Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
-
curylop
- -
- Posty: 64
- Rejestracja: 29 lip 2006, 21:43
-
Kontakt:
Post
autor: curylop » 18 gru 2006, 22:03
czy lutownicą transformatorową można zepsuć układy scalone takie jak np. tea2025. bawiłem się tą kostką i jak zacząłem lutować transformatorową to zaczął szumieć i się grzał a za parę dni już nie chodził.
-
Brzozza93
- Użytkownik
- Posty: 474
- Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
- Lokalizacja: Gdynia
-
Kontakt:
Post
autor: Brzozza93 » 18 gru 2006, 22:09
Ja nie mam lutownicy transformatorowej, ale podejrzewam, że za długo grzejesz końcówki. Jak nabierze się wprawy wlutowaniu to jeden punkt lutuje się w ciągu ok. 1 sek. i nic kostkom nie powinno się stać obojętnie jakiej lutownicy używasz.
-
matelektronik
- Użytkownik
- Posty: 161
- Rejestracja: 01 sie 2006, 11:48
- Lokalizacja: Przezchlebie
-
Kontakt:
Post
autor: matelektronik » 18 gru 2006, 22:18
Czasami jak lutownica jest nieuziemiona moze zostac przebita struktura polprzewodnikowa przez ledunki elektrostatyczne.
-
curylop
- -
- Posty: 64
- Rejestracja: 29 lip 2006, 21:43
-
Kontakt:
Post
autor: curylop » 18 gru 2006, 22:37
no tak ja nie mam uziemionej lutownicy
[ Dodano: 2006-12-18, 22:39 ]
Brzozza93 pisze:Jak nabierze się wprawy wlutowaniu to jeden punkt lutuje się w ciągu ok. 1 sek.
tak jest tylko na niej był radiator i chcąc go ściągnąć troszkę podgrzałem

-
mathieiov
- Moderator
- Posty: 829
- Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
- Lokalizacja: --
Post
autor: mathieiov » 19 gru 2006, 7:11
Najlepiej na początek kupić sobie jakąś lutownicę grzałkową za 10-15zł. Ja taką mam i jestem zadowolony.
-
marcing
- Użytkownik
- Posty: 868
- Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
- Lokalizacja: z pociągu...
-
Kontakt:
Post
autor: marcing » 19 gru 2006, 13:25
curylop pisze:bawiłem się tą kostką i jak zacząłem lutować transformatorową to zaczął szumieć i się grzał a za parę dni już nie chodził.
A w jaki sposób lutujesz? Podgrzewasz końcówki i "przykładasz" cyne, czy też może nakładasz ją na grot?
-
Aro
- Użytkownik
- Posty: 677
- Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
- Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
-
Kontakt:
Post
autor: Aro » 19 gru 2006, 18:49
Co do uziemienia, to większośc elementów jest odporna na ładunki elektrostatyczne. A te wrażliwe układy to wystarczy dotknąc palcem nóżki i można wyrzucic.
-
curylop
- -
- Posty: 64
- Rejestracja: 29 lip 2006, 21:43
-
Kontakt:
Post
autor: curylop » 19 gru 2006, 22:06
a czy lutownicę oporową też trzeba uziemić??
-
Michał17
- Użytkownik
- Posty: 329
- Rejestracja: 07 sty 2006, 14:25
- Lokalizacja: Łódź
Post
autor: Michał17 » 19 gru 2006, 22:12
raczej tak, i siebie też (opaska ESD lub jakiś drót z opornikiem 1M)
-
curylop
- -
- Posty: 64
- Rejestracja: 29 lip 2006, 21:43
-
Kontakt:
Post
autor: curylop » 19 gru 2006, 22:24
jakie układy są szczególnie podatne na takie uszkodzenia??
-
Michał17
- Użytkownik
- Posty: 329
- Rejestracja: 07 sty 2006, 14:25
- Lokalizacja: Łódź
Post
autor: Michał17 » 19 gru 2006, 22:25
większość scalonych, czasem nawet tranzystory
-
curylop
- -
- Posty: 64
- Rejestracja: 29 lip 2006, 21:43
-
Kontakt:
Post
autor: curylop » 19 gru 2006, 22:28
to coś czuje że się uzbroję w uziemienie

-
Michał17
- Użytkownik
- Posty: 329
- Rejestracja: 07 sty 2006, 14:25
- Lokalizacja: Łódź
Post
autor: Michał17 » 19 gru 2006, 22:32
Wysrarczy jakiś przewód od grzejnika lub do bolca z gniastka, można wiele "zyskać"
(o wiele mniej tracić)
-
curylop
- -
- Posty: 64
- Rejestracja: 29 lip 2006, 21:43
-
Kontakt:
Post
autor: curylop » 19 gru 2006, 22:37
nie no tak dużo to tego nie straciłem, ostatnio mam takie przypadki. Wczesnej było wszystko w porządku
-
Michał17
- Użytkownik
- Posty: 329
- Rejestracja: 07 sty 2006, 14:25
- Lokalizacja: Łódź
Post
autor: Michał17 » 19 gru 2006, 22:38
oby dalej było wporzo