Elektryk zakładowy

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Zablokowany
Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Elektryk zakładowy

Post autor: Luminofor » 20 lip 2008, 22:10

Dostałem propozycję stażu jako elektryk (elektromonter) zakładowy.
Co należy do obowiązków na tym stanowisku?
To jest tak, że się coś robi jak się coś zepsuje, a jak wszystko chodzi dobrze to się siedzi i spija kawkę?

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 20 lip 2008, 22:18

Witam!!!

Dokładnie takie pojęcie o pracy w utrzymaniu ruchu ma większość obywateli w tym kraju:
"Przecież wy tam nic nie robicie; dopiero jak coś się zepsuje to naprawiacie i znów możecie powrócić do bardzo męczącego picia kawy(...)"

Ponieważ sam pracuje w utrzymaniu ruchu, powiem tak: gdyby kawa była mi niezbędna do życia to umarłbym w pierwszym tygodniu pracy.

Na zakres obowiązków składa się zwykle bardzo wiele przypadków dlatego też nie sposób podać Ci listy z zakresem Twoich obowiązków. NIe wiemy czy będziesz pracował w dużej firmie, nie wiemy czym się zajmują itp. Trudno powiedzieć co dokładnie będziesz robił, ale na picie kawy godzinami bym nie liczył...

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 20 lip 2008, 22:22

Firma - OSM

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 20 lip 2008, 22:58

Również pracuję jako elektryk na utrzymaniu ruchu i to wcale nie jest zabawa. Czasem zaczynam o 7 rano i kończę o 18 a czasem o 2 w nocy. Nie wspomnę o odpowiedzialności (pracuję na budowie). A w pracy to od roboty pod napięciem zaczynając kończę od pracy na wysokości jak na przykład podwieszanie oświetlenia na dźwigach na wysokości 40 czy 50 metrów na ziemią. I to samemu bo druga osoba asekuruje na dole. Więc jeśli chcesz iść na taki staż zastanów się bo nie zawsze jest to spanie lub picie kawy... Czym ten OSM zajmuje się?

[ Dodano: 2008-07-21, 00:00 ]
Ale są też takie dni czasami że nic nie robię a pieniążki lecą :P

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 20 lip 2008, 23:46

joon pisze:Czym ten OSM zajmuje się?
OSM - Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 21 lip 2008, 1:08

Najprawdopodobniej będziesz specem od żarówek lub jeśli OSM jest spora będziesz naprawiał silniki i temu podobne sprzęta. Jednakże po więcej informacji proponował bym się zgłosić do tego zakładu z pytaniem " A jakie będą moje obowiązki?"

Artizzz
-
Posty: 41
Rejestracja: 03 mar 2007, 11:59
Lokalizacja: xx

Post autor: Artizzz » 21 lip 2008, 20:28

Luminofor, co kraj to obyczaj.
ja również pracuję w dziale utrzymania ruchu jako automatyk. Zakład zwie się Panasonic (robimy baterie). Naszymi obowiązkami (bo jest nas więcej) jest utrzymanie i serwis obiektu od strony elektrycznej, tzn od stacji SN, NN, poprzez oświetlenie i na wentylacji kończąc. Jednak najważniejszym zadaniem są naprawy maszyn od strony elektrycznej.
Jak to ktoś powiedział - jak jest spokój to jest spokój, kawy się odechciewa, a na nockach to czasami oczy bolą od spania :D ale jak jest roboty to od zatrzęsienia...

Zubik
-
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2008, 17:23
Lokalizacja: Pogórze
Kontakt:

Post autor: Zubik » 23 lip 2008, 13:46

Pół biedy jeśli będziesz pracował w OSM bo w najgorszym przypadku w "ramach luzu" karzą Ci robić ser albo coś :wink: Gorzej na budowie , bo tam czasem trzeba się pobawić w stolarza albo mechanika.....

Mimo to, taka robota nie jest zła. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 23 lip 2008, 19:59

Heh, godzina 21 właśnie przyjechałem z pracy.... od 6 do 20.30 na budowie i dzisiaj nie wiem czy miałem 20 minut wolnego.... Czasem i tak sie zdarza :/

MacBi
Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:41
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: MacBi » 24 lip 2008, 6:42

Nie zawsze jest tak źle, jak piszą przedmówcy. Podzielam wypowiedź kolegi "Artizzz" - wczoraj pół zmiany miałem dużo pracy - stanęły trzy maszyny (centrum obróbcze, wykrawarka z kręgu oraz dźwig magazynu blach), natomiast drugie pół zmiany juz był względny spokój. Co prawda, przed chwilą miałem telefon od kolegi, który szukał pomocy, bo ma problem z kolejną maszyną, ale da się przeżyć.

Awatar użytkownika
Sagittarius
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 29 maja 2007, 9:29
Lokalizacja: Kujawsko-pomorskie
Kontakt:

Post autor: Sagittarius » 24 lip 2008, 10:36

Utrzymanie ruchu rzeczywiście jest zależne od zakładu/przedsiębiorstwa. Ja jestem automatykiem na samodzielnym stanowisku w pewnej dużej firmie i wszystko, co mierzy, co zajmuje się sterowaniem, itd. jest w moich obowiązkach. Jako elektryk z pewnością więcej będziesz miał obowiązków z instalacją elektryczną niż z automatyką, ale to zależy od wielu rzeczy. OSM, to zakład spożywczy. Z pewnością będzie tam duży naciska na bezpieczeństwo produktu, na higienę, czystość... By dopuścić Cię do pracy musisz mieć wykonane badania na nosicielstwo Salmonelli. Bez nich nic poważnego nie pozwolą Tobie pewnie robić, a może i nie dopuszczą Cię do hali produkcyjnej. Jeśli będziesz musiał prcować jako elektryk, będziesz potrzebował uprawnień elektrycznych SEP przynajmniej do 1kV... Jeśli będziesz tam dłużej, załatwią Tobie kurs i egzaminy. Czym się możesz zajmować? Jest problem z uruchomieniem linii. Bierzesz schemat szafy (jeśli jest to sterowanie przekaźnikowo, czasówkowo...) i szukasz, co nie pozwala uruchomić. Mierzysz silnik, bo np. falownik wyrzuca komunikat o nierównym obciążeniu faz. Ustawiasz falownik, gdy zmieniono linię, bo np. musi mieć dłuższą rampę rozruchową. Wymieniasz żarówki (będzie z tym nieco problemu, jeśli jest wdrożony system GMP, HACCP), wymieniasz silniki (z pewnością są tam wirówki, a te na wirówkach mogą być spore ;-)). Podłączasz nowe urządzenia, prowadzisz trasy kablowe, bo coś nowego się chce podłączyć, itp, itd. Może też być kilka dodatkowych funkcji. Możesz jednak być typowym obserwatorem, który się uczy od innych. Jedno jest pewne, na początku będziesz miał prawdopodobnie swojego "guru" który będzie Cię zapoznawał z instalacją i obowiązkami.

Dużo tych pewnie i prawdopodobnie, ale właśnie tak można odpowiedzieć w chwili obecnej. Pełną odpowiedź poznasz dopiero, gdy zaczniesz pracę. Co najważniejsze, udzielisz jej sobie sam.

Jeśli chodzi o pracę... Wczoraj pracowałem od 6 do 23:30... Ech te rozruchy ;-)

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 28 sie 2008, 17:40

No pracuję już tam trochę czasu (ponad miesiąc) i muszę powiedzieć, że nie jest tak źle, ale oczywiście mogłoby być lepiej.
Zakres moich obowiązków można by skwitować wyliczanką: przynieś-zanieś-pozamiataj-odkręć śrubki-dokręć nakrętki-zawołaj tego albo tamtego-podaj-podłącz.

Na kawę tez jest czas hehe.
Zawsze to jakieś doświadczenie i dodatkowy wpis w CV, a i człowiek obezna się z pracowniczym trybem życia, no i trochę kasy zawsze wpadnie. :)

samuraj
-
Posty: 31
Rejestracja: 21 wrz 2005, 19:04
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: samuraj » 28 sie 2008, 19:16

Heh!
Ja to mam dobrze - 8 godzin i choćby pół firmy stało obowiązki przejmuje zmiennik. a ja papa
:).

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 28 sie 2008, 19:21

Widzę, że temat zakończony - Kolega Luminofor wie już co chciał.
Zamykam.

Zablokowany