Sposóby "łączenia" kabli wysokiego napięcia
Sposóby "łączenia" kabli wysokiego napięcia
Witam,
Mam takie nietypowe pytanie, bo pozornie wydaje się to rzecz banalna, a jednak nie do końca.
Operując na napięciu rzędu kilku / kilkunastu KV, chciałbym mieć możliwość zrobienia czegoś takiego jak gniazdo<-->wtyk. Chodzi o to, żę w gnieździe było by np. źródło napięcia, a na wtyku odbiornik - chodzi mi o to, żebym mógł je wypiąć.
I moje pytanie : na jakich elementach to zrobić ? Bo np. czytałem gdzieś w sklepie inter. o wtyku bananowym : "napięcie 60V"... Tutaj mam "ciut" więcej. Jakie więc wtyki by to wytrzymały ? Cinche, Jacki czy co ?
A takie zwykłe zaciski głośnikowe można wykorzystać do tego? Tj. do zacisku przylutować źródło a zaciskać odbiornik (oczywiście odpowienio oddalone, żeby łuk nie przeskoczył) ??
I jeszcze podepnę małe pytanie. Czy do przewodzenia takich napięć nadają się kable z ATX'a ? Bo teraz takich używam, nic się nie grzeje, więc chyba można ?
Pozdrawiam.
Mam takie nietypowe pytanie, bo pozornie wydaje się to rzecz banalna, a jednak nie do końca.
Operując na napięciu rzędu kilku / kilkunastu KV, chciałbym mieć możliwość zrobienia czegoś takiego jak gniazdo<-->wtyk. Chodzi o to, żę w gnieździe było by np. źródło napięcia, a na wtyku odbiornik - chodzi mi o to, żebym mógł je wypiąć.
I moje pytanie : na jakich elementach to zrobić ? Bo np. czytałem gdzieś w sklepie inter. o wtyku bananowym : "napięcie 60V"... Tutaj mam "ciut" więcej. Jakie więc wtyki by to wytrzymały ? Cinche, Jacki czy co ?
A takie zwykłe zaciski głośnikowe można wykorzystać do tego? Tj. do zacisku przylutować źródło a zaciskać odbiornik (oczywiście odpowienio oddalone, żeby łuk nie przeskoczył) ??
I jeszcze podepnę małe pytanie. Czy do przewodzenia takich napięć nadają się kable z ATX'a ? Bo teraz takich używam, nic się nie grzeje, więc chyba można ?
Pozdrawiam.
No, na myśli mam właśnie, że wtyk bananowy jest na 60 V, a 80 V różnicy nie robi... 60 V nie 60 KV. A ja chcę mieć wtyk-gniazdo na coś rzedu 10-20 KV...
To był wtyk ze sklepu AVT, podaję cytat jednego z parametrów " napięcie znamionowe 60 V= "...
A takie np. Cinche ? Co im się może stać? Chyba się nie "stopią" (ps. na nich nie będzie łuku, mają tylko przewodzić). A może się mylę? A w ogóle gdybym wykorzystał taki zacisk głośnikowy, to mam się liczyć z dużym ulotem elektrycznym ?
To był wtyk ze sklepu AVT, podaję cytat jednego z parametrów " napięcie znamionowe 60 V= "...
A takie np. Cinche ? Co im się może stać? Chyba się nie "stopią" (ps. na nich nie będzie łuku, mają tylko przewodzić). A może się mylę? A w ogóle gdybym wykorzystał taki zacisk głośnikowy, to mam się liczyć z dużym ulotem elektrycznym ?
Zlacza nigdy nie rusza sie (ani nie wtyka ani nie "wytyka) pod obciazeniem. Dla samego styku przewodnika napiecie nie ma znaczenia, tu chodzi o izolacje wokol styku. To, ile jej potrzebujesz, zalezy od zastosowania i od tego jaki poziom bezpieczenstwa chcesz uzyskac. Jesli sam zadbasz o odpowiednia izolacje, to kazde zlacze sie nada. Zlacze dedykowane do tak wysokiego napiecia bedzie duze, drogie i niedostepne, wiec podejrzewam, ze nie szukasz czegos takiego. Do czego to ma byc zastosowane i w jakich warunkach?
Tu właśnie chodzi o ryzyko przebicia. Dla Jacka lub Chincha kilka kV to zdecydowanie za dużo. Przyjmuje się, że w normalnych warunkach (przeciętna wilgotność powietrza), przebicie dla 1kV może nastąpić przy odległości 1mm, dla 10kV będzie to już 1cm, ale to jest minimum, normalnie odległość ta powinna być kilkukrotnie większa, jeśli nie chcemy, by doszło do łuku elektrycznego.
Aha
Dzięki za wyjaśnienia, bo ja zawsze myślałem, że jak pisze, że jakiś przewodnik jest do niskich napięć, to że nie można tam kilku KV podpiąć.
Co do przepinania w czasie pracy (gdy jest napięcie) to nawet nie zamierzam, choćby dla tego, że by mnie jeszcze pokopało...
Jeśli to sprawa izolacji to raczaj problemu nie ma. Otóż, jak napisał przedmówca, z tym 1 cm, 1mm/1KV to wiem. Ale u mnie te dwa bieguny będą kilkanaście cm od siebie oddalone, więc nie ma możliwości, aby iskra z takiego napięcia przeskoczyła.
Tak mi się wydaje. Np. wezmę jednego Jacka/Cincha i na nim będzie jedno z wyprowadzeń uzwojenia wtórego, a na drugim Jacku/Cinchu drugie wyprowadzenie - i będą od siebie oddalone o kilkanaście cm więc przebicia nie powinno być
Dobrze myślę ?
Serdeczne dzięki za info, bo ja zawsze myślałem, że są podawane max. napięcia przewodnika a nie izolacji...
Pozdrawiam.
Co do przepinania w czasie pracy (gdy jest napięcie) to nawet nie zamierzam, choćby dla tego, że by mnie jeszcze pokopało...
Jeśli to sprawa izolacji to raczaj problemu nie ma. Otóż, jak napisał przedmówca, z tym 1 cm, 1mm/1KV to wiem. Ale u mnie te dwa bieguny będą kilkanaście cm od siebie oddalone, więc nie ma możliwości, aby iskra z takiego napięcia przeskoczyła.
Tak mi się wydaje. Np. wezmę jednego Jacka/Cincha i na nim będzie jedno z wyprowadzeń uzwojenia wtórego, a na drugim Jacku/Cinchu drugie wyprowadzenie - i będą od siebie oddalone o kilkanaście cm więc przebicia nie powinno być
Serdeczne dzięki za info, bo ja zawsze myślałem, że są podawane max. napięcia przewodnika a nie izolacji...
Pozdrawiam.
Jeżeli złącze "przemysłowe" dla tak wysokich napięć jest trudno dostępne to może należy zastosować nietypowe złącze wykonane z "części" świecy zapłonowej oraz oraz dedykowanego elementu łączeniowego potocznie nazywanego "fajką"? Czy wykorzystać "element" cewki zapłonowej gdzie mocowany jest przewód wysokiego napięcia?
Sądząc po pytaniu, oraz ogólnym toku rozumowania, domyślam się, że Kolega niema rozeznania w problematyce wysokich napięć, dlatego radzę dla bezpieczeństwa własnego nie eksperymentować z wysokimi napięciami bez osiągnięcia podstawowej wiedzy w tej dziedzinie. Pytanie o przydatnośc "bananków" i cinchów przy przełączaniu wysokich napięć, toż to zgroza i przerażenie.
Wszystko zalezy od tego do czego i w jakich warunkach ma to byc stosowane. Nie widze problemu przy stosowaniu banankow jesli jest zapewniony jakis inny rodzaj izolacji nie bedacy czescia samego zlacza. Sam laczylem 100kV zwyklymi krokodylkami. Ale fakt, ze tego typu pytania swiadcza o niewysokiej wiedzy w tej dziedzinie i braku doswiadczenia.
Z wysokimi napięciami, to tak, jak z działalnością sapera, można pomylić się tylko raz w życiu.
Wszystko zależy od wydajności tego żródła WN. Jeżeli wydajność jest znikoma, można ryzykować te bananki, cinchy, krokodylki, bo w przypadku "kopnięcia" napięcie natychmiast spada do małej wartości.
Ale jeżeli na wyjściu, lub w ukladzie znajduje sie nieco większy kondensator, może to być nawet pojemność nieco dłuższych przewodów, może to być ostatnie kopnięcie w życiu.
Wszystko zależy od wydajności tego żródła WN. Jeżeli wydajność jest znikoma, można ryzykować te bananki, cinchy, krokodylki, bo w przypadku "kopnięcia" napięcie natychmiast spada do małej wartości.
Ale jeżeli na wyjściu, lub w ukladzie znajduje sie nieco większy kondensator, może to być nawet pojemność nieco dłuższych przewodów, może to być ostatnie kopnięcie w życiu.