rezystory bo widzę, że trawiłeś dwie skrajne wartości z przedziału tolerancji.
Co jest niezwykle rzadkie. A więc albo ty jesteś takim szczęściarzem albo twój miernik wprowadza spory błąd, albo zmień dostawce rezystorów.
U mnie 20 sztuk które pomierzyłem za pomocą Fluke 87V. To najgorszy miał 978Ω czyli -2.2% i 1008Ω w stronę dodatnią. A większość mieściła się w przedziale 990Ω ÷ 1010Ω.
Ciężko przy takiej małej próbie mówić o jakieś próbie statystycznej.
Ale i tak to jest ciekawy temat, zainspirowany tym filmikiem
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... WAhTdWErrU
Co jest niezwykle rzadkie. A więc albo ty jesteś takim szczęściarzem albo twój miernik wprowadza spory błąd, albo zmień dostawce rezystorów.
U mnie 20 sztuk które pomierzyłem za pomocą Fluke 87V. To najgorszy miał 978Ω czyli -2.2% i 1008Ω w stronę dodatnią. A większość mieściła się w przedziale 990Ω ÷ 1010Ω.
Ciężko przy takiej małej próbie mówić o jakieś próbie statystycznej.
Ale i tak to jest ciekawy temat, zainspirowany tym filmikiem
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... WAhTdWErrU
Małe nieporozumienie, moje rezystory aż tak bardzo się nie różnią od siebie, to bylo tylko teoretyczne rozważanie najczarniejszego z czarnych scenariuszy
Ogladam EEVblog z przyjemnościa od jakiegoś czasu i polecam wszystkim którzy jeszcze nie widzieli, można sie sporo dowiedzieć i przy okazji pośmiac
Ogladam EEVblog z przyjemnościa od jakiegoś czasu i polecam wszystkim którzy jeszcze nie widzieli, można sie sporo dowiedzieć i przy okazji pośmiac