Brak wiedzy

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
ducati916
-
Posty: 3
Rejestracja: 12 sie 2009, 21:00
Lokalizacja: Pszów

Brak wiedzy

Post autor: ducati916 » 26 sie 2009, 17:38

Panowie miałbym prośbę mugłby mi ktoś wytłumaczyć kiedy stosować oporniki i kondensatory i jak dobierać ich wartości wiem że to głupie pytanie ale nie mogę nigdzie nic znaleść konkretnego
Ostatnio zmieniony 28 sie 2009, 13:07 przez ducati916, łącznie zmieniany 1 raz.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 26 sie 2009, 18:17

Praktycznie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na twoje pytanie.
Bo tyle jest zastosowań kondensatorów czy rezystorów.
Przy obliczaniu rezystorów stosujemy podstawowe prawa elektrotechniki R=U/I

A co do kondensatorów to bywa to rożnie. W zależności od zastosowania stosujemy "rożny" punkt widzenia. Najczęściej stosujemy taki :
C=0.16/(F*R) gdzie:
R to rezystancja rezystora
F- częstotliwość graniczna

C=T/R
T= czas (a dokładnie to stalą czasowa)
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=18753#18753

https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=18753#18753

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 26 sie 2009, 21:00

Jony130 pisze:A co do kondensatorów to bywa to rożnie. W zależności od zastosowania stosujemy "rożny" punkt widzenia. Najczęściej stosujemy taki :
C=0.16/(F*R) gdzie:
R to rezystancja rezystora
F- częstotliwość graniczna
Obawiam sie ze tu i ja sie pogubułem :mrgreen:

Co do rezystorów, to od strony bardziej praktycznej wygląda to tak. Najprostszy przykład - dioda LED. Bez rezystora ograniczającego płynący prąd dioda się przegrzeje i spali. Musisz zastosować szeregowy rezystor. Można wyliczać dokładnie jego wartość (zależy od napięcia zasilania i koloru diody), w praktyce na szybko bierze się wartość 560ohm - 1k, jak mam akurat pod ręką 2,2k też będzie, wtedy widać czy świeci czy nie, ale często używam w prototypach diod, mających mi sygnalizować stany logiczne na wyjśsiu układu, więc nie potrzebuje maksymalnej jasności jaką można z diody wydusić :mrgreen:

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 27 sie 2009, 20:05

Nie wiem jak ja to zrobiłem, ale dziś się bawiłem i zrobiłem coś takiego: wylutowałem z jakiegoś starego equalizera potencjometr suwakowy logarytmiczny, zlutowałem z diodą led niebieską szeregowo i wio pod 12V, potencjometr ustawiłem na skrajne położenie (zwarcie), dioda mocno świeciła ale się nie spaliła. :)
Ale to chyba była dioda o podwyższonej jasności, albo zwykła, ale zdaje mi się, że zwykła by nie wytrzymała 12V...

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 27 sie 2009, 21:22

Niekoniecznie :mrgreen:
Mogła się nie spalic od razu, ale teraz mozesz miec z jej maksymalnej jasnosci tylko czesc ;) ew. moze spalic przy którymś z kolei podłączeniu, albo z inną diodą nie bedziesz miał tyle szczescia :mrgreen:

Awatar użytkownika
michalstec1
Użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
Lokalizacja: Jazowsko
Kontakt:

Post autor: michalstec1 » 27 sie 2009, 22:30

Nie spaliła się od razu przez ograniczoną wydajność prądową zasilacza. Zasilacz zachowuje się jak źródło napięcia połączone szeregowo z rezystancją - im słabszy zasilacz tym większa ta "rezystancja". Dioda ma określone napięcie przewodzenia i pali się gdy napięcie na niej jest za duże. Po podłączeniu jej do słabego zasilacza napięcie na zasilaczu spada. Prawdopodobnie ta sama dioda podłączona do dużo mocniejszego zasilacza o tym samym napięciu albo do akumulatora samochodowego rozleciała by się na kawałki.
Słaby zasilacz nie uszkadza diody bo nie może dostarczyć mocy wystarczającej do jej zniszczenia.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 27 sie 2009, 22:36

Mój zasilacz ma wydajność prądową 500mA na zakresie 12V.
Wydaje mi się, że taki prąd jest o wiele za duży jak na diodę LED, z tego co wiem, to przez nią przepływa kilkadziesiąt mA.
Ale dioda też ma rezystancję. Coś mi się kojarzy, że 20...100 Ohm w stanie przewodzenia.
To zwykła dioda (nie świecąca), a dioda led chyba tak samo.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 27 sie 2009, 22:42

A poza konkursem gdyby zasilacz był odpowiednio wydajny , to potecjometr tez by się spalił :razz:

12V-3,2V=8,8V
8,8V²/100Ω=774,4mW - co oznacza zgon potka

z tym że piszesz że miał 0Ω , co nigdy nie występuje .

przy dość wydajnym zasilaczu dioda by migła i ewentualnie potek puścił by dymek :mrgreen:




ps: zobacz na charakterystykę dowolnej diody LED i nie mieszaj do tego rezystancji :wink:

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 27 sie 2009, 22:56

Tak, wiem, że to element nieliniowy i ma ch-kę, ale w książce "Elektronika łatwiejsza niż przypuszczasz. Układy" coś takiego wyczytałem.

ODPOWIEDZ