Zmniejszenie obrotów kosiarki do trawy

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zenerek
Użytkownik
Posty: 335
Rejestracja: 21 lip 2006, 11:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Zmniejszenie obrotów kosiarki do trawy

Post autor: Zenerek » 19 sie 2006, 21:40

Chciałbym delikatnie zmniejszyć ilość obrotów elektrycznej kosiarki do trawy, ale nie wiem jak to zrobić. Ktoś mi powiedział, żebym zastosował zwykły rezystor połączony w szereg.
Ja nie więżę, żeby to dobrze działało, chyba zmiejszyłoby to tylko moc kosiarki.
Pomóżcie mi. A może ktoś ma schemat takiego cuda :?:
Dzięki za wszelką pomoc.

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 19 sie 2006, 21:52

A jaki masz tam konkretnie silnik, asynchroniczny jadnofazowy (230V) z kondensatorem rozruchowym :?:

:idea: Apropo rezystora, to przy zmniejszeniu mocy poprzez spadek napiecia na nim (co uzskujesz przy włączonym w szereg rezystorze) zmniejsza się prędkość obrotowa, ale w niewielkim stopniu, na dobrą sprawę ta metodam ma trochę wad, ale najpierw zajmijmy się twoim silnikiem z kosiarki. :roll:

icky
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 29 sty 2006, 17:31
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: icky » 19 sie 2006, 23:39

ja słyszałem że można wziąść przedłużacz nawinąć na jakiś pręt i to zmniejszy moc... [teoretycznie się z tego cewka zrobi] czy to prawda??


da się jakoś zwolnić silnik asynhroniczny? oprócz zmniejszenia częstotliwości to chyba nie...

już widze falownik zamontowany na kosiarce <hahaha>

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 20 sie 2006, 9:17

Nie wiem czy akurat zwinięty przedłużacz da pożądane efekty, ale dławik w szereg ze stojanem jest bardziej popularnym rozwiązaniem niż rezystor.
icky pisze:już widze falownik zamontowany na kosiarce <hahaha>
hehehe, też to widzę :wink:
Ostatnio zmieniony 20 sie 2006, 10:04 przez GAVRON, łącznie zmieniany 5 razy.

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 20 sie 2006, 9:42

Zenerek, zmiłuj się - więżę

Awatar użytkownika
Zenerek
Użytkownik
Posty: 335
Rejestracja: 21 lip 2006, 11:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Zenerek » 20 sie 2006, 22:19

Silnik ma kondensator rozruchowy.
PS. Administratora nie zczaiłem.

[ Dodano: 2006-08-20, 23:59 ]
OK już rozumiem i za literówki PRZEPRASZAM!!!

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 21 sie 2006, 20:57

No to jedyne, co pozostaje Ci to zmniejszenie obrotów poprzez zmniejszenie napięcia zasilania silnika możesz to zrobić na 3 sposoby:

1 – włączenie w szereg rezystora (kolosalna sprawa – małe Ohmy duże Waty),
2 – włączenie dławika (to już lepsze niż wyżej),
3 – zasilenie silnika poprzez autotransformator (to by się wydawało racjonalniejsze).

We wszystkich tych przypadkach oddziałujemy na charakterystykę elektromechaniczną silnika zmniejszając moment krytyczny, za czym idzie przeniesienie punktu pracy i zmniejszenie prędkości. Może jednak dojść do zmniejszenia momentu krytycznego, a zarazem rozruchowego do stopnia, w którym silnik może w ogóle nie ruszyć lub podczas pracy przy obciążeniu utknąć i spalisz go.
Jak byś mógł wysadzić takie poczynania są ryzykowne, jeżeli rozważasz tylko taką możliwość teoretycznie to dobrze, nic cię to nie będzie kosztowało natomiast praktycznie rzecz biorąc włączenie rezystora o dławika będzie cię trochę obliczeń kosztowało (choć na wyznaczenie rezystancji można by było pokusić się metodą doświadczalna, ale i tak byś musiał mieć autotransformator) o których nie wiem czy masz pojęcie, poza tym rezystory w takich sytuacjach mają dość niskie rezystancje ale ze względu na prąd płynący przez nie muszą wytrzymać dość dużą moc traconą na sobie, więc jak już to chyba lepiej było by Ci zastosować autotransformator i po rozruchu, w warunkach znamionowego zasilania zjechać nieco z napięciem do odpowiadającej Tobie prędkości.

Co do zasilania przez falownik to po pierwsze droga sprawa, a po drugie może dojść do sytuacji że silnik nie będzie chciał pracować przy częstotliwości niższej niż znamionowa – nie pozwoli mu na to konstrukcja.

A pro po pracy w warunkach nie znamionowych, praca przy niższej prędkości owocuje mniejszą mocą, którą silnik może pokonać a pyzatym gorszymi warunkami chłodzenia, mówiąc prościej pracuje w gorszych warunkach i jest bardziej podatny na urazy.

Awatar użytkownika
Zenerek
Użytkownik
Posty: 335
Rejestracja: 21 lip 2006, 11:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Zenerek » 21 sie 2006, 21:11

W takim razie rezygnuję z tego pomysłu, Dzięki za pomoc. A co do autotransformatora, to nie mam o nim pojęcia.

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 21 sie 2006, 21:35


Awatar użytkownika
Zenerek
Użytkownik
Posty: 335
Rejestracja: 21 lip 2006, 11:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Zenerek » 21 sie 2006, 22:00

GAVRON dzięki :!: , solidna z Ciebie firma takich ludzi lubię. :grin:

ODPOWIEDZ