Jakim napięciem zasilać świetlówke ?

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Designer
-
Posty: 39
Rejestracja: 29 cze 2003, 20:25
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Jakim napięciem zasilać świetlówke ?

Post autor: Designer » 14 kwie 2004, 19:06

Witam panów

Pytanie tak jak powyzej... do tego chciałbym się jeszcze dowiedziec jak sie mam pojemnosc kondensatora do mocy swietlówki.


Za wszelkie odpowiedzi serdecznie dziękuje :D

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 18 kwie 2004, 15:50

Zależy jaką świetlówkę i w jaki sposób zasilać. Napisz ciś więcej.

Awatar użytkownika
Designer
-
Posty: 39
Rejestracja: 29 cze 2003, 20:25
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Post autor: Designer » 20 kwie 2004, 19:06

No co tu więcej mówic- wszystkie swietlówki przeciez takie same (mają w srodku argon), róznią sie jedynie mocą.
To tak jakbym sie zapytał jakim napieciem zasilac normalną zarówke ,wiadomo ze 220
Ale skoro mam powiedziec to powiem :) To jest swietlówka 36W ma z 1.20 m długosci
Jak narazie to podłączyłem jej 10kV i swieciła się, ale bardzo słabo. Teraz nie wiem czy to wina napięcia czy tez natęzenie jest za małe :?

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 20 kwie 2004, 20:28

Powiem Ci tak:
Nie znam sie wyjątkowo dobrze na świetlówkach. Wiem jednak, że one jak świecą to mają raczej spadek napięcia a nie rezystancję. Znaczy, że jak ona nie świeci to żeby się zaświeciła potrzebne jest napięcie zapłonowe. Jest ono najwyższe przy "zimym zapłonie", i żeby je obniżyć włącza się na chwilę żażenie w świetlówce (do przetwornicy HV, gdzie stosuje się zimny zapłon nadają się świetlówki ze spalonym żażeniemm które nie działają "normalnie" podłączone do sieci 230V). Skoro świetlówka działa z napięcia 220V, to znaczy że jej spadek napięcia (= napięcie robocze) nie jest większe od 220V.
Czyli jak zasilasz ją cały czas napięciem 10KV to "zapychasz" swoją przetwornicę.

Dobra, kończe to bo sie już sam pogubiłem :P sory za ten bełkt.

Najlepiej jakbyś zasilał ją napięciem max 220V (moim zdaniem jakieś 150V), z tym że przy włączaniu musi być inpuls o napięciu pare KV (chyba), który by ją zapalił.
I to by było na tyle.

pozdro

b@p
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 03 sty 2004, 20:50
Lokalizacja: krakow

Post autor: b@p » 22 kwie 2004, 15:17

Dzisiaj przeczytalem te posty i przyznam ze troche mna niektore wypowiedzi wstrzasnely. Po pierwsze to jaka ma opornosc przewodzacy gaz, a po drugie to czasem warto poczytac podstawy aby wiedziec na jakiej zasadze dzialaja takie urzadzenia jak swietlowka. Normalna swietlowka ( w klasycznym ukladzie ) swieci przy napieciu pracy ok. 90V a spadek napiecia jest wytwarzany przez kondensator ( typowo 3,8uF ). Po co jest starter i dlawik ktory sie nasyca pozostawiam do wlasnej dociekliwosci czytajacych.
Pozdrowka
PS. wielkosc kondensatora zalezy od max. pradu rozruchu i mocy swietlowki ( zarniki maja rozne opornosci ) oraz sredniego poboru pradu w czasie swiecenia.

Awatar użytkownika
gogo4
-
Posty: 99
Rejestracja: 12 kwie 2003, 9:06
Lokalizacja: Okolice Bielska Białej
Kontakt:

Post autor: gogo4 » 23 kwie 2004, 18:49

Świetlówka do zapłonu potrzebuje napięcia ok. 700V. Napięcie to zostaje zaindukowane w dławiku po rozwarciu bimetalu w starterze. Dławik dodatkowo ogranicza prąd świetlówki podczas normalnej pracy. swietlowka świeci przy napięciu ok 100V.

ODPOWIEDZ