ukryty radionadajnik

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
mono
-
Posty: 4
Rejestracja: 20 maja 2006, 20:40
Lokalizacja: Gdańsk

ukryty radionadajnik

Post autor: mono » 21 maja 2006, 11:20

Jak zrobić układ który uniemożliwiałby odnalezienie radionadajnika, (jakby co jestem początkujący jeżeli chodzi o radia, także proszę o wyrozumiałość)

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 21 maja 2006, 16:54

jeśli to nie jest jakiś radionadajnik nowej generacji to wystarczy czujnik pola elektromagnetycznego. taki jest opisany w majowym numerze EdW.

mono
-
Posty: 4
Rejestracja: 20 maja 2006, 20:40
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: mono » 21 maja 2006, 17:56

ale to ma UNIEMOŻLIWIĆ odnalezienie go.

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 21 maja 2006, 21:20

przepraszam, źle przeczytałem.
jeśli masz specjalistyczny sprzęt to każdy nadajnik wykryjesz w czasie nadawania, bo nadając emituje pole elektromagnetyczne.

Awatar użytkownika
pim
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 31 sie 2005, 13:27
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: pim » 22 maja 2006, 16:24

Jaką mocą nadajesz :?: i skąd nadajesz :?: jak daleko masz do PARu :?: (czy jak się tam te dziady nazywają :wink: )
jak nadajesz duża mocą to przenosisz nadajniki w inne miejsce i robisz radiolinie Studio (czyli tam gdzie siedzisz)>nadajnki1(nadajnik radiolini)>>>>>>>odbiornik(odbiornik radiolini)>nadajnik docelowy na duża moc :mrgreen: (np:5kW)

zyraf
Użytkownik
Posty: 145
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: zyraf » 13 lis 2006, 14:49

uniemozliwienie odnalezienia jest niemozliwe, chyba ze nadajnik nie nadaje.
Z radiolinia jest fajnie, jednak po jednej lub kilku wpadkach moga sie zcwanic, zostawic twoj sprzet nieruszony i zajac sie namierzeniem nadajnika radiolinii (jesli masz kierunkowa antene odbiorcza wycelowana w studio beda mieli troche latwiej). Mozna zrobic dwa lub trzy polaczenia, ale i tak moga dojsc do zrodla, jesli dziala. Wszystko zalezy od tego czy 'oni' chca Cie znalezc.

Awatar użytkownika
Pikczu
Użytkownik
Posty: 754
Rejestracja: 18 lip 2005, 18:33
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Pikczu » 14 gru 2006, 22:20

pim ty sobie niewyobrazasz co to jest 5KW
zobacz na to zdjecie zobaczysz jaie kable sa potrzebne na taka moc !
Obrazek

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 14 gru 2006, 23:47

Nie wiem co jest w tych kablach na zdjeciu, ale wiem, ze 5kW to dwa czajniki elektryczne. Nikt nie puszcza takich kabli w scianie, zeby podlaczyc dwa czajniki do sieci. A co powiesz o podgrzewaczu przeplywowym wody? 22kW mocy (wiem, ze zasilany z "trojfazowki") :wink: Co nie zmienia faktu, ze kable maja pare mm²

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 15 gru 2006, 0:07

alaris pisze:Nie wiem co jest w tych kablach na zdjeciu, ale wiem, ze 5kW to dwa czajniki elektryczne. Nikt nie puszcza takich kabli w scianie, zeby podlaczyc dwa czajniki do sieci. A co powiesz o podgrzewaczu przeplywowym wody? 22kW mocy (wiem, ze zasilany z "trojfazowki") :wink: Co nie zmienia faktu, ze kable maja pare mm²
Tylko, że prąd dochodzący do czajnika ma 50Hz a nadajnik ma duuużo więcej. W takim przypadku prąd nie płynie całym przewodem a jedynie jegoo zewnętrzną warstwą. Przewody dla dużych częstotliwości to często rurki które w środku są puste.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2006, 0:27 przez Koppel, łącznie zmieniany 1 raz.

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 15 gru 2006, 0:12

Koppel pisze:Tylko, że prąd dochodzący do czajnika ma 50Hz a nadajnik ma duuużo więcej. W takim przypadku prąd nie płynie całym przewodem a jedynie jegoo zewnętrzną warstwą.
Ano rzeczywiscie... Zapomnialem o efekcie naskorkowosci... :neutral:

zyraf
Użytkownik
Posty: 145
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: zyraf » 15 gru 2006, 15:07

a co z tego jaka moc bedzie mial ten koncowy nadajnik? to juz zalezy od mozliwosci pana pirata ktory chce ten nadajnik miec daleko od siebie. wazne jest to, ze oddzielony bedzie od niego przynajmniej jedna radiolinia, co powinno go troche zabezpieczyc przed nalotem.

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 15 gru 2006, 20:17

Wiem :!: :smile: Może trzeba mieć kilka nadajników w różnych miejscach żeby urządzenie które lokalizuje nadajnik ześwirowało... nie wiem czy dobrze rozumuję :roll:

zyraf
Użytkownik
Posty: 145
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: zyraf » 15 gru 2006, 22:17

Chyba nie...
Chodzi o to, ze dookolnie i z duza moca bedzie pracowal tylko jeden nadajnik, 'nielegalnie' w jakims pasmie. Do niego sygnal doprowadzony zdalnie, poprzez radiolinie dzialajaca z mala moca, antenami kierunkowymi i na innym pasmie (byc moze legalnie). Sygnal moze byc przesylany cyfrowo co troche ulatwi sprawe druga bez utraty jakosci, a dokladniej podlaczenie drugiej radiolinii jako zrodla sygnalu dla tej ktora wysyla go do nadajnika. Tak wiec ONI robia nalot, likwiduja glowny nadajnik, a studio jest bezpieczne, przynajmniej troche, chyba ze polapia sie i od razu go nie wylacza, a w studiu nikt nie bedzie wiedzial ze tam juz ktos byl.
Tak wiec ONI maja teraz sprawe ulatwiona, bo antena kierunkowa wycelowana jest w nadajnik (byc moze studio), wlasciwie mogli by ja nawet zobaczyc... Robia wiec nalot tam, pewni ze sie uda a tam kolejny 'przekaznik', mozna tez przeslac sygnal przez internet i/lub wykozystujac jakas siec bezprzewodowa. Tak to moze wygladac w teorii, jesli bedzie jakis sposob ostrzegania ludzi ze studia o tym ze ktos cos kombinuje z nadajnikiem, zeby w pore zdalnie wylaczyli cala linie i posprzatali u siebie na wszelki wypadek.
Sprzet ktory ONI maja jest raczej drogi i porzadny, majac kilka nadajnikow z zasiegiem pokrywajacym sie zrobisz sobie jedynie syf na nosnej, a i tak musisz rozwiazac sprawe dosylu sygnalow do tych nadajnikow. No i namierza bez problemu wszystkie pokolei.
Mam nadzieje ze troche z tej niesamowitej teorii sie wyjasnilo, nie ma niewykrywalnych nadajnikow ktore by cos nadawaly, mozna jedynie starac sie byc sprytniejszym...

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 16 gru 2006, 14:14

A co właściwie za służby lokalizują takie nadajniki?? I jak często przeszukują okolicę?? :roll:

zyraf
Użytkownik
Posty: 145
Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: zyraf » 16 gru 2006, 14:36

kiedys PAR, potem (i moze wciaz) URTiP, ci sami ludzie. Z wlasnej woli raczej nie przeszukuja, glownie jak ktos podpadnie - robi syf w jakims pasmie zaklucajac cos specjalnie lub przypadkowo i to cos zglosi, jesli sa to sluzby jak pogotowie czy straz pozarna to dzialaja bardzo szybko z wiadomych powodow. Moze tez byc jakis donos od ktoregos ze 'sluchaczy'.

ODPOWIEDZ