Jakiego typu czujniki wykorzystywane są w multimetrach?
Jakiego typu czujniki wykorzystywane są w multimetrach?
Interesują mnie czujniki temperatury wykorzystywane w multimetrach, hot air itd. bo na pierwszy rzut oka wyglądają prawie tak samo. Czy to jest termopara typu K? Gdzie mogę znaleźć takie elementy i ich charakterystyki?
-
keruseykaryu
Charakterystyka termopary K (pierwszy wynik wujka gógle):
http://www.selfa.pl/english/pdf/charaktrystyka_typk.pdf
http://www.selfa.pl/english/pdf/charaktrystyka_typk.pdf
Selfa nie ma czujników, o które mi chodziło. Te których szukam są w postaci małej kulki (wielkości tych od BGA) z dwoma wystającymi drucikami, a oni mają jakieś rurki.
Znalazłem taką sondę do multimetrów i właśnie o coś takiego mi się rozchodziło. Wiem już, że to typ K, no ale nie znam charakterystyki, a o tym, żeby dowiedzieć się czegoś więcej jak to się zachowuje przy zmianach temperatury to chyba mogę pomarzyć.
Znalazłem taką sondę do multimetrów i właśnie o coś takiego mi się rozchodziło. Wiem już, że to typ K, no ale nie znam charakterystyki, a o tym, żeby dowiedzieć się czegoś więcej jak to się zachowuje przy zmianach temperatury to chyba mogę pomarzyć.
Ostatecznie termoparę można sobie zrobić samemu, tylko trzeba mieć odpowiedni przewód, żelazowany, niklowany lub z chromem, najlepiej z odzysku z jakiś uszkodzonych czujników termoparowych, oraz kawałek szczotki z silnika lub elektrody węglowej, i spawarkę typu mini-mag + imadło.
Przewody na końcu skręcamy ze sobą i musimy je uchwycić wraz z drutem który wysuwa się z spawarki w imadle, potem węglową elektrodę mocujemy w krokodylku masy w spawarce. Następna czynność wymaga wprawy, albo pomocy 2 osoby, otóż musimy na krótką chwilę nacisnąć przycisk spawania, i jednocześnie dotknąć elektrodą węglową na skręconego końca drutków które mają zostać termoparą, oczywiście spawarkę ustawiamy na minimalną moc.
"Bzyk" i na końcu skręconych drutków powinna zrobić się kuleczka, która to właśnie jest termoparą.
Przewody na końcu skręcamy ze sobą i musimy je uchwycić wraz z drutem który wysuwa się z spawarki w imadle, potem węglową elektrodę mocujemy w krokodylku masy w spawarce. Następna czynność wymaga wprawy, albo pomocy 2 osoby, otóż musimy na krótką chwilę nacisnąć przycisk spawania, i jednocześnie dotknąć elektrodą węglową na skręconego końca drutków które mają zostać termoparą, oczywiście spawarkę ustawiamy na minimalną moc.
"Bzyk" i na końcu skręconych drutków powinna zrobić się kuleczka, która to właśnie jest termoparą.
-
keruseykaryu
Myślałem nad przystosowaniem jednego układu do termopary, układ wykorzystuje LM35 i będzie z tym problem, bo LM35 ma do 1000mV a termopara przy 300°C raptem kilkanaście mV. Z resztą nie wiem jak będzie zachowywał się ten układ, nawet po przystosowaniu, bo przecież oba czujniki mają różne charakterystyki. Więc i w różnych punktach mogą być rozbieżności a nie chciał bym zmieniać całego układu.
Nie zaglądając nawet do noty , ugotujesz ten czujnik , który max chyba jest do 150-200 st. . Krzem to niemetal- tym bardziej jest umieszczony w obudowie tworzywa , dlatego wymyślono takie coś jak termopara , lub pomiar bezstykowy mierząc widmo pirometrami .
Ps. termopara chyba nawet była wcześniej niż LM35
Ps. termopara chyba nawet była wcześniej niż LM35
-
keruseykaryu
Wzmacniacz operacyjny ci pomoże. Nawet możesz krzywić ch-ke jak chcesz metodą liniowych aproksymacji by ją mieć zgodną z LMkiem.e-lektryk pisze:Myślałem nad przystosowaniem jednego układu do termopary, układ wykorzystuje LM35 i będzie z tym problem, bo LM35 ma do 1000mV a termopara przy 300°C raptem kilkanaście mV.
Zasada pomiar temperatury termoparą jest inna niż przy pomiarze czujnikiem LM35. Na wyjściu czujnika LM35 napięcie jest proporcjonalne do temperatury. W podstawowej aplikacji charakterystyka nachylenia przetwarzania wynosi 10mV/°C. Przy pomiarze termoparą napięcie wytwarzane na końcach termopary zależy od różnicy temperatur między złączem dwóch metali a temperaturą zimnych końców. Ponieważ temperatura zimnego końca jest zwykle równa temperaturze otoczenia która przecież się zmienia to mierzone napięcie na termoparze obarczone jest błędem. Dla uniezależnienia się od zmian temperatury otoczenia (zimnego końca) należy do wartości napięcia dodać napięcie kompensujące te zmiany. Można wykorzystać niejako drugi termometr umieszczony przy zimnych końcach termopary i napięcie z niego sumować z napięciem termopary.
To oznacza że w fabrycznych termometrach z termoparą nie jest dodawane napięcie reprezentujące temperaturę zimnego końca termopary? Przecież przy jednakowej temperaturze końca gorącego (pomiarowego) i zimnego napięcie termoelektryczne z termopary =0. Chyba że chodzi o mało precyzyjny termostat, ale jakoś mi to nie pasuje.joon pisze:Jak mierzy się 300st. to błąd pomiary o parę stopni nie gra roli. Zresztą nawet fabryczne termometry z termoparą mają zwykle podaną dokładność przy określonej temperaturze otoczenia, zwykle 20stC