Czy ktoś używał dysku WD400VE 40GB 2,5'?

Dyskusje na temat sprzętu, konfiguracji, sterowników i oprogramowania.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Czy ktoś używał dysku WD400VE 40GB 2,5'?

Post autor: Koppel » 01 kwie 2006, 22:00

Czeka mnie w najbliższym czasie wymiana dysku w laptopie (aktualny "brzęczy" - co nie dość, że denerwuje to jeszcze straszy :shock: ). Po pewnych poszukiwaniach, wstępnie, zdecydowałem się na WD400VE (Scorpio), przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo danych. Jednak znalazłem trochę informacji o tym, że napęd jest głośny, że stuka, że potrafi przywieszać komputer. Czy ktoś miał do czynienia z tym dyskiem? Czy firma WD oraz modele dysków Scorpio są warte polecenia?

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 01 kwie 2006, 22:31

Witam!

Nie miałem do czynienie akurat z tą serią, ale osobiście używam dysków WD.
I chociaż są to dyski desktopowe, informacje będą raczej wspólne dla wszystkich dysków tego producenta.
1. Głośny - owszem, są to dyski głośniejsze, niż np. Seagate, ale za to działające odrobinę szybciej. Druga sprawa - czy zauważyłbyś różnicę między 27dB a 29dB (deklarowane przez producenta) w czasie "wolnym" od pracy a np. 29dB i 32dB podczas "szukania"?
2. Stukanie i przywieszanie komputera - dyski te mają mechanizm oszczędzania energii, a co za tym idzie muszą się wyłączać i parkować głowice. Wspomniane stuki i "przywieszanie" spowodowane są wychodzeniem dysku ze stanu uśpienia. Jest to chwilami dosyć nieprzyjemne, ale taki urok tych napędów...
Miałem spotkania z kilkoma notebook'ami (instalowałem oprogramowanie, kupowałem dla znajomych, itp.), również z dyskami Western'a - i nie były głośniejsze od innych. Bardziej wkurzała "suszarka" niż sam dysk. Przy pracy na zasilaczu dysk rzadko się wyłączał, ale jednak robił to mimo ustawienia ciągłej pracy w opcjach zasilania.

Ja osobiście jestem zwolennikiem WD, ale też Seagate. To co napisałem - to spostrzeżenia użytkownika tych dysków.

Pozdrawiam!

Marcin "Max" G.

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 01 kwie 2006, 22:56

Dziękuję profesjonalną odpowiedź. Mam w związku z tym jeszcze kilka pytań:
marcing pisze:2. Stukanie i przywieszanie komputera - dyski te mają mechanizm oszczędzania energii, a co za tym idzie muszą się wyłączać i parkować głowice. Wspomniane stuki i "przywieszanie" spowodowane są wychodzeniem dysku ze stanu uśpienia. Jest to chwilami dosyć nieprzyjemne, ale taki urok tych napędów...
Jak wygląda takie przywieszenie? Ponieważ jestem przyzwyczajony do tego, że gdy dłużej nie używam dysku i wtedy chcę wykonać zapis, słyszę jak dysk się rozkręca i komputer rzeczywiście przez chwilę wisi. To jest do zniesienia i jest dość rozsądne ze względu na oszczędzanie baterii. Jednak czytałem o sytuacji gdzie dysk regularnie co 5s stukał i przywieszał jednocześnie na około 1s komputer - to już byłoby nie do zniesienia.

Jeśli chodzi o głośność. Zwykłego stukania nie odbieram negatywnie. Straszny jest natomiast taki piszczący dźwięk. Tendencję do jego wydawania miały (nie jestem na czasie czy jeszcze mają) MAXTORY i (podobno) IBM'y... Ale nowe dyski WD chyba tak nie robią? Nie wiem w ogóle czy mój dysk jest uszkodzony, czy taki jego urok (to IBM właśnie)... ale ponieważ ostatnio zatrzymał się dość długo na skanowaiu w okolicy 53% bojąc się o owoce swojej pracy wolę dmuchać na zimne - jeden dysk mi już wybuchł :?

Jeśli chodzi o Seagate, to w moim zasięgu jest jeszcze model ST94813A. Czy jest on lepszym wyborem (według danych jest głośniejszy ale ma mniejszy pobór prądu). Powiem też, że do WD zachęca mnie wytrzymała obudowa oraz coś co zostało nazwane: system DuraStep Ramp - zabezpieczenie przed uderzeniem głowicy o powierzchnię dysku. Tylko czy nie daję się nabrać na hasła reklamowe?

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 01 kwie 2006, 23:46

Koppel pisze:Jak wygląda takie przywieszenie? Ponieważ jestem przyzwyczajony do tego, że gdy dłużej nie używam dysku i wtedy chcę wykonać zapis, słyszę jak dysk się rozkręca i komputer rzeczywiście przez chwilę wisi. To jest do zniesienia i jest dość rozsądne ze względu na oszczędzanie baterii.
Tak, to jest właśnie taki efekt. Występuje nawet w dyskach Western'a do komputerów stacjonarnych.
Koppel pisze:Jednak czytałem o sytuacji gdzie dysk regularnie co 5s stukał i przywieszał jednocześnie na około 1s komputer - to już byłoby nie do zniesienia.
W ten sposób często zachowują się dyski, które są bliskie "zejścia". Chociaż trafił do mnie Samsung 1614 (chyba dobrze pamiętam oznaczenie), który zachowywał się tak do momentu przełączenia trybu interfejsu na ATA-33. Dziwoląg jakiś...
Koppel pisze:Jeśli chodzi o Seagate, to w moim zasięgu jest jeszcze model ST94813A. Czy jest on lepszym wyborem (według danych jest głośniejszy ale ma mniejszy pobór prądu). Powiem też, że do WD zachęca mnie wytrzymała obudowa oraz coś co zostało nazwane: system DuraStep Ramp - zabezpieczenie przed uderzeniem głowicy o powierzchnię dysku. Tylko czy nie daję się nabrać na hasła reklamowe?
Dyski serii Momentus są dość szybkie (choć nie tak szybkie jak desktopowe). Jeśli chodzi o parametry i głośność, to są porównywalne z WD. Obaj producenci stosują dość rozbudowane systemy ochrony przeciwwstrząsowej napędów. Oprogramowanie diagnostyczne dostępne na stronie producentów ma możliwość wykrycia przekroczenia "dopuszczalnych parametrów pracy". I to jest wskazówką, że takie systemy mają różni producenci (nawet Samsung...). Nie należy więc tym się kierować.

Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 02 kwie 2006, 8:03

marcing pisze:Koppel napisał/a:
Jednak czytałem o sytuacji gdzie dysk regularnie co 5s stukał i przywieszał jednocześnie na około 1s komputer - to już byłoby nie do zniesienia.


W ten sposób często zachowują się dyski, które są bliskie "zejścia". Chociaż trafił do mnie Samsung 1614 (chyba dobrze pamiętam oznaczenie), który zachowywał się tak do momentu przełączenia trybu interfejsu na ATA-33. Dziwoląg jakiś...
Właśnie dowiedziałem się, że u osoby która miała taki problem nie jest to wina dysku, ponieważ jest to kolejny dysk który tak się zachowuje. U innych podobno działa dobrze.

Ponadto dostałem "cynk", że WD wydaje z siebie ten tak nie lubiany przeze mnie pisk. W testach dysków przeczytałem tekst, że i tak nie słychać dysku przez szum wentylatora... Trudno mi w to uwierzyć w moim przypadku, ponieważ ja wentylatora w ogóle nie słyszę (pomijając to, że nieczęsto się włącza).

Czy Seagate też "piszczy"? Czy jedynie stuka?

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 02 kwie 2006, 10:49

U mnie dyski Western'a nie piszczą (mam ich 10szt). Raczej wprowadzają obudowę w nieprzyjemne dla ucha drgania.
Co do dysków laptop'owych - Seagate są ciche, używałem paru dysków w kieszeni na napędy 2,5'' podłączanej pod USB - pracowałem ok 1 roku w sklepie i serwisie komputerowym (wiedza czasem procentuje). Miałem wtedy możliwości wykorzystywania podzespołów dostępnych dla klientów, np. na weekend. Dlatego też sporo informacji mogę zweryfikować.

Dyski WD trafiły do sklepu dwa, i było to 10% napędów do laptopów (reszta to Seagate ;) ). Ale sytuacja była odwrotna przy napędach 3,5'' - tam więcej było WD.

Jeśli chodzi o stukanie - to tak jak pisałem wcześniej większość producentów stosuje podobne rozwiązania, więc w trybach oszczędzania energi dysk może "hałasować" podczas rozruchu. Stukać głowicami raczej nie powinnien w czasie normalnej pracy, ale jeżeli partycja na której jest plik wymiany jest mocno pofragmentowana - wtedy może pojawić się lekkie "pukanie", a bardziej szmer spowodowany gwałtowną zmiana położenia głowic. Inne dźwięki raczej nie wystąpią.

Pozdrawiam!

Ps. taki off-topic: próbuję się uczyć C, ale na razie nie "kumam" ;) O Atmel'kach wiem sporo, asembler rozgryzam. Ale z języków wysokiego poziomu używam dylko Bascom Basic. Kurs jest jednak nawet dla mnie dobry, bo uczę się nowych rozwiązań - łatwo można przenieść z C do asm fragmenty programów. Dlatego czekam na dalsze części - szczególnie sterowanie LCD od 3510...

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 02 kwie 2006, 14:23

Chyba jednak więc zdecyduję się na Seagate. Więcej ludzi mówi, że są ciche, a to dla mnie bardzo ważne.

ad. ps.
Zanim zajmę się 3510 jeszcze trochę czasu minie. Jednak cały czas planuję przedstawiać ciekawe, wzięte z praktycznych realizacji, programy. :)

ODPOWIEDZ