Wyłącznik czasowy

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Nick_2
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 maja 2007, 8:11

Wyłącznik czasowy

Post autor: Nick_2 » 21 lis 2009, 16:06

Witam wszystkich. Potrzebuje schematu wyłącznika czasowego do auta. Chodzi o to że chciałem podłaczyc radio w taki sposób zeby grało bez przekręcania kluczyka. Nie było z tym najmniejszych problemów ale testy radia wykazały ze jeżeli jest ono bezposrednio podpięte pod zasilanie, ciagle pobiera prąd około 250mA co jest nie do przyjęcia.
Chciałem zrobic tak że w miejsce zasilania radia wstawic wyłącznik czasowy. Wyłącznik ma byc na stale podpięty do zasilania. w momencie przekręcenia kluczyka (czyli po podaniu napiecia 12V na wylacznik) ma włączyc zasilania radia. Po wyjęciu kluczyka gdy sygnał sterujący 12V zniknie wyłącznik ma odliczac czas, powiedzmy do 30 minut i po jego upływie wyłaczyć zasilanie radia.
Ktos ma moze pomysł w jaki sposób najprościej i niezawodnie zrealizowac taki układ? Bede bardzo wdzieczny za wszelkie sugestie

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 21 lis 2009, 19:03

Na pewno da się to zrobić, tylko pytanie brzmi czy warto ?? Może się okazać bowiem że wyłącznik w czasie czuwanie pobiera niewiele mniej niż radio. Z drugiej strony dobrze by było jak by czas był możliwy do regulowania, bo może się okazać że 30 minut to za długo lub za krótko. Najprościej to chyba było by zrobić na układzie 4060 lub 4541 który by sterował MOSFetem (Taki BUZ11 by chyba starczył) lub przekaźnikiem. Pomyślę nad tym, sam zbieram na radyjko do mojego PLUTA :mrgreen: (Punto) więc może i coś takiego by się przydało. :idea:
W sumie ciekawe wyzwanie, bo układ musi być prosty, i mało prądożerny. Zobaczę co się da sklecić na płytce stykowej i ile prądu to będzie pożerać :?: ale nie obiecuję na kiedy, bo nie wiem czy mnie z czasem nie braknie.

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 21 lis 2009, 22:07

Jeśli chodzi o prąd w czasie czuwania (czyli wtedy kiedy zasilanie radia podtrzymywane jest przez układ czasowy) to przez np. pół godziny może on pobierać nawet i pół ampera, ważne że potem przez np. tydzień nie płynie 250mA przez radio. Trzeba to zrobić tak że razem z odłączeniem zasilania od radia odłącza się zasilanie "zegara".
Co do schematu... niechętnie ale, przy czasach rzędu kilku minut, najlepszy i najtańszy będzie mikrokontroler (do tego stycznik, może jeden tranzystor i 4 kondensatory - nie ma nawet co rysować)

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 21 lis 2009, 22:54

Mi się nasuwa może niezbyt precyzyjny i optymalny sposób , ale może po prostu układ RC +tranzystor+przekaźnik. Najlepiej Darlington , tylko co będzie z kondensatorem przy dużych wahaniach temperatury od -25 do nawet i może 50st.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 21 lis 2009, 23:06

Stycznik to raczej podzespół elektroenergetyczny, przekaźnik miałeś chyba na myśli. I nie koniecznie trzeba aż mikroprocesor. Czasy rzędu kilku minut spokojne można odliczać na 4541. Sądzę że dokładności 1 sek, nikt tu nie będzie wymagał. W Peguacie 307 mojego ojca jest taki układ niejako fabrycznie. Tzn. bez kluczyka można radia słuchać, ale tylko jakieś 10-15 minut (nie wiem dokładnie bo nie mierzyłem go nigdy), potem samo się wyłącza.
Zagadnienia do rozwiązania to:
A- wymiary. Nie chcemy ogromnej płytki.
B- element wykonawczy, tranzystor (za pewne z radiatorem) czy przekaźnik :?: Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy.
C - elektronika. Najlepiej jak najprostsza, i nie tylko chodzi tu o elementy, ale także o to co trzeba aby układ zmontować i uruchomić. Jak widać w przypadku mikroprocesora dochodzi programator, a nie każdy być może będzie chciał aż tak daleko w to wchodzić. :?: Oczywiście kwestia dyskusyjna.
D- pobór prądu przez sam układ. Tu podałeś ciekawą koncepcje aby układ sam sobie odcinał zasilanie po zadanym czasie. Pewnie da się zrobić i na tranzystorze i na przekaźniku, jak dobrze pokombinować. Z drugiej strony dobrze by było aby układ w trybie aktywnym też pobierał jak najmniej prądu, w końcu chcemy go zaoszczędzić w ten sposób.

Jednak chyba największym wyzwaniem będzie zrobić to na 4541 i zminiaturyzować, do rozsądnych wymiarów. Trzeba to w końcu gdzieś w aucie zmieścić. No i jednak dobrze by było mieć możliwość jakiejś regulacji tego czasu aby dobrać go sobie do własnych upodobań, bez konieczności lutowania czy, wgrywania nowego softu.
Timo66 => 4541 pozwoli wyeliminować ten elektrolit (kondensator o dużej pojemności o którym wspominasz) i jego wady, ale idea pozostanie dokładnie ta sama. Upraszczając można pójść jeszcze dalej, i zastosować zwykły przełącznik który zwyczajnie zmostkuje odpowiedni obwód i będzie można grać bez kluczyka w stacyjce. No ale to już był by sposób na maksa Spartański.

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 22 lis 2009, 23:00

stycznik czy przekaźnik, różnica jak między skrzypcami i altówką. Od razu wiedziałeś o co chodzi. Tak czy inaczej to jedyne rozwiązanie, radio potrzebuje solidnego zasilania.
Co do 4541 - napisałem tylko jak mi byłoby wygodniej, każdy pomysł jest dobry.Nick_2 oczekuje chyba od nas gotowego schematu. Obawiam się że będziesz musiał sam pogłówkować - jak widzisz wszyscy, ze mną włącznie, tylko zagadujemy temat.
kayron, ad. A - w samochodzie jest zawsze wystarczająco miejsca, nie ma potrzeby nic miniaturyzować, wystarczy niepotrzebnie nie powiększać.
ad. D - kiedy silnik jest włączony de facto nie trzeba martwić się po pobór prądu, same światła to prawie 10A, nawet dodatkowe 500mA nie robi różnicy

Schemat mógłby wyglądać tak:

Obrazek
A: stacyjka, B: układ opóźniający (konstrukcja dowolna), C: radio
1: podtrzymanie/wyzwalacz opóźnienia, 2: zasilanie

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 23 lis 2009, 13:36

sta pisze:stycznik czy przekaźnik, różnica jak między skrzypcami i altówką.
chciałeś chyba powiedzieć skrzypcami a kontrabasem :?:

Co do miniaturyzacji to jest to znaczące , czy układ podłączysz przy wtyczce ISO , czy będziesz musiał ciągnąć dodatkowe kabelki

→Tu ← jest nota CD4541
a →Tu ← Ne555
→Tu ← trafiłem na podobny temat


Układ powinien być tak skonstruowany by po skończeniu odliczania sam sobie odcinał zasilanie bo pobór prądu na poziomie 100 czy 200mA po miesiącu niedoładowywania akku może niemile zaskoczyć

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 23 lis 2009, 15:18

Hm.. wątpię aby ktoś pozostawiał auto na postoju, z włączonym silnikiem na 20-30 minut, aby sobie pasażer w międzyczasie mógł posłuchać radia, bo pewnie taki jest cel budowy układu, a wież że zimą bardzo łatwo wyssać akumulator. Zakładając że np, ja mam do pracy 8,5KM to na pewno na takim dystansie akumulator nie jest się w stanie odpowiednio podładować (szczególnie zimą), a teraz po wyłączeniu silnika przez 30 minut będzie mi z niego ssał układ (załóżmy że 50mA) + radio w trybie czuwania (weźmy te 200mA) co daje 250mA. I to samo po powrocie do domu, co daje minimum 1 godz pobierania prądu dziennie, zakładając że nigdzie indziej nie pojadę. No ale nic jak będę coś miał to się odezwę, bo na razie gdybamy a nie mamy nawet schematu ideowego o modelu nie wspominając.

Nick_2
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 maja 2007, 8:11

Post autor: Nick_2 » 23 lis 2009, 21:16

kayron pisze:Hm.. wątpię aby ktoś pozostawiał auto na postoju, z włączonym silnikiem na 20-30 minut, aby sobie pasażer w międzyczasie mógł posłuchać radia, bo pewnie taki jest cel budowy układu, a wież że zimą bardzo łatwo wyssać akumulator. Zakładając że np, ja mam do pracy 8,5KM to na pewno na takim dystansie akumulator nie jest się w stanie odpowiednio podładować (szczególnie zimą), a teraz po wyłączeniu silnika przez 30 minut będzie mi z niego ssał układ (załóżmy że 50mA) + radio w trybie czuwania (weźmy te 200mA) co daje 250mA. I to samo po powrocie do domu, co daje minimum 1 godz pobierania prądu dziennie, zakładając że nigdzie indziej nie pojadę. No ale nic jak będę coś miał to się odezwę, bo na razie gdybamy a nie mamy nawet schematu ideowego o modelu nie wspominając.
chyba niezbyt dokładnie przeczytałes moj post bo sens układu był taki zeby działa po wyjeciu kluczyka przez okolo 30 minut a nie tylko przy zapalonym silniku. zrobiłem juz taki uklad wiec temat moze isc do zamkniecia. czas ustawilem na 15 minut i po tym czasie po wylaczeniu zaplonu i wyjeciu kluczyka mozna posluchac radia, po uplywie tego czasu przekaznik je odlacza i pozwala wlaczyc dopiero po przekreceniu kluczyka

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 24 lis 2009, 13:57

jeśli możesz to zamieść schemat albo opis, może się komuś przyda gotowiec

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 24 lis 2009, 15:11

Nie dobrze zrozumiałem o co ci chodzi, natomiast to co pisałem,to do innego kolegi który tu napisał:
ad. D - kiedy silnik jest włączony de facto nie trzeba martwić się po pobór prądu, same światła to prawie 10A, nawet dodatkowe 500mA nie robi różnicy
. Co jest oczywiście złym zrozumieniem tematu.
Ale skoro układ już masz no to po temacie, ale zamieść schemat jestem ciekaw jak to rozwiązałeś :?:

Nick_2
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 maja 2007, 8:11

Post autor: Nick_2 » 24 lis 2009, 20:15

schemat w zalaczniku
Załączniki
wyl_czas_4_6632.gif
(2.96 KiB) Pobrany 12845 razy

ODPOWIEDZ